Błąd logiczny ‚Ignoratio elenchi’

petrucchio napisał:

> Ciekawe też, jak w tych samych obrazkach laicy mogą widzieć zupełnie różne rzec

> zy.

Fachowiec się znalazł. Masz jakieśornitologiczne flepy i publikacje (poza ttymi na usetetowych forach)?

A jednak mozna widzieć dwie rózne rzeczy i ja w tym (a w innym szerzej), to uzasadniłem (oczywiście wyciąłeś–uczciwość ci nakazaywala). Otóż istota argumentacji brzmi tak:

forum.gazeta.pl/forum/w,32,128364649,128439228,Do_konsensusu_i_do_replikatorow_.html

Chciałem bardziej szczegółowo, lecz nie wszedleś w tą dyskusję (brak argumentow), więc w odpowiedzi komu innemu zaprezentowałem konsensus. A konsensus polega na wykazaniu,ze archeopteryxy maja cechy ptasie, jak i teropodów. Ze mimo iz maja takie mozajkowe cechy ciezko je zaliczyc do której kolwiek z tych grup, ponieważ mimo wszystko były to organizmy na swoj sposob specyficzne. Przepasc dzielaca je od ptakow wlasciwych (kredowych jak i wspolczesnych) jest tym bardziej ogromna,wiec powoływanie sie na motyw niezdecydowania fachowcow,co do klasyfikacji arecheopteryksa i tym samym sugerowanie,ze nie ma dobrej definicji ptaka (definicji wynikajacej z analiz kladystycznych) jest przeinaczeniem i nadinterpretacją:

-PONIEWAZ SA TO TWIERDZENIA OPARTE O NADUZYCIE PRZEZ BRAK PRECYZJI. Brak tej precyzji polega na ogólnikowym szastaniu nazą ptak. A systematyka dzieli wyraznie: na ptakopodobne teropody, archeopteryksy (???), oraz ptaki wlasciwe, w której to grupie znajduja sie wymarłe ptaki kredowe (dwa rzedy, niektorzy mawiaja jeden), oraz ptaki wlasciwe (wspolczesne). Ptaki wlasciwe wyprowadza sie od „wspolnego przodka”, ktory zył po okresie kredowym (wiec nawet plaszkodziobe kredowe nie sa prawdopodobinie spokrewnione ze wspolczesnymi blaszkodziobymi-kolejny raz „konwergencja”), natomiast „wspolny przodek” kredowych ptakow wlasciwych nie jest znany (archeopteryks nim nie jest). PODSUMOWANIE: Nie ma zadnej morfologicznej ciągłości pomiędzy teropodami, ptakopodobnymi teropodami, tymi ostatnimi i ptakami slasciwymi kredowymi, oraz ptakami z kredy i ptactwem wspolczesnym (choc rewolucja w systematyce ptakow i posrod tego „kladu” moze strasznie namieszac). Koniec kropka, taka jest obiektywna prawda naukowa!

Więc najwyrazniej w swiecie kolejny raz pomijasz niewygodne argumenty, co jest błedem logicznym, przy tym powołujesz sę na autorytety, którymi usiłujesz dowodzic tezy, która domaga się uzasadnienia.

> Obrazki szkieletów wklejone przez Noveyya są wzięte z angielskiego podręczn

> ika szkolnego, gdzie ilustrują teropodowy rodowód ptaków.

Nie wiem, ja posiadam z innego zródła. Reszta jest nie na temat. Ten dryf obliczony jest na zmiane tematu na tory nie mające niczego wspolnego z istotą sprawy. A wiec popełniasz kolejny bład logiczny.

Bład ten opiera sie na koncentrowaniu się na maloistotnych szczegółach i sugerowaniu,ze obala sie argumentację oponenta. Jakoś nie wykazales błedności zaprezentowanej ryciny ,a poglady i błedy w pisowni autorow ksiazki,gdzie zamieszczono ilustrację nie mają tutaj nic do rzeczy. Wiec to zabieg płytki i kolejny raz podkeslajacy poziom twojej argumentacji.

