Re: Sed lex dura lex

martwalitera::

> myśliwy jest w tym przypadku użytkownikiem mienia wypożyczonego mu

> przez Skarb Państwa dla celu przeprowadzenia operacji zawartej w umowie

> miedzy stronami. Myśliwy w trakcie polowania ma wiec status urzędnika

> państwowego in spe .

I ten właśnie zawijas prawny należy zlikwidować, bo prowadzi (jak widać) do nieszczęść. Człowiek nie staje się urzędnikiem państwowym, gdy idzie na dziwki; nie staje się urzędnikiem państwowym przez to, że zaopatruje się w bejzbola i idzie na mecz — dlaczego ma stawać się urzędnikiem państwowym, gdy bierze giwerę i idzie do parku narodowego, zaspokoić swoją żądzę mordu?

I druga rzecz do zmiany: urzędnik państwowy, który wykazał skrajną indolencję, prowadzącą do czyjejś śmierci, nie powinien mieć możliwości dalszego pełnienia urzędu. Jeśli ktoś chciał zamordować dzika a ofiarą padł całkiem do niego niepodobny żubr, to nie nadaje się na państwowego kata.

Z jednej strony prawo mówi, że tego rzezimieszka w ogóle tam nie powinno być, bo w Puszczy Białowieskiej nie wolno mu polować nawet na myszy; z drugiej strony nie ma paragrafu na bandytę.

martwalitera:

> Czy Skarb Państwa ma w takim razie podstawę prawną do uzasadnionych

> roszczeń. Tak o ile udowodni że utrata tego żubra spowodowała znaczący

> ubytek dla zachowania stanu pogłowia w perspektywie wzrostu potrzebnego

> do utrzymania populacji, albo że ten właśnie żubr został zakontraktowany do

> sprzedaży a jego zabicie ją unieważniło.

Prawo mówi, że ,,zwierzę nie jest rzeczą”. Z drugiej strony jest zapewne tak, jak mówisz, że jeśli zabójca swoim czynem nie naruszył czyjegoś bezpośredniego interesu pieniężnego, to nie ma na niego paragrafu. To jest niekonsekwencja prawa, więc domaga się nowelizacji.

martwalitera:

> wszystkim jest nam żal tego żubra

[…]

> Jeśli coś się Panu nie podoba

Jesteś niekonsekwentny: gdyby wszystkim żal było tego żubra, to nie podobałoby się nie ,,Panu” tylko wszystkim; i nie ,,coś” tylko niedoskonałość prawa, powalająca oprychowi na dalsze chodzenie po lesie z giwerą i dalsze ,,mylenie” wiewiórki ze słoniem. Ale ja podejrzewam, że jego kumplom ze związku łowieckiego nie tyle jest żal żubra, co już się szykują do wypadów do parków narodowych, żeby sobie pomordować i potem powołać na precedens,.

martwalitera:

> to najpierw trzeba zmienić prawo

Tak jest, trzeba zmienić prawo.

martwalitera:

> Sed lex dura lex.

A ta ,,zasada” jest jak reszta Twojej interpretacji prawa: niby wszystkie słowa właściwe, ale tak poprzestawiane, że razem nie mają żadnego sensu.

– Stefan