Czarni z RPA a polscy biali murzyni

Niech kazdy z nas rozesle emailem linki, informacje na temat filmu Gasland i kanalu KronikaAkaszy1 na youtube po wszystkich znajomych jakich znamy a Ci niech rozesla to po swoich znajomych w szczegolnosci po malych wsiach i miasteczkach gdzie ludzie nic o tym nie wiedza a sa wysylani na pierwsza linie walki przez tych ktorzy na tym zarobia ich kosztem i kosztem Polski.

Nie ma miejsca w USA gdzie ludzie by nie narzekali na wydobywanie gazu lupkowego, tylko ze w tych miejscach gdzie badania byly juz robione i gaz wydobywany jest juz po prostu za pozno, nie doposcmy do tego w Polsce.

Tak wlasnie buduje sie Spoleczenstwo Obywatelskie gdzie kazdy jest odpowiedzialny za swoj kawalek Polski i nie dopuszcza do jego zmarnotrawienia.

1. Francja na poczatku pazdziernika 2011 odebrala koncesje firmom poszukujacym gazu lupkowego

2. Stan New York nie zezwala na poszukiwanie gazu lupkowego na swoim terenie

3. Kanada w stanie Quebec wstrzymala poszukiwania gazu lupkowego na 2 lata po protestach ludnosci, az do dokladnego zbadanie jego wplywu na srodowisko

4. Australia nie zezwala na exploatacje swojego gazu lupkowego

5. RPA wstrzymala wydobycie gazu lupkowego metoda szczelinowania hydraulicznego ( wyglada mi na to ze rzad RPA bardziej troszczy sie o zdrowie swoich murzynow niz rzad polski o zdrowie swoich bialych murzynow)

6. Rzad Irlandi bacznie przyglada sie temu procederowi po skargach I protestach ludnosci

7. Rzad Wielkiej Brytanii wstrzymal prcae nad wydobyciem gazu lupkowego w okolicach Blackpool,po tym jak firma prowadzaca te prace wywolala trzesienia ziemi ktorepouszkodzaly domu w okolicznych miejscowosciach

Gazu lupkowego jest pelno na swiecie, ale nie da sie go wydobyc zeby nie zniszczyc wszystkiego dookola.

Powiedzano mi ze podobno film „GasLand” mozna kupic w Polsce za 28zl, warto w to zainwestowac, i przekazac do obejrzenia innym

40%

W umieraniu jest pewnie wiele tematów, które mogłyby być przedmiotem zainteresowania nauki. Ale artykuł, podpisany ,,sand”, żadnego z nich nie prezentuje. Przedstawia tylko agitację za tym, żeby nieuleczalnie chorych informować, że niebawem umrą. Nie kwestionuję zasadności tego pogladu, ale ze sformułowań, zawartych w artykule, on nie wynika. Nie ma też w sobie ani śladu naukowości.

Nie wiadomo, jakimi metodami badano pacjentów; nie jest jasne, jakie przyjęto kryteria sukcesu; w ogóle nic nie jest jasne.


Cytat


70 proc. poinformowanych zawczasu o sytuacji chorych odeszło w miejscu, które sami wybrali, w porównaniu z jedynie 39 proc. z drugiej grupy

A jakie miejsca do umierania stały do wyboru? Czy telefonowano do zaświatów, żeby się dowiedzieć, w jakim miejscu klient chciał umrzeć; następnie porównywano to miejsce z miejscem jego faktycznej śmierci? I czy 61% drugiej grupy oznajmiło, że chcieli umrzeć gdzie indziej, ale im się nie udało?


Cytat


Także wiele praktycznych rzeczy (np. odpowiednie recepty i leki) można było zawczasu przygotować.

Jakie recepty i leki, niezbędne do umierania, można lepiej przygotować, kiedy umierający jest powiadomiony o czekającej go uroczystości, niż kiedy o niej nie wie?

Być może oryginalny artykuł w The Journal of Clinical Oncology przedstawia sprawę mniej naiwnie (nie zamierzam tego sprawdzać), ale artykuł ,,sand”a w GW prezentuje tylko ploteczkę.

Z podobnej jakości ploteczką, również z powołaniem się na ,,naukę”, spotkałem się kiedyś na Syberii. Otóż przekonywano mnie tam, że naukowcy ustalili, że optymalnym stężeniem alkoholu w wódce jest 40%. Oczywiście nie udało mi się ustalić, jacy naukowcy; i czy brano pod uwagę zdrowie przedmiotu badania, czy jego zadowolenie z życia, czy odporność na mróz; jakie były kryteria sukcesu, jakie metody badawcze… 40% jest optymalne i już, bo tak twierdzi ,,nauka”.