‚Ignoratio elenchi’-Jest to jeden z najczęściej występujących błędów logicznych nie tylko u racjonalistów, ale w ogóle w wielu polemikach można się na niego co chwila natknąć. Ma różne formy, jednak cechą wspólną ich wszystkich jest coś, co można określić jako zboczenie z tematu, skierowanie dyskusji lub rozumowania na niewłaściwe tory.

Naga małpo!

noveyy777 napisał:

> dawwwkins2 napisał:

>

> > Novey, nawet porządnie podszyć się pod inny nick nie umiesz.

>

> Ja sie wcale nie usiłuje podszywać. To nie w moim stylu !

A ilu was jest tam w środku ? Jedyne logiczne wytłumaczenie to nieświadomość istnienia jednego lub wielu sobowtórów. W kazdym razie, fajnie ze się popieracie.



O menú de sobremesas, por favor.

Do konsensusu i do replikatorow.

http://t2.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9GcQqvW16JYff9jb3K7jg2LTiayFXCKY3y8BhuyhoZSEcXm_uFwEawqChtw

petrucchio napisał:

skroc.pl/2aef

> Byłoby to oszczerstwo, gdyby nie odpowiadało faktom.

Nie odpowiada faktom.

>W odpowiedzi Hihaczowi sam

> , bez niczyjej pomocy, dowiodłeś, że W DALSZYM CIĄGU nie możesz sobie ułożyć w

> głowie prostej kwestii arytmetycznej…

To nie prawda,a nawet jezeli prawda, to i tak nie obala tezy podstawowej. A teza podstawowa polega na stwierdzeniu,ze rzuciles na mnie oszczerstwa przypisujac mi subiektywne motywy. Stwierdziles,ze to straszne przyznawac sie do błedu, kiedy sie nie ma innego wyjscia. Udowodnilem ci ,ze bylo inaczej,a z twojej strony nawet głupiego „być moze zle cie ocenilem” nie mogę przeczytac. To przykre i skandaliczne, ale ja sie zaciebie na szczescie wstydzic nie musze! A wrecz jestem dumny, ze az tak bardzo sie roznimy.





Stosujesz:




Co jest spowodowane:

http://t1.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9GcTX_rf_VJ_vFW46kbxFSXBTOWoJPwr_WYxA2AQEu-Dtm7bjKULcsJlWCIU

A więc:

http://t1.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9GcQ99PTgB11vFh--fUcjXHTRVDEMfT4LRR3ZqBXffxiCZRr_MEfSVbK7l3A

http://t0.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9GcT55LUOn9K0wCK8JBumA3BdSN6aMTvQ3Fk6jPzCABWESjGsm29U1z3M0A

A teraz do rzeczy: Odpowiedzi podsumowujące tutejszą dyskusję znajdziesz tutaj:

forum.gazeta.pl/forum/w,32,128364649,128435549,systemaryka_.html

Chciałem bardziej szczegółowo, lecz nie wszedleś w tą dyskusję (brak argumentow), więc w odpowiedzi komu innemu zaprezentowałem konsensus. A konsensus polega na wykazaniu,ze archeopteryxy maja cechy ptasie, jak i teropodów. Ze mimo iz maja takie mozajkowe cechy ciezko je zaliczyc do której kolwiek z tych grup, ponieważ mimo wszystko były to organizmy na swoj sposob specyficzne. Przepasc dzielaca je od ptakow wlasciwych (kredowych jak i wspolczesnych) jest tym bardziej ogromna,wiec powoływanie sie na motyw niezdecydowania fachowcow,co do klasyfikacji arecheopteryksa i tym samym sugerowanie,ze nie ma dobrej definicji ptaka (definicji wynikajacej z analiz kladystycznych) jest przeinaczeniem i nadinterpretacją:




