Re: Plaga otyłości szerzy się wśród zwierząt

A może jest tak, że chemia, obecna już wszędzie, ma na to wpływ? Wiadomo, że wszystko jest nią teraz przesycone, więc trawa sprzed 100 lat miała inny skład, niż obecna.

Domowe koty tyją od kiepskiej karmy i siedzenia w chałupach, a dzikie i niedokarmiane – od myszy, które żrą nafaszerowane chemią ziarna, itp. Może ma to sens?



Pojawiam się i znikam, i znikam, i znikam…