Przepis na sztuczną inteligencję.

chasyd_666 napisał:

Był taki jeden profesor, co próbował,ale czepialski (czyli ja) go

strasznie zgłuszył:

www.racjonalista.pl/index.php/s,35/d,1106/t,0

www.racjonalista.pl/index.php/s,35/d,1121

PRZEPIS NA SZTUCZNĄ INTELIGENCJĘ WEDŁUG PROFESORA BERNARDA

KORZENIEWSKIEGO
(mam nadzieję, że pan Bernard pracuje nad swoimi

„teoriami” po godzinach pracy, a nie na koszt naszych podatków

awe.mol.uj.edu.pl/~benio/ ):

„Istota Pańskiego wywodu: samoświadomy mózg musiałby posiadać :

neuropodobny system

połączeń procesorów, byc bardzo złożony, być siebie samoświadomy na sposób

człowieka, mieć oczy uszy i nos, czuć sprzeczne popędy i emocje oraz popędy

motywacyjne…czyli Ameryki Pan nie odkrył. Truizmy (dziecko by powiedziało:

„oczywiste oczywistości”:-)). Naukowość Pańskich wywodów przydaje się chyba

tylko do tego, żeby pokazać, że zrobienie sztucznej inteligencji jest amożebne.

Nikt nie wie jak to się dzieje, że złożone z martwych atomów biologiczne mózgi

mogą być same siebie świadome. Nikt nie wie co trzeba zrobić, żeby

plastikowo-metalowe procesory złożone z martwych atomów mogły być same siebie

świadome. Wszystkie rozważania na ten temat to pseudo-filozofia nie nauka.

Możemy poznać zapis dyskietki, odpowiednie pliki, fizyczne połączenia pomiędzy

poszczególnymi plikami, ale nigdy nie pojmiemy, jak to możliwe żeby płyta CD

złożona z martwych atomów mogła być samoświadoma. Widać mózg ludzki nie jest w

stanie sam siebie do końca zrozumieć, a ten koniec to istota sprawy! „Prędzej

wielbłąd przejdzie przez ucho igielne niż ludzkość zrozumie istotę

samoświadomości”. ”