-PONIEWAZ SA TO TWIERDZENIA OPARTE O NADUZYCIE PRZEZ BRAK PRECYZJI. Brak tej precyzji polega na ogólnikowym szastaniu nazą ptak. A systematyka dzieli wyraznie: na ptakopodobne teropody, archeopteryksy (???), oraz ptaki wlasciwe, w której to grupie znajduja sie wymarłe ptaki kredowe (dwa rzedy, niektorzy mawiaja jeden), oraz ptaki wlasciwe (wspolczesne). Ptaki wlasciwe wyprowadza sie od „wspolnego przodka”, ktory zył po okresie kredowym (wiec nawet plaszkodziobe kredowe nie sa prawdopodobinie spokrewnione ze wspolczesnymi blaszkodziobymi-kolejny raz „konwergencja”), natomiast „wspolny przodek” kredowych ptakow wlasciwych nie jest znany (archeopteryks nim nie jest). PODSUMOWANIE: Nie ma zadnej morfologicznej ciągłości pomiędzy teropodami, ptakopodobnymi teropodami, tymi ostatnimi i ptakami slasciwymi kredowymi, oraz ptakami z kredy i ptactwem wspolczesnym (choc rewolucja w systematyce ptakow i posrod tego „kladu” moze strasznie namieszac). Koniec kropka, taka jest obiektywna prawda naukowa!

http://www.geologyrocks.co.uk/system/files/u3/birdcompl.gif

A teraz jeżeli masz życzenie i odwagę zapraszam do tej dyskusji. Mozemy ja prowadzic na tym forum,mozemy gdzie indziej (pod warunkiem,ze bedziesz uwazl na slowa. Moja cierpliwosc sie skonczyla profesorze!)

Na pl sci biologia tez mozemy dyskutować.

Czy to mogło powstać SAMOistnie?

Kompleks replikacyjny DNA i molekulatny robot, który słuzy do rozplatania DNA (helikaza).

bioslawek.files.wordpress.com/2011/08/kompleks-replikacyjny2.png?w=574

Na uproszczonym schemacie kompleksu replikacyjnego po srodku.

http://bioslawek.files.wordpress.com/2011/08/kompleks-replikacyjny.png?w=800

bioslawek.files.wordpress.com/2011/08/helikaza-5.png?w=382

http://bioslawek.files.wordpress.com/2011/08/helikaza-1.png?w=422

Czy ta maszyneria mogła powstać SAMOistnie?

Jak i pompa do produkcji ATP, ktora produkuje dla niej energię?

upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/3/37/ATPsynthase_labelled.png/216px-ATPsynthase_labelled.png

Czy to mogło się rozuwinąć z obrazowanego tutaj cyklu?:

http://scienceblogs.com/pharyngula/2009/01/11/rna_rxn.gif

Nie, nie mogło,a uzasadnienie jest tutaj:

skroc.pl/bfde

forum.gazeta.pl/forum/w,32,89676801,89676801,Coraz_skuteczniejsze_replikatory.html

„Coraz skuteczniejsze replikatory

Autor: petrucchio ☺ 12.01.09, 11:28

Dodaj do ulubionych zarchiwizowany

Na portalu _Science_ pojawiło się doniesienie (wyprzedzające oficjalną

publikację) o nowych replikatorach RNA. Tracey Lincoln i Gerald Joyce ze

Scripps Research Institute w La Jolla zbudowali zespół autokatalityczny

złożony z dwóch prostych enzymów RNA, katalizujących wzajemnie swoją syntezę z

mieszanki krótszych odcinków RNA (oligonukleotydów) bez pomocy białek lub

innych „obcych” katalizatorów:

www.sciencemag.org/cgi/content/abstract/1167856

tinyurl.com/7cjhj6

scienceblogs.com/pharyngula/2009/01/chemical_replicators.php

Ogólna zasada jest mniej więcej taka:

en.wikipedia.org/wiki/File:DrawingHands.jpg

Zanim ktoś powie, że to nic nowego (zespół już kilka lat temu skonstruował

sztuczny rybozym, R3C, który katalizował własną syntezę), trzeba podkreślić, że:

(1) R3C powielał się mało efektywnie — reakcja szybko wygasała. Para enzymów

powiela wykładniczo się aż do wyczerpania substratu.

