Spolegliwy…

Proponuję unikać słowa „spolegliwy” w znaczeniu: uległy, słowniki poprawnej polszczyzny wciąż określają to jako błąd, choć SJP PWN już je notuje. W każdym razie chyba niesłusznie, bo zbyt łatwo o nieporozumienie (od początku oznaczało to „na którym można polegać”).

O to, żeby sprawdzić, czy zetknęliśmy się z wirusem B czy C, trzeba zadbać samemu.

A to co za dziwna konstrukcja? W tekstach prasowych wyjątkowo nadużywa się pierwszej osoby liczby mnogiej, a tu dodatkowo mamy jakiś dziwny konglomerat form…