Odpowiedz formalna czyli naukowa

andrew.wader napisał:

> Ad.2 Wydawało mi sie że P.T. władek6 .. zaproponował właśnie coś bardzo konkret

> ego odnośnie owej odporności .. jakkolwiek jego zapatrywania rodzą wiele pytań

> i wymagają uściśleń .. co próbuję uczynić niżej ..

> Czy banie się Boga jest czyms dobrym i właściwym ???

Powinien wziasc „bogobojni” w cudzyslow i w nawiasie wyjasnielem kim oni sa

ze dojrzale wierzacymi.Nie sadze aby sie tacy boga bali,a to okreslenie wyczytalem gdzies.