(2) Enzymy użyte w eksperymencie nie zostały szczegółowo _zaprojektowane_;

otrzymano je z mniej wydajnych prekursorów, poddając je przypadkowym mutacjom

i selekcjonując warianty skuteczniej konkurujące z innymi o substraty. Innymi

słowy, pozwolono im wyewoluować.

(3) _Zbiór_ autokatalityczny (choćby na początku złożony jedynie z dwóch

enzymów) to już początek drogi ku układom bardziej skomplikowanym,

hipercyklicznym.

(4) Autorzy obiecują jeszcze jakieś niespodzianki w pełnej publikacji.”



Oczywiście „nauczyciel” i „fachowiec” od ewolucji Petrucchionie zrozumiał

pracy na którą się podniecał (to u niego reguła!), ponieważ rybozymy te zostały szczegółowo

zaprojektowane (obie ich podjednostki), a ta ewolucja polegala na czymś zupelnie innym.

Nie zrozumiał też przebiegu eksperymentu, poniewaz z dwóch rybozymów zrobiły mu się cale

skomplikowane uklady (hi,hi). Na ilustracji widać jak to szło. Po prostu dwie podjednostki

łaczyły się w jeden rybozym i tak aż do wyczerpania substratów, Gąsiorowskiemu, to

się w głowie coś rozmnożyło..
.

Ale

o szczegółach można poczytać tutaj

: skroc.pl/bfde

Z szerszym omówieniem eksperymentu można się zapoznać tutaj:

:

www.sfinia.fora.pl/genesis,36/abiogeneza-w-prawdziwym-zwierciadle,5682.html

A więc paradoks w rodzaju „kura czy jajo” jest nie rozwiązany!

bi.gazeta.pl/im/3/8144/z8144913X.jpg

Re: systemaryka.

noveyy777 napisał:

> Widzisz w tym kladzie jakiegoś teropoda?

Tak, około dziesięciu tysięcy gatunków teropodów. Jeśli nie zdajesz sobie sprawy, że wszystkie (także współczesne) ptaki są teropodami (członkami kladu Theropoda — tak samo jak są owodniowcami, kręgowcami, zwierzętami i eukariontami), to źle rozumiesz pojęcie kladu.

Re: Petrucchio to jest unik!-‚Tu quoque’

noveyy777 napisał:

> Na poczatek trochę nie na temat (trochę). Tutaj masz odpowiedzi na swoje osz

> czercze zarzuty. Teraz widze skąd ta przewrotna postawa. Po prostu zabrakło dow

> odów na ewolucję ptaków od istot, które zyją tylko w twoich imaginacjach:

> skroc.pl/2aef

Byłoby to oszczerstwo, gdyby nie odpowiadało faktom. W odpowiedzi Hihaczowi sam, bez niczyjej pomocy, dowiodłeś, że W DALSZYM CIĄGU nie możesz sobie ułożyć w głowie prostej kwestii arytmetycznej. Każdy, kto ma ochotę, może zajrzeć pod wskazany wątek i przeczytać, co tam napisałeś. Nie będę tego tu przeklejał, bo nie myślę cię upokarzać publicznie. Przez swoje pieniactwo sam się podkładasz, ale nie skorzystam z okazji.

> Bez głębszej analizy twojej postawy, postawy opierajacej się na bezradności, po

> nieważ jak ktoś posiada argumenty nie musi zasłaniać się ewentualnym błedem arw

> ersarza.

Każdy, kto to czyta, widział, że od kilku dni próbuję cię zmusić, żebyś jasno wyłożył swoje argumenty w sprawie, którą sam wywołałeś. Ty nie masz żadnych argumentów. Masz hasła, okrzyki bojowe, a w razie ostateczności — bluzgi.

> Postawa jaka reprezentujesz jest niegodna moralnie.