– Stefan

Nowy material 99,99% powietrza, reszta nikel

www.cbsnews.com/2102-205_162-57327672.html?tag=contentMain;contentBody”

Naukowcy z HRL Laboratories and the Composites Center at the University of Southern California opracowali nowy material z niklu w postaci gabki w ktorym 99,99% jest powietrze. Gestosc= 0,9 miligrama na centymetr szescienny nie liczac powietrza w nim zawartego.

Badania byly prowadzone na zlecenie, United States’ Defense Advanced Research Projects Agency (DARPA).

Material scisniety do objetosci 50%, wraca do objetosci 98% po odjeciu nacisku.

Mega E-Cats juz w produkcji

etrucchio napisał:

> Wygląda też na to, że Uniwersytet Boloński pomału trzeźwieje:

Uniwersytet Bolonski nie bral udzialu w tescie 1MW E-Cat, 28 pazdziernika. Test byl przeprowadzany przez zespol ludzi przyslanych przez klijenta kupujacego reaktor.

Szef grupy testujacej to Domenico Fioravanti wieloletni pracownik NATO pulkownik-inzynier, specjalista w tego typu badaniach.

To przez niego test byl opuzniony dwie godziny, gdyz zazyczyl sobie ze reaktor bedzie testowany przy pomocy instrumentow ktore on sam przywiozl ze soba w tym celu.

Test wypadl pomyslnie. Reaktor zostal zakupiony.

Jednak firma pozostaje anonimowa. Nie zyczy sobie zadnego chalasu prasowego wokol siebie. Sa przypuszczenia ze firma ma powiazania z przemyslem wojskowym.

Rossi ma juz kilkanascie zamowien. zas nastepny reaktor majacy juz nabywce jest w trakcie budowy. Wedlug Rossiego bedzie gotowy za trzy miesiace.

Sprzedaz reaktorow nie jest dokonywana na slepo. Do transakcji dochodzi po pozytywnym tescie dokonanym przez nabywce, tak jak to jest z kazda, bydowana na zamowienie maszyna.

Obecne reaktory napewno potrzebuja dopracowania, oraz opracowania technologi ich masowej produkcji co pozwoliloby obnizyc cene reaktora z $2000,00 za 1kW do $500,00 za1kW a nawet i mniej.

Przy czym Rossi chce utrzymac kontrole nad tym……:))

Ale nawet i przy obecnej cenie $2000 000,00 za 1MW reaktor, zwazywszy ilosc energi cieplnej wyprodukowanej z malej ilosci paliwa (okolo 10kg niklu i 18kg wodoru przez 6-sc miesiecy) warte kilkaset dolarow czy tez euros. W porownaniu do ilosci wegla potrzebnego do spalenia,kosztow transportu, skladowania oraz usuniecia odpadow spalania.

Rossi ma obecnie mase swoich zwolennikow i bez wzgledu na to co pesymisci i przeciwnicy wygaduja on robi swoje.

Z podanych informacji wynika, ze tylko kilku wybranych naukowcow z Uniwersytetu Bolonia bedzie mialo prawo prowadzic badania nad procesami zachodzacymi w reaktorze E-Cat.

Najwiekszym zainteresowaniem jest produkcja energi elektrycznej z tych reaktorow, oraz mozliwosc nabycia kilku kilowatowych E-Cat reaktorow na potrzeby gospodarstwa domowego.

To jednak musi poczekac jeszcze rok lub dwa jak twierdzi Rossi.

sagowce zróżnicowały się pod koniec Miocenu…

Praca na ten temat ma się ukazać w najbliższym Science. Badania oparte na filogenezach, które skalibrowano na podstawie danych paleobotanicznych wskazują, że znanych 300 gatunków, wchodzących w skład 10 rodzajów zróżnicowało się prawie jednocześnie pomiędzy 13 a 5 milionami lat. Autorzy utrzymują, że różnicowanie się tej prawie wymarłej grupy nastąpiło pod presją zmian klimatycznych, które doprowadziły do globalnego ochłodzenia oraz powstania bardziej suchego klimatu. Tak więc sagowce podlegały tej samej presji co wiele innych roślin, których różnicowanie się zostało zapoczątkowane przez zmiany klimatyczne.

Nagły rozwój cywilizacji 2 000 0000 o zastoju.

petrucchio napisał:

> Nigdzie nie sugerowałem, że _H. sapiens_ istnieje od 2 milionów lat…

Wybacz, ale ja się powołuję na tych na wyżej stojących. Na fachowców.

> ale fakt:

> czasu miał wiele — setki tysięcy lat — i przez prawie cały ten czas tworzył k

> ultury paleolityczne. To byli normalni ludzie, żyjący w niewielkich grupach ple

> miennych, w ogromnej większości powielający odziedziczone, wypróbowane w przesz

> łości wzorce kulturowe i starający się po prostu przeżyć..

