Bezsilni wobec inteligentnego spadania

Jest też na tutejszym Forum kilka osób, które (w mniej lub bardziej komiczny sposób strugając fachowców) przedstawiają Teorię Inteligentnego Spadania w fałszywym świetle.

Parafrazując słowa autora można napisać: „fizycy którym zaufałem nie dostarczyli mi broni do walki z argumentami Inteligentnego Spadania w postaci ARGUMENTÓW NAUKOWYCH, które by popierały Teorię Względności”.

Ci ignoranci, którzy powołują się na autorytet pożal się boże „naukowców”, w rodzaju Einsteina, sami nie potrafią obalić najprostszych nawet moich argumentów. Środowiska naukowe są podporządkowane poprawności politycznej, wymyślając takie kwiatki jak „ciemna materia”, albo „ciemna energia”, zamiast uczciwie przyznać, że żadna wersja teorii względności nie wyjaśnia faktów doświadczalnych.

Elementarna uczciwość nakazuje przyznać, że jedyną teorią zgodną ze wszystkimi faktami jest Teoria Inteligentnego Spadania. I nikt myślący nie powinien protestować przeciwko poświęceniu jej w programie nauczania co najmniej tyle samo czasu, co konkurencyjnym teoriom grawitacji.