I to ma czelność mówić facet, którego standardową metodą jest opluwanie dyskutanta.



Penguyn! Penguyn! Looming bright

In the long Antarctic night!

systemaryka.

bzygowski napisał:

Nie rozumiesz zasad systematyki, dlatego widzisz to ,co widzisz.

> Czyli podobieństwa tego typu to dla Ciebie nie jest ciągłość? :

>

Nie:

[b]Archaeopteryx – rodzaj późnojurajskego teropoda z rodziny Archaeopterygidae. Archaeopteryx był średnich rozmiarów zwierzęciem wielkości kruka. Miał czteropalczastą stopę, z których pierwszy palec był przeciwstawny pozostałym. Przednia kończyna była trójpalczasta, ogon kostny zbudowany z wielu kręgów, długi i prosty. Archaeopteryx miał zęby, a na palcach skrzydeł pazury.

Powszechnie uznawany jest za „pierwszego ptaka” – większość analiz wskazywała na jego przynależność do Avialae (czyli grupy obejmującej zwierzęta bliżej spokrewnione ze współczesnymi ptakami niż z deinonychozaurami), choć według niektórych Archaeopterygidae są deinonychozaurami, i tym samym są bliżej spokrewnione z dromeozaurami i troodontami niż ze współczesnymi ptakami.[/b]

To są te „płynne granice”, które widzi Petruccio–jak widzisz bariera istnieje, a gładkie przejścia tylko w głoie Piotra.

http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/9/9d/Archaeopteryx_lithographica_%28Berlin_specimen%29.jpg/240px-Archaeopteryx_lithographica_%28Berlin_specimen%29.jpg

http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/a/a4/Archaeopteryx-model.jpg/220px-Archaeopteryx-model.jpg

http://g.pwn.pl/f/img/25/d88i4835.jpg

http://www.geologyrocks.co.uk/system/files/u3/birdcompl.gif

Teropod.

Wszystkie odkryte dotąd skamieniałości archeopteryksów pochodzą z okresu 150,8–145,5 mln lat temu (tyton, późna jura).

eleniowate, pełnorożce (Cervidae) – rodzina ssaków z rzędu parzystokopytnych (Artiodactyla). Należą do niej zwierzęta o kostnym, pełnym porożu (w przeciwieństwie do rogów) ulegającym u większości gatunków corocznej zmianie. Przykładowi przedstawiciele to: renifer, mulak, mundżak, jeleń szlachetny, sarna, łoś, daniel, czy jeleń wschodni.

http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/d/dc/Brockhaus_and_Efron_Encyclopedic_Dictionary_b42_873-0.jpg/240px-Brockhaus_and_Efron_Encyclopedic_Dictionary_b42_873-0.jpg

Psowate (Canidae) – rodzina lądowych ssaków drapieżnych (Carnivora) obejmująca między innymi psy, wilki, lisy, kojoty i szakale – łącznie ponad 30 współcześnie żyjących gatunków[2] rozprzestrzenionych na wszystkich kontynentach poza Antarktydą. W Polsce występuje wilk szary (Canis lupus), lis pospolity (Vulpes vulpes) i jenot (Nyctereutes procyonoides) – introdukowany w 1955. Udomowioną formą wilka jest pies domowy, który od tysięcy lat towarzyszy ludziom jako zwierzę użytkowe, a także domowe. W zapisie kopalnym Canidae

http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/1/1b/NIEdot306.jpg/240px-NIEdot306.jpg

Ptaki (Aves) – gromada stałocieplnych zwierząt z podtypu kręgowców. Jest najbardziej zróżnicowaną spośród gromad kręgowców lądowych – istnieje około 10 000 gatunków ptaków, które zamieszkują ekosystemy na całym świecie. Ich wielkość waha się od 5 cm u koliberka hawańskiego do 2,7 m u strusia.