No i nagle OŚWIECENIE Indian Nowego Świata i zdobywają technologię bliską starożytnym Egipcjanom i zaczynają budować piramidy. 2 000 000 lat zastoju i nagle takie pomysły. No co ty chcesz: Mc Gyverowie wypisz wymaluj:)

usenet.gazeta.pl/usenet/0,47943.html?group=pl.sci.biologia&tid=1033754&MID=%3Cj7i13r%24sie%241%40inews.gazeta.pl%3E

„Niemieccy archeologowie odkryli niedawno ok. 320 km na północny wschód od

Limy, stolicy Peru, najstarsze starożytne pozostałości po cywilizacji w

Południowej Ameryce. Datowanie metodą węgla C14 określiło wiek znalezisk na 5

000-5 500 lat temu. Kreacjoniści wiedzą, że w tym przypadku metoda ta jest

zawodna i nadaje zbyt duży wiek. Faktyczny wiek wynosi ok. 3 000-4 000 lat

temu (…). Ale akurat nie wiek jest tu istotny, tylko to, że te same metody

(np. oparte na węglu radioaktywnym) nadają ten sam wiek cywilizacjom w wielu

nawet odległych częściach świata, w tym na Bliskim Wschodzie i w południowej

Azji.

Najstarsze starożytne miasto Ameryki Południowej, Caral w Peru, leżące 23 km w

głąb lądu od wybrzeży Pacyfiku, zostało odkryte jeszcze w 1948 roku, ale aż do

niedawna nie budziło większych zainteresowań uczonych. Dopiero badania

peruwiańskiej archeolog Ruth Shady pokazały, jak ciekawe jest to miejsce – na

powierzchni 65 hektarów znajduje się tu zespół świątyń, amfiteatr, place i

domy mieszkalne. Znaleziska w Caral, jak i to ostatnie niemieckich archeologów

skłaniają zdaniem Ruth Shady do postawienia pytania, co spowodowało, że

„cywilizacje na całej naszej planecie powstały mniej więcej w tym samym

czasie”.(…)”

Re: Rozważ ten fragment

> Wolf-Ekkehard Lönnig powiedział:

> „Uczeni sądzili, że nadszedł czas na zrewolucjonizowanie tradycyjnych metod hod

> owli roślin jak i zwierząt. Byli przekonani, że przez stymulowanie i pózniejszy

> dobór korzystnych mutacji będą w stanie wyhodować nowe i ulepszone odmiany roś

> lin i zwierząt. W USA i Europie hojnie finansowano badania nad programami badaw

> czymi mającymi przyśpieszyć ewolucję poprzez selekcjonowanie korzystnych mutacj

> i.

> W latach osiemdziesiątych dwudziestego wieku na całym świecie euforia i nadziej

> e naukowców zgasły. W krajach zachodnich zaprzestano prac nad hodowlami mutacyj

> nymi, jako osobnej dziedziny badań. Niemal wszystkie mutanty wykazywały niekorz

> ystne cechy. Były kalekie, lub całkowicie niezdolne do życia. Wielokrotnie powt

> arzane doświadczenia potwierdzały, że liczba nowych mutantów ciągle się zmniejs

> zała i wciąż pojawiały się te same rodzaje (wyniki znane już od czasów doświadc

> zeń nad wywoływaniem mutacji u muszek owocowych przyp. moja)”.

A gdzie tu mowa o „prawie powtarzalnej zmienności?” Jakie jest jego SZCZEGÓŁOWE SFORMUŁOWANIE?



Gaudeamus igitur

Re: Nawet streszczeń nie potrafisz zrozumieć?

noveyy777 napisał:

> k_a_p_p_a napisał:

> > www.poczytaj.pl/110480

>

> Ten staroć ma podważać nowe badania? Nawet streszczeń, na które dajesz namiary

> nie potrafisz zrozumieć? Nie potrafisz zauważyć,że stoją w sprzeczności z nową

> wiedzą?

Ten „staroć” objaśni ci, nowej, pojęcia, których nie rozumiesz:)

Najpierw musisz uzupełnić podstawy, braki edukacji i rozumienie elementarnych definicji. Jak to osiągniesz zrozumiesz(może?) jak bardzo się ośmieszasz.

Nawet streszczeń nie potrafisz zrozumieć?

k_a_p_p_a napisał:

> www.poczytaj.pl/110480

Ten staroć ma podważać nowe badania? Nawet streszczeń, na które dajesz namiary nie potrafisz zrozumieć? Nie potrafisz zauważyć,że stoją w sprzeczności z nową wiedzą?

