Duże ryzyko

Duże ryzyko, bo to byłby dopiero drugi start – jakoś nie jestem zwolennikiem wyciągania wniosków po pierwszym starcie, chyba że takich, iż firma może, ale nie bez problemów, bo były jakieś kłopoty z odzyskiwaniem silników, prawda?

Więc ten drugi start, czyli faktycznie ograniczenie ilości testów, to droga na skróty. Wiadomo, chodzi o kasę, ale w dłuższej perspektywie to się (jak dotąd, w przypadku NASA i Rosjan) raczej mściło okrutnie.

Choć widać, że tędy, przez prywaciarzy, droga przynajmniej na niskie orbity 🙂