Charakterystyczne dla ptaków nowoczesnych (Neornithes) są: skóra wytwarzająca pióra, przednie kończyny przekształcone w skrzydła, szczęki okryte rogowym dziobem, u współczesnych przedstawicieli pozbawionym zębów, lekki, mocny szkielet i czterodziałowe serce.

Neornithes – podgromada ptaków nowoczesnych obejmująca tradycyjnie wszystkie współcześnie występujące taksony, taksony wymarłe w czasach historycznych, a także znane z mezozoiku ptaki uzębione.

Jako klad Neornithes jest zdefiniowane jako grupa obejmująca potomków ostatniego wspólnego przodka wróbla (Passer domesticus) i strusia, czyli Neognathae i Paleognathae, bez ptaków uzębionych[1].

Widzisz w tym kladzie jakiegoś teropoda?

http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/f/f7/African_fish_eagle_flying_cropped.jpg/240px-African_fish_eagle_flying_cropped.jpg

http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/c/c7/Waxwing.jpg/240px-Waxwing.jpg

Podgromada obejmuje tradycyjnie następujące nadrzędy i rzędy:

[b] * Nadrząd: ptaki uzębione (Odonthognathae)

Ptaki uzębione (Odontognathae) – nadrząd wymarłych ptaków nowoczesnych Neornithes. Są znane z osadów z okresu kredowego w Ameryce Północnej i Europie.

Nadrząd obejmuje jeden rząd: Hesperornithiformes. Alternatywna klasyfikacja systematyczna zakłada, że do ptaków uzębionych należą dwa rzędy: Hesperornithiformes oraz Ichtchyornithiformes (w tej pierwszej klasyfikacji wyodrębniany w osobny nadrząd Ichthyornites).

http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/5/5d/Hesperornis_regalis.jpg/240px-Hesperornis_regalis.jpg

Wymarłe („bezpotomnie”) klady ptaków uzębionych:

Hesperornithes – monotypowa podgromada ptaków obejmująca rząd Hesperornithiformes. Jest to wymarły klad wysoko wyspecjalizowanych ptaków uzębionych, żyjących w późnej kredzie. Do Hesperornithes należały stosunkowo duże wodne ptaki żyjące na półkuli północnej. Prawdopodobnie zdecydowana większość ptaków należących do tego kladu była nielotna. Hesperornithes wyginęły podczas wielkiego wymierania kredowego wraz z Enantiornithes, nieptasimi dinozaurami, konkurującymi z nimi morskimi jaszczurkami z rodziny mozazaurów oraz wieloma innymi formami życia.

http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/d/d1/Hesperornis_BW.jpg/240px-Hesperornis_BW.jpg

Ichtiornis – rodzaj wymarłych ptaków z rodziny ichtiornisów (Ichthyornithidae).

Żył w okresie późnej kredy (ok. 93-71 mln lat temu) na terenach obu Ameryk i centralnej Azji. Długość ciała ok. 20 cm, wysokość ok. 15 cm, ciężar ok. 300 g. Jego szczątki znaleziono w Kanadzie, USA, Argentynie i w Uzbekistanie.

Żył w pobliżu mórz. Jego pożywienie stanowiły głównie ryby. Był podobny do rybitwy. Miał szczególnie dobrze rozwinięty mostek i klatkę piersiową. Jego szczęki były jeszcze zaopatrzone w zęby.

http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/f/f2/Ichthyornis_BW.jpg/240px-Ichthyornis_BW.jpgo Rząd: † Hesperornithiformes

* Nadrząd: Ichthyornites

o Rząd: † Ichtchyornithiformes

* Nadrząd: paleognatyczne Paleognathae

o Rząd: strusie (Struthioniformes)

o Rząd: nandu (Rheiformes)

o Rząd: kazuarowe (Casuariiformes)

o Rząd: kiwi (Apterygiformes)

o Rząd: † moa (Dinornithiformes)

o Rząd: † mamutaki (Aepyornithiformes)

o Rząd: kusacze (Tinamiformes)

* Nadrząd: neognatyczne Neognathae

o Rząd: pingwiny (Sphenisciformes)