„Zachwycająca różnorodność świata przyrody jest dziełem ewolucji. Drogi, którymi podążał ten proces, śledzą dziś nie tylko biolodzy ewolucyjni, botanicy i zoolodzy, ale również uczeni prowadzący badania z ekologii, genetyki, biologii molekularnej i wielu innych dziedzin nauki. Jak napisał Theodosius Dobzhansky, wybitny uczony, współtwórca nowoczesnej syntezy ewolucyjnej: „Nic w biologii nie ma sensu, jeżeli nie patrzy się na to przez pryzmat ewolucji”. Teoria ewolucji, główna teoria całej biologii, zajmuje szczególne miejsce w toku studiów wszystkich kierunków związanych z tą dziedziną wiedzy. Ogromną wagę przywiązuje się dzisiaj do doskonałej znajomości mechanizmów, które doprowadziły do powstania ze wspólnego przodka wszystkich istniejących dzisiaj organizmów, a co więcej – działają obecnie, powodując choćby niebezpieczne dla ludzi zjawisko oporności na leki chorobotwórczych wirusów i bakterii. Ewolucja Douglasa J. Futuymy jest fundamentalnym podręcznikiem biologii ewolucyjnej dla studentów wszystkich kierunków biologicznych, ochrony środowiska, medycyny, weterynarii i innych nauk rolniczych. Każdy nauczyciel akademicki i doktorant także powinien go mieć na swojej półce i sięgać do niego co chwila, niezależnie od tego, jaki dział biologii uprawia. W Ewolucji Futuyma odwołuje się do najnowszych przykładów z badań laboratoryjnych i terenowych, przy tym jego książka ma formę niezwykle przyjazną dla czytelnika. Liczne kolorowe zdjęcia, ilustracje, schematy i wykresy oraz ramki i tabele prezentują w przystępny sposób omawiane problemy, a każdy rozdział kończy się znakomitym streszczeniem i zestawem problemów do samodzielnego rozwiązania. Podręcznik ten cieszy się ogromną popularnością na wyższych uczelniach całego świata. ”

No niestety ten podręcznik też nie wytrzymuje próby czasu:)

Re: Dobór kumulatywny i kumulowanie drobnych zmia

> On rozumie, co to DOBÓR KUMULATYWNY?

Tak, w przeciwieństwie do ciebie.

On sobie zdaje sprawę,co to KUMU

> LOWANIE SIĘ DROBNYCH ZMIAN
?

Tak, w przeciwieństwie do ciebie.

Czy on odróżnia te dwa pojęcia?

Tak, w przeciwieństwie do ciebie.

Czy on zdaje sobie sprawę,że teoretycznie każda mutacja musi się teoretycznie okazać ko

> rzystna, to znaczy w jej wyniku musi się pojawić przewaga selekcyjna, która poz

> woli jej nosicielowi zdominować populację?

Nie, w przeciwieństwie do ciebie, któremu wydaje się, że coś rozumie.

> Innymi słowy coś,co się z założenia przeistaczało STOPNIOWO w dłoń,to zanim >skumulowały się wszystkie niezbędne mutacje taką transformację umożliwiające, musiało być >użyteczne i dawać na każdym etapie swojej ewolucji przewagę selekcyjną tego organu.

Tak, w przeciwieństwie do ciebie.

> Jak to mawia Richard Dawkins większa korzyść z ćwierć czy połowy skrzydła niż z

> żadnego skrzydła.

Pełna zgoda. Miło, że zgadzasz się z Dawkinsem

>Więc hodowla mutacyjna, nad którą prowadzono badania przez całe dziesięciolecia i badania >te prowadzili przeważnie ewolucjoniści opierały się właśnie na probie selekcjonowania tych >pojedynczych korzystnych mutacji.

Takie było założenie.

> Następnie zamierzano według modelu ewolucyjnego kojarzyć pozytywne mutacje i po

> przez kumulowanie się drobnych zmian w kolejnych pokoleniach ulepszać rośliny i

> zwierzęta hodowlane.

Bzdura, nowej, próbowano wywołać sztucznie znaczące zmiany.

>Teoretycznie zakładano,że dla organizmów rozmnażających się płciowo jest to możliwe.

Dlaczego tylko dla organizmów rozmnażających się płciowo? Takie było założenie?

>Ponieważ zawsze mogło się według takich poglądów zdarzyć,że trochę ulepszona szczęka >spotka się w wyniku kojarzenia z trochę lepiej ulepszoną nogą itd.

Bzdura wymyślona przez noweja albo innego jehowickiego durnia.

> Nic takiego podczas tych doświadczeń się nie ziściło-wiec empirycznie dowiedzio

> no,ze neodarwinowska ewolucja nie zachodzi.

