Szacunki amerykańskie

Adam Wawrzyński napisał:

„Przede wszystkim dlatego, że jego zasoby są mniejsze, niż się przyjmuje. Na pozór tzw. udowodnione zasoby możliwe do pozyskania w przypadku dwóch krajów z największymi złożami, czyli Chin i USA, pokrywają ich zapotrzebowanie przez dziesiątki lat (62 w przypadku Chin i aż 240 – USA).

Niestety, od kilku dekad prognozy wydobycia węgla konsekwentnie rewiduje się w dół – jeszcze w latach 70. przyjmowano, że w USA węgla starczy na 400 lat”

Pięć głównych regionów wydobywczych w USA wydobywa ponad 1000 mln ton węgla zaspokajając 93% krajowego zapotrzebowania [1]. W 60 opracowanych złożach znajduje się około 1 600 000 mln ton węgla. Oczywiście, nie cały węgiel będzie można wykorzystać do produkcji energii elektrycznej ze względów na ograniczenia środowiskowe, w jakości węgla, koszcie wydobycia i dostępu do złoża. Różne są szacunki proporcji między całkowitą ilością zasobów a ilością zasobów możliwych do wydobycia: Czasem podaje się 10:1, czasem 5:1. Nic jednak nie wskazuje, by ocena zasobów była „rewidowana w dół” z powodu nieprawidłowych ocen wielkości złoża, lub jego złej identyfikacji.

Ocena wielkości złóż amerykańskich zasadniczo przez ostatnie dekady nie ulegała zmianom [2]. Można się doszukać spadkowego trendu w tych ocenach, lecz wynika on głównie ze względów na rosnące restrykcje środowiskowe (emisja SO2, CO2, ochrona przyrody na powierzchni) [2]. Przyszła produkcja węgla nie zależy od wielkości udokumentowanych zasobów (wielkości dostępnych geologicznie zasobów) ale od ułamka tych zasobów dostępnych praktycznie. W związku z tym, jest prawdopodobne, że tendencja do ograniczania wielkości zasobów możliwych do wydobycia utrzyma się w przyszłości. Długoterminowe prognozy mogą być tworzone na wiele sposobów, ale sumaryczna wielkość produkcji jest ograniczone ze względu na nieodnawialność surowca.

Oprócz względów środowiskowych, wielkość produkcji węgla jest limitowana przez dostęp do terenów niezurbanizowanych (regulacje federalne), oraz od całkowitego zapotrzebowania na en energię – czyli inaczej mówiąc od tego, na jakim surowcu będzie oparta energetyka w przyszłości („Equivalently, focusing on future coal reserves, while ignoring other factors that affect coal extraction, is unreasonable and leads to an incomplete picture for future coal production.” [2]).

Innym czynnikiem bezpośrednio rzutującym na wielkość wydobycia jest wydatek energetyczny potrzebny do wydobycia węgla („energy-returned-on-energy-invested

(EROEI” [2]) co przekłada się na ekonomiczną opłacalność wydobycia. Należy zaznaczyć , że w ciągu ostatniego wieku byliśmy świadkami gigantycznego postępu w technice wydobycia węgla, co skutkowało drastycznym obniżeniem kosztów wydobycia.

Adam Wawrzyński napisał:

„Wygląda więc na to, że czasy taniego węgla odchodzą do przeszłości.”

Czasy takie, że można pisać cokolwiek, bez głębszych analiz. „Future coal prices are very important for future coal production and attempting to accurately project future coal prices is very uncertain […] Hoeoek and Aleklett (2009) point to dramatic changes in the average US coal price while the recoverable reserves have been more or less constant” [2].

Pan Wawrzyński mógłby oczywiście napisać, że „wygląda na to, że ceny ropy naftowej będą rosły”, albo „wygląda na to, że ceny paliwa jądrowego będą rosły”. To oczywiście też prawda, lecz bardziej istotne są relacje między cenami poszczególnych rodzajów paliwa. A to jest trudne do prognozowania w okresie kilkudziesięciu lat.

Gdyby p. Wawrzyński zadał sobie trud sięgnięcia po artykuł [2], zobaczyłby prognozy dotyczące wzrostu wydobycia węgla w USA w latach 2010-2100 (Rysunek 8 i 9). Produkcja Basenu Appalachów i w interiorze pozostaje w przybliżeniu na poziomie obecnego wydobycia do roku 2010, ale gwałtowny wzrost w ciągu kilkudziesięciu lat prognozowany jest dla stanów zachodnich (głównie Montana i Wyoming) niezależnie od przyjętych modeli. Do roku 2060 możliwy wzrost wydobycia wynosi 40-50% obecnej wartości.

Podsumowując: Wbrew temu, co pisze autor artykułu w GW, to nie oceny udokumentowanych zasoby maleją lecz oceny zasobów do praktycznego wykorzystania. Decyduje o tym ekologia, technologia oraz… polityka. A przyszłe ceny węgla są wielką niewiadomą.

[1] L. F. Ruppert et al.:”The US Geological Survey’s national coal resource assessment:

the results”, International Journal of Coal Geology 50 (2002) 247– 274.

[2] M. Hoeoek. Aleklett:”Trends in U.S. Recoverable Coal Supply Estimates

and Future Production Outlooks”, Natural Resources Research, Vol. 19, No. 3, September 2010 (2010) DOI: 10.1007/s11053-010-9121-1

Kornel



„Kornel: moje podróże”