Pingwiny, bezlotki – rząd (Sphenisciformes) oraz rodzina (Spheniscidae) ptaków z podgromady ptaków nowoczesnych Neornithes.

http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/3/37/Icadyptes_BW.jpg/220px-Icadyptes_BW.jpg

o Rząd: nury (Gaviiformes)

o Rząd: perkozy (Podicipediformes)

o Rząd: rurkonose (Procellariiformes)

o Rząd: pełnopłetwe (Pelecaniformes)

o Rząd: brodzące (Ciconiiformes)

o Rząd: flamingi (Phoenicopteriformes)

o Rząd: blaszkodziobe (Anseriformes)

o Rząd: kondorowe (Cathartiformes)

o Rząd: szponiaste (Falconiformes)

o Rząd: grzebiące (Galliformes)

o Rząd: hoacyny (Opisthocomiformes)

o Rząd: żurawiowe (Gruiformes)

o Rząd: siewkowe (Charadriiformes)

o Rząd: stepówki (Pterocliformes)

o Rząd: gołębiowe (Columbiformes)

o Rząd: papugowe (Psittaciformes)

o Rząd: turakowe (Musophagiformes)

o Rząd: kukułkowe (Cuculiformes)

o Rząd: sowy (Strigiformes)

o Rząd: lelkowe (Caprimulgiformes)

o Rząd: jerzykowe (Apodiformes)

o

Petrucchio to jest unik!-‚Tu quoque’

petrucchio napisał:

Na poczatek trochę nie na temat (trochę). Tutaj masz odpowiedzi na swoje oszczercze zarzuty. Teraz widze skąd ta przewrotna postawa. Po prostu zabrakło dowodów na ewolucję ptaków od istot, które zyją tylko w twoich imaginacjach:

skroc.pl/2aef

> Nie spełnię twojej prośby, ponieważ ty nie spełniłeś mojej, tzn. nie oświeciłeś

> mnie co do tej rzekomej ostrej granicy między ptakami a dinozaurami…

[b]

Bez głębszej analizy twojej postawy, postawy opierajacej się na bezradności, ponieważ jak ktoś posiada argumenty nie musi zasłaniać się ewentualnym błedem arwersarza.

Postawa jaka reprezentujesz jest niegodna moralnie. Nic dziwnego,ze na pl.sci.biologia osądziłes mnie według siebie (jak widzisz ja potrafię przyznać się do błędu).



‚Tu quoque”-Ten błąd powstaje wtedy, gdy zamiast odpowiedzieć w danej chwili na argument oponenta próbujemy wyszukiwać u niego te same błędy.

Re: niedobrze

alsor napisał:

> > Wyobraźmy sobie przesłankę.

> >

> > Wypadnięcie jednego włosa z głowy powoduje wyłysienie.

>

> Przesłanka jest w implikacji.

> Tu masz tylko jedno stwierdzenie.

>

> ‚Trójkąt T jest prostokątny’

>

> No i on jest albo nie jest: p lub ~p = true.

>

> A w implikacji przesłanka ma być prawdziwa – z definicji!

Nie wiem o co ci chodzi, przykład trójkątem jest bezproblematyczny.

A już ostanie zdanie?? Jeżeli wniosek wynika z przesłanek, to mamy schemat zdania będący tautologią, gdzie jest głównym spojnikiem implikacja, ale o tym tutaj nie dyskutujemy.



„Ci, którzy sprytnie symulują szaleństwo w zdecydowanej większości są psychopatami, a część z nich faktycznie jest szalona.” – Eugene Bleuler

Re: Nie nawóz a…

Bardzo sobie cenię wszystkie stwierdzenia majki_monackiej, ale czasami muszę protestować.

Majka napisała.:

> Jesteśmy nawozem dla następnych pokoleń, może coraz bardziej złożonych tworów….

