Re: Anatomia ptakow i terapodów.

solozagiel napisał:

> Owszem możemy porozmawiać o tych cechach. W sumie ptactwo mało mnie interesu

> je (jak juz to biologia behawioralna ptactwa). Jednak wiem co nieco o ich anato

> mii (tak z czystej ciekawości poczytalem) i wyjatkowych cechach tej anatomii. J

> ezeli nie będę czegoś wiedział, to się dowiem. A co do naukowców i ich sporów,

> to wolalbym,zeby sam fakt tych sposów nie stanowil argumentów w naszych dyskurs

> ach (rzecz normalna ze uczeni się speiraja,ale ich spory nie sa argumentami,a c

> o najwyzej ostateczne konkluzje.). Wiec pozostanmy przy anatomii (sugerowalem t

> o w pierwszym poscie). Więc co Piotra niepokoi?

Czyli, jak rozumiem, na razie nie wiesz na pewno, czym ptaki różnią się od nieptaków, ale z jakiegoś powodu wydaje ci się, że jest to różnica zasadnicza — ewolucyjnie nieprzekraczalna nieciągłość.

Mnie oczywiście nic nie niepokoi, chciałem ci tylko pokazać, że ostrej granicy między „gadami” a „ptakami” po prostu nie ma — przejście jest gładkie jak pupa niemowlęcia, a „ptak” w potocznym rozumieniu jest określeniem nieformalnym i umownym. To, czy archeopteryks należy do deinonychozaurów, czy do „właściwych” ptaków, nie ma wielkiego znaczenia dla modelu filogenezy ptaków, bo tak czy siak mówimy o bliskich krewnych. Pozycja archeopterygidów jest niestabilna — w analizach kladystycznych raz lądują po jednej, raz po drugiej stronie (w razie czego służę pdf oryginalnego artykułu z Nature o xiaotingii), a deinonychozaury „naziemne” były najprawdopodobnie wtórnie nielotne i wtórnie mięsożerne, więc w zasadzie można by je było włączyć do „ptaków”, czyli po prostu uznać, że klad Paraves = ptaki.

Ale o szczegółach możemy pomówić, jak sobie przypomnisz, co to jest „ptak” 😉



To my, pingwiny!

Poziom artykułu o diecie w Gazecie Wyborczej

wyborcza.pl/1,75476,8943823,Tluszcz_tuczy_i_inne_mity.html

1. „Słyszeliśmy tysiące razy, że posiłki bogate w błonnik zapobiegają rakowi jelita grubego i okrężnicy.

Okrężnica jest odcinkiem jelita grubego (najdłuższym zresztą). Pisanie „rak jelita grubego i okrężnicy” ma tyle sensu, co pisanie np. „guz mózgu i móżdżku”

pl.wikipedia.org/wiki/Okrężnica_(anatomia)

pl.wikipedia.org/wiki/Rak_jelita_grubego

2. „Wyniki okazały się więcej niż zaskakujące – żadnego związku między sposobem odżywiania a ryzykiem zapadnięcia na którąś z tych groźnych chorób nie udało się wychwycić. A także, co ciekawe – między zawartością tłuszczu w diecie a sylwetką. Niektóre panie jadły tłusto, a żyły długo, zdrowo i trzymały wagę, inne nie. Zdarzały się też grubasy, w których jadłospisie tłuszcz niemal nie występował.

Zupełny brak związku między dwiema zmiennymi to nie to samo co istnienie wyjątków. Istnienie związku między paleniem tytoniu a np. rakiem płuc nie wyklucza tego, że niektórzy palacze umierają na co innego…

3. „Są cztery rodzaje kwasów tłuszczowych: wielonienasycone, jednonienasycone, nasycone i kwasy tłuszczowe typu trans. Pierwsze dwa są korzystne dla zdrowia. Kwasów nasyconych lepiej unikać, ale tych typu trans trzeba wystrzegać się jak ognia.

Wystarczy zajrzeć do wikipedii, 😉 żeby wiedzieć, że tłuszcze trans zaliczają się do tłuszczów nienasyconych.

pl.wikipedia.org/wiki/Tłuszcze_trans

4. „Niemniej jednak cholesterol dostarczany z pokarmem ma w ogólnym bilansie znaczenie drugorzędne, ponieważ znakomitą większość tej substancji, która zagraża naszym żyłom, produkujemy sami.

Zbyt wysoki poziom cholesterolu szkodzi tętnicom a nie żyłom. Wygląda na to, ze autorka cytowanego tekstu ma kłopoty z ich odróżnianiem. 🙁