Bzdura wymyślona przez noweja albo innego jehowickiego durnia, czyli atakowanie stracha na wróble.

> A teraz odnośnie pojęcia doboru kumulatywnego. Dobór kumulatywny według założeń

> miał uprawdopodabniać zachodzenie ewolucji.

Dobrze, nowej!

>Więc w doświadczeniach, jak i w naturze,

Nie, nowej, nie jak w naturze, ale sztucznie.

>(okazało się,że tempo mutacji jest nawet 3 razy wolniejsze niż zakładano).

Bzdura nowej, nieurawniony wniosek z jednego badania w którym otrzymano sprzeczne, niepowtarzalne wyniki.

> Podczas indukowania mutacji poprzez napromieniowywanie

Nie tylko przez napromieniowanie, alemniejsza z tym

> u znacznych ilościowo populacji w krótkim czasie uzyskiwano wielka liczbę zdolnych do >poddania selekcji mutantów. Większość z nich (co było do przewidzenia) ginęło w wyniku >chorób genetycznych inne poddane selekcji były eliminowane przez konkurencję, a te KTÓRE

> PRZEŻYŁY i nawet zdobyły jakąś przewagę selekcyjną (co się rzadko zdarzało, ponieważ >przeważnie nie wybijały się na prowadzenie) po kilku pokoleniach wracały

> do formy wyjściowej.

Nowej, ty na prawdę nie wiesz, po co była prowadzone prace nad hodowlą mutacyjną. To wujek kappa ci wytłumaczy.

Hodowla mutacyjna polega na sztucznym wywoływaniu zmian jakościowych w genomie przy użyciu różnych środków mutagennych, a następnie ich wykorzystaniu w hodowli nowych odmian. Do wywoływania mutacji wykorzystuje się promieniowanie a także mutagennie działające środki chemiczne. Populacje surowych mutantów stanowią w hodowli twórczej materiał do wyboru tzw. pojedynków i inicjują przejście z metod twórczych do metod selekcji. Celem hodowcy jest osiągnięcie określonego, z reguły wysokiego i stabilnego poziomu wartości cech ważnych dla realizacji obranego kierunku hodowli. Cała procedura ma na celu stworzenie mutanta o cechach korzystnych dla człowieka, a nie dla zmutowanego organizmu. Rozumiesz? Cały twój idiotyczny wywód o zdobywaniu przewagi selekcyjnej rozbija się właśnie o niezrozumienie tej prostej i zasadniczej różnicy.

> Futuyma tak, lecz ty ni w ząb nic z tego nie pojmujesz. Nawet nie wiesz (jak zw

> ykle!) o czym traktuje artykuł, którego treść (o ironio!) chcesz mi tłumaczyć.

> Selekcyjne wymiatanie, to WŁAŚNIE DOBÓR KUMULATYWNY, który (teoretycznie) um

> ożliwia szybkie zdominowanie populacji przez pozytywnego mutanta (czy patrząc z

> punktu widzenia genu przez pozytywną mutację)
. Badania są świeżej dany,a t

> wórczość Futuymy, na którą się powoływałeś jest z gdzieś 2002 roku, więc gdzieś

> ty to wyczytał, w jakim jego artykule:)?

www.poczytaj.pl/110480

Temat selective sweeps to sobie jeszcze powtórz, będziesz może wiedział o czym piszesz, bo na razie to nie bardzo. Zacznij od podstaw.

en.wikipedia.org/wiki/Selective_sweep

Dobór kumulatywny,kumulowanie,mutacyjna hodowla.

petrucchio napisał:

> Może w takim razie wyjaśnisz mi, co konkretnie podważył fachowiec i dlaczego „i

> nteligentny projekt” lepiej wyjaśnia jego obserwacje.

Czy ty nie potrafisz tak od razu? Czy musi być tyle kłótni i jadu z twojej strony zanim przejszedz do istoty sprawy?Oczywiście,że ci wyjaśnię,a wręcz mam taki obowiązek skoro zacząlem ten temat-a wnioski pozostawiam tobie.

Rozumiesz, co to DOBÓR KUMULATYWNY? Zdajesz sprawę,co to KUMULOWANIE SIĘ DROBNYCH ZMIAN? Czy on odróżnia te dwa pojęcia? Czy on zdaje sobie sprawę,że teoretycznie każda mutacja musi się teoretycznie okazać korzystna, to znaczy w jej wyniku musi się pojawić przewaga selekcyjna, która pozwoli jej nosicielowi zdominować populację? Innymi słowy coś,co się z założenia przeistaczało STOPNIOWO w dłoń,to zanim skumulowały się wszystkie niezbędne mutacje taką transformację umożliwiające, musiało być użyteczne i dawać na każdym etapie swojej ewolucji przewagę selekcyjną tego organu.