Hm… to jest stwierdzenie „nieprzyjemnie”. Nie jest potrzebne aby tak nihilistycznie postrzegać zachodzące procesy …

Jak już to jesteśmy „niezbędnym ogniwem” … aby najpierw od strony biologicznej … ustanowić przejścia od jakiegoś australopiteka.. do Homo sapiens sapiens … ale co ważniejsze nasze wysiłki intelektualne odnotowywane w bibliotekach i ew. pamięciach komputerowych .. są ( były) niezbędne aby podążać w rozwoju poznania i rozwoju technologii dalej..

To tak jak w przeprowadzania jakiegoś dowodu matematycznego .. Nie od razu w następnym wierszu mamy już rezultat .. muszą być niezbędne ogniwa pośrednie.. i nie można ich „wyciąć”…

Tak więc nie jesteśmy „nawozem” … a ogniwem pośrednim .. i wytwarzamy „ogniwa pośrednie”… ~ Andrew Wader

Re: Pytanie pomocnicze

kornel-1 napisał:

> Jaki jest sens życia psa (Canis lupus)?

Dobre pytanie. I pozwala sformułować hipotezę:

Sens życia wyznaczany jest przez trwałość struktur w sensie termodynamicznym i ewolucyjnym.

Jest interesujące, że struktury wysoce złożone, które termodynamicznie wydawać się mogą nietrwałe, realnie odznaczają się nadspodziewaną „żywotnością”. Dotyczy to izotopów, związków chemicznych, tworów kosmologicznych i życia.

Oj, nie będzie się to podobało Sławkowi Novvveyyowi, ale ewolucja przekształca materię w twory coraz bardziej złożone i jednocześnie trwałe (oczywiście chodzi o łańcuchy DNA/RNA, białka, i związki organiczne trwające miliardy lat w organizmach istot żywych).

Taki jest więc sens istnienia ludzkości – jeśli okażemy się tworem dostatecznie trwałym. Jesteśmy nawozem dla następnych pokoleń, może coraz bardziej złożonych tworów. Aż, być może, do samoświadomego wszechświata Andrew Wadera (ja osobiście w to nie wierzę).

Czy jest to wystarczający powód do dumy?

Może lepiej czuć się stworzonym na podobieństwo boskie, ale ta hipoteza wydaje się nieco bardziej prawdopodobna.

Re:Zawał serca, udar mózgu i samobójstwo wtedy gdy

Dociekanie jaki jest cel czy sens istnienia ludzkości rzeczywiście nie jest problemem naukowym .. jakkolwiek wyniki tych rozważań … interesuje większość żyjących ludzi ..

Nie jest to problem naukowy, gdyż nie da się „przetestować” wysuwanych stwierdzeń ..

Natomiast jest problem problemem naukowym ( jakkolwiek z zakresu nauk społecznych – hm… to też nauka ) jaki przekonania na ten temat mają większe grupy ludzi, społeczności i jak posiadanie lub nie posiadanie poczucia sensu istnienia wpływa na ich samopoczucie …

Więcej, .. niejaki Aron Antonovsky ukuł już w latach 60 –tych ubiegłego wieku … pojęcie koherencji .., która ponoć wpływa wręcz na zdrowie fizyczne. Wykonano i wykonuje się setki prac na temat wpływu zdrowotnego wysokiej koherencji .. Wg A. Antonovsky na koherencję składa się.: 1. poczucie rozumienia świata, 2.poczucie sensu istnienia … i ….3. zaradność…

Jest bezsprzecznym faktem, że zawał serca.., udaru mózgu „można dostać „ gdy … Samobójstwo popełniają osoby, które… A poczucie frustracji … bliskie endemicznej depresji .. mają współcześnie całe społeczności … które zazwyczaj .. poprzez procesy demograficzne podlegają samolikwidacji ..

Z punktu widzenia lekarskiego ( i jak myślę także z punktu widzenia psychologów i socjologów ) zagadnienie { pojmowania … sensu ( celu) istnienia ludzi } jest wręcz jednym z kluczowych zagadnień naukowych dla tych profesji (dziedzin nauki) ~ Andrew Wader