Ależ wszystko rozumiem

noveyy777 napisał:

> Kolejna rzecz, której nie pojmujesz. Założyłem osobny wątek na ten temat (tutaj

> i na pl.sci.biologia). Na razie napisałem o paleontologii, następny post będzi

> e o tym,co teraz piszesz. Popełniasz błąd logiczny, który polega na wypowiadani

> u się na jakiś temat, choć nie zadano sobie trudu,żeby sprawdzić, jak jest napr

> awdę.

Wiem, jak jest naprawdę. Jesteś tępym, nudnym, betonowym fanatykiem bez odrobiny błyskotliwości i poczucia humoru. Na to, co piszą inni, reagujesz bezrefleksyjnie i przewidywalnie jak robot, odruchowo wklejając swoje odwieczne i nieśmiertelne gotowce. Po jaką cholerę miałbym je czytać, skoro tym samym lub identycznym rytualnym tekstem (standardowa odpowiedź nr 237 na wszelką wzmiankę dot. Ks. Rodz. 1:1-2:4a lub 2:4b-25) raczyłeś mnie dwa lub trzy lata temu? Pokrętne wyjaśnienia pseudofilologiczne, jak to się stało, że Słońce zostało stworzone, zanim zostało stworzone, interesują mnie w stopniu zerowym. Taką samą egzegezę można by bez trudu przeprowadzić dla germańskiego mitu o pierwotnym lodzie, olbrzymie Ymirze i krowie Auðumbli.

Zastanawiam się tylko, co trzeba zrobić człowiekowi, żeby przekształcić go w takiego zombie. To jedno nie jest dla mnie do końca jasne.



Żołnierze Ksenofonta: — Thalatta! Thalatta! (Morze! Morze!)

Marynarze Kolumba: — ¡Tierra! ¡Tierra! (Ziemia! Ziemia!)