Jak to mawia Richard Dawkins większa korzyść z ćwierć czy połowy skrzydła niż z żadnego skrzydła. Więc hodowla mutacyjna, nad którą prowadzono badania przez całe dziesięciolecia i badania te prowadzili przeważnie ewolucjoniści opierały się właśnie na probie selekcjonowania tych pojedynczych korzystnych mutacji.

Następnie zamierzano według modelu ewolucyjnego kojarzyć pozytywne mutacje i poprzez kumulowanie się drobnych zmian w kolejnych pokoleniach ulepszać rośliny i zwierzęta hodowlane. Teoretycznie zakładano,że dla organizmów rozmnażających się płciowo jest to możliwe. Ponieważ zawsze mogło się według takich poglądów zdarzyć,że trochę ulepszona szczęka spotka się w wyniku kojarzenia z trochę lepiej ulepszoną nogą itd.

Nic takiego podczas tych doświadczeń się nie ziściło-wiec empirycznie dowiedziono,ze neodarwinowska ewolucja nie zachodzi.

A teraz odnośnie pojęcia doboru kumulatywnego. Dobór kumulatywny według założeń miał uprawdopodabniać zachodzenie ewolucji. Więc w doświadczeniach, jak i w naturze, wywoływano mutacje u całych populacji, dużej liczby osobników. Wszystkie mutacje są indukowane, ale w naturze zachodzą wolno na przestrzeni długiego czasu (okazało się,że tempo mutacji jest nawet 3 razy wolniejsze niż zakładano).

Podczas indukowania mutacji poprzez napromieniowywanie u znacznych ilościowo populacji w krótkim czasie uzyskiwano wielka liczbę zdolnych do poddania selekcji mutantów. Większość z nich (co było do przewidzenia) ginęło w wyniku chorób genetycznych inne poddane selekcji były eliminowane przez konkurencję, a te KTÓRE PRZEŻYŁY i nawet zdobyły jakąś przewagę selekcyjną (co się rzadko zdarzało, ponieważ przeważnie nie wybijały się na prowadzenie) po kilku pokoleniach wracały do formy wyjściowej.

I nic w tych doświadczeniach nie pomagało notoryczne krzyżowanie mutantów. Mutanty nie chciały zdominować populacji (selekcyjne wymiatanie),a nowe cechy powstałe w wyniku indukowanych mutacji rozmywały się szybko w kolejnych pokoleniach zamiast się kumulować, co dowodzi tego,że dobór naturalny raczej stabilizuje genotypy i fenotypu zmienione w wyniku przypadkowych mutacji niż,że je preferuje. Istnieje wiele mechanizmów naprawczych DNA i one eliminują zmiany nawet po kilku pokoleniach!

Mało tego: wywnioskowano,że może tutaj działać selekcja stabilizująca (teoretycznie eliminująca fenotypy skrajne), więc aby wywołać selekcję kierunkową pod kątem uzyskania pożądanych zmian ewolucyjnych nieustanie stymulowano różne populacje stosując najróżniejsze presje środowiskowe. W naturze środowisko nie zmienia się tak szybko,więc takie zabiegi powinny błyskawicznie wywołać korzystne zmiany ewolucyjne!

A więc mamy rzetelnie przeprowadzone tysiące doświadczeń, które dowodzą,że ewolucja neodarwinowska nie może zachodzić.

Na tej podstawie Wolf-Ekkehard Lönnig sformułował PRAWO POWTARZALNEJ ZMIENNOŚCI.

Ten wybitny fachowiec przez 28 lat zajmował się tymi sprawami i prowadził badania nad mutacjami roślin i hodowlą mutacyjna na renomowanym uniwersytecie, więc jest jak najbardziej uprawniony do formułowania praw naukowych zgodnych z wynikami jego badań.

Model selekcyjnego wymiatania jest podważany przez ewolucjonistów nie przez kreacjonistów, a samo to podważanie godzi w sam rdzeń neodarwinowskiego mitu i jeszcze bardziej uwiarygadnia wyniki badań nad hodowlą mutacyjną, to znaczy fakt,że w sposób proponowany przez neodarwinistów nie mogą powstawać żadne nowe odmiany, które by ewoluowały od form prostszych do form bardziej złożonych.

Nie jest to wymył samego Wolfa Ekkeharda Lounniga, tylko efekt badań kilku pokoleń badaczy!

Pod spodem zamieszcza napisany przez usenetowego ewolucjonistę maynarda model selekcyjnego wymiatania.

cz:1

bioslawek.files.wordpress.com/2011/08/rozpowszechnianie-sic499-mutacji-w-populacji-selekcyjne-wymiatanie-1.png?w=584

cz:2

bioslawek.files.wordpress.com/2011/08/rozpowszechnianie-sic499-mutacji-w-populacji-model-selekcyjnego-wymiatania-2.png?w=576

pozdrawiam.

Dobór kumulatywny i kumulowanie drobnych zmian.

Kolejny raz muszę tu kogoś wypuści z „worka”, ponieważ te głupoty, które on produkuje wołają o pomstę do nieba:)

> A i owszem potwierdziły. Nie da się sztucznie przyspieszyć ewolucji, która jest

> kumulowaniem drobnych zmian, a nie produkowaniem potworów przy pomocy m

> utagennych czynników. Jehowicki „uczony” wypłakuje się, że nie udało się udowod

> nić mechanizmu kreacji.

> A miało być tak prosto- jahwe błysnął promieniami na szympansa i w jednym poko

> leniu mamy człowieka:)

On rozumie, co to DOBÓR KUMULATYWNY? On sobie zdaje sprawę,co to KUMULOWANIE SIĘ DROBNYCH ZMIAN? Czy on odróżnia te dwa pojęcia? Czy on zdaje sobie sprawę,że teoretycznie każda mutacja musi się teoretycznie okazać korzystna, to znaczy w jej wyniku musi się pojawić przewaga selekcyjna, która pozwoli jej nosicielowi zdominować populację? Innymi słowy coś,co się z założenia przeistaczało STOPNIOWO w dłoń,to zanim skumulowały się wszystkie niezbędne mutacje taką transformację umożliwiające, musiało być użyteczne i dawać na każdym etapie swojej ewolucji przewagę selekcyjną tego organu.

Jak to mawia Richard Dawkins większa korzyść z ćwierć czy połowy skrzydła niż z żadnego skrzydła. Więc hodowla mutacyjna, nad którą prowadzono badania przez całe dziesięciolecia i badania te prowadzili przeważnie ewolucjoniści opierały się właśnie na probie selekcjonowania tych pojedynczych korzystnych mutacji.

Następnie zamierzano według modelu ewolucyjnego kojarzyć pozytywne mutacje i poprzez kumulowanie się drobnych zmian w kolejnych pokoleniach ulepszać rośliny i zwierzęta hodowlane. Teoretycznie zakładano,że dla organizmów rozmnażających się płciowo jest to możliwe. Ponieważ zawsze mogło się według takich poglądów zdarzyć,że trochę ulepszona szczęka spotka się w wyniku kojarzenia z trochę lepiej ulepszoną nogą itd.

Nic takiego podczas tych doświadczeń się nie ziściło-wiec empirycznie dowiedziono,ze neodarwinowska ewolucja nie zachodzi.

A teraz odnośnie pojęcia doboru kumulatywnego. Dobór kumulatywny według założeń miał uprawdopodabniać zachodzenie ewolucji. Więc w doświadczeniach, jak i w naturze, wywoływano mutacje u całych populacji, dużej liczby osobników. Wszystkie mutacje są indukowane, ale w naturze zachodzą wolno na przestrzeni długiego czasu (okazało się,że tempo mutacji jest nawet 3 razy wolniejsze niż zakładano).

Podczas indukowania mutacji poprzez napromieniowywanie u znacznych ilościowo populacji w krótkim czasie uzyskiwano wielka liczbę zdolnych do poddania selekcji mutantów. Większość z nich (co było do przewidzenia) ginęło w wyniku chorób genetycznych inne poddane selekcji były eliminowane przez konkurencję, a te KTÓRE PRZEŻYŁY i nawet zdobyły jakąś przewagę selekcyjną (co się rzadko zdarzało, ponieważ przeważnie nie wybijały się na prowadzenie) po kilku pokoleniach wracały do formy wyjściowej.

I nic w tych doświadczeniach nie pomagało notoryczne krzyżowanie mutantów. Mutanty nie chciały zdominować populacji (selekcyjne wymiatanie),a nowe cechy powstałe w wyniku indukowanych mutacji rozmywały się szybko w kolejnych pokoleniach zamiast się kumulować, co dowodzi tego,że dobór naturalny raczej stabilizuje genotypy i fenotypu zmienione w wyniku przypadkowych mutacji niż,że je preferuje. Istnieje wiele mechanizmów naprawczych DNA i one eliminują zmiany nawet po kilku pokoleniach!

Mało tego: wywnioskowano,że może tutaj działać selekcja stabilizująca (teoretycznie eliminująca fenotypy skrajne), więc aby wywołać selekcję kierunkową pod kątem uzyskania pożądanych zmian ewolucyjnych nieustanie stymulowano różne populacje stosując najróżniejsze presje środowiskowe. W naturze środowisko nie zmienia się tak szybko,więc takie zabiegi powinny błyskawicznie wywołać korzystne zmiany ewolucyjne!

A więc mamy rzetelnie przeprowadzone tysiące doświadczeń, które dowodzą,że ewolucja neodarwinowska nie może zachodzić.

Na tej podstawie Wolf-Ekkehard Lönnig sformułował PRAWO POWTARZALNEJ ZMIENNOŚCII lclane2.net/lonnig.html

Ten wybitny fachowiec przez 28 lat zajmował się tymi sprawami i prowadził badania nad mutacjami roślin i hodowlą mutacyjna na renomowanym uniwersytecie, wiec tak agresywne i szydercze atakowanie personalne może świadczyć tylko o głupocie, zakłamaniu i bezwstydnej bezczelności człowieka, który swoje siły czerpie z nieuctwa!

Wolf-Ekkehard Lönnig publikował w wielu renomowanych czasopismach naukowych, niejednokrotnie we współpracy z wybitnymi naukowcami. W niektórych pracach trafnie przewidział wiele zjawisk, które odkryto niedawno i nawet poniekąd odwoływał się do teorii inteligentnego projektu. Np.:

www.annualreviews.org/doi/abs/10.1146/annurev.genet.36.040202.092802

CHROMOSOME REARRANGEMENTS AND TRANSPOSABLE ELEMENTS

Annual Review of Genetics

Vol. 36: 389-410 (Volume publication date December 2002)

DOI: 10.1146/annurev.genet.36.040202.092802

Wolf-Ekkehard Lönnig and Heinz Saedler

Max-Planck-Institut für Züchtungsforschung, Carl-von-Linné-Weg 10, D-50829

Köln, Germany; e-mail: loennig@mpiz-koeln.mpg.de


forum.gazeta.pl/forum/w,32,130142317,130155193,Jak_zwykle_bledy_logiczne_.html

> Wiesz już dlaczego śmiałem się z ciebie, jak bredziłeś o powstaniu niedźwiedzia

> polarnego w jednym pokoleniu za pomocą pojedynczej mutacji?

Tak może być. Żebyś rozumiał, co to nieredukowalnie złożone kaskady genetyczne, to byś może zrozumiał o czy tam napisałem.

usenet.gazeta.pl/usenet/0,47943.html?group=pl.sci.biologia&tid=1033743&pid=1033751&MID=%3Cj77in0%246ta%241%40inews.gazeta.pl%3E

> Czytałeś co wklejasz?

> Wyniki nas

> > zych badań sugerują, że niedawny proces adaptacji wcale nie miał postaci

> pojawi

> > ających i rozpowszechniających się jednostkowych zmian o znacznym wpływie

> , ale

> > chodziło raczej o częste przesunięcia w wielu miejscach w genomie” – mówi

> współ

> > autorka, dr Molly Przeworski.

> Czego nie zrozumiałeś? Śmiało, wujek kappa ci wytłumaczy. gdybyś przeczytał zal

> ecaną lekturę, to nie ośmieszałbyś się. Futuyma wyczerpująco wyjaśnia genetyczn

> e mechanizmy ewolucji.

Futuyma tak, lecz ty ni w ząb nic z tego nie pojmujesz. Nawet nie wiesz (jak zwykle!) o czym traktuje artykuł, którego treść (o ironio!) chcesz mi tłumaczyć. Selekcyjne wymiatanie, to WŁAŚNIE DOBÓR KUMULATYWNY, który (teoretycznie) umożliwia szybkie zdominowanie populacji przez pozytywnego mutanta (czy patrząc z punktu widzenia genu przez pozytywną mutację). Badania są świeżej dany,a twórczość Futuymy, na którą się powoływałeś jest z gdzieś 2002 roku, więc gdzieś ty to wyczytał, w jakim jego artykule:)?

Model selekcyjnego wymiatania jest podważany przez ewolucjonistów nie przez kreacjonistów, a samo to podważanie godzi w sam rdzeń neodarwinowskiego mitu i jeszcze bardziej uwiarygadnia wyniki badań nad hodowlą mutacyjną, to znaczy fakt,że w sposób proponowany przez neodarwinistów nie mogą powstawać żadne nowe odmiany, które by ewoluowały od form prostszych do form bardziej złożonych.

Nie jest to wymył samego Wolfa Wkkeharda Lounniga, tylko efekt badań kilku pokoleń badaczy!

Pod spodem zamieszcza napisany przez usenetowego ewolucjonistę maynarda model selekcyjnego wymiatania. To znaczy będziesz mógł w końcu zrozumieć na czym polega dobór kumulatywny i o czym jest tekst, którego treść chciałeś mi tłumaczyć:)

cz:1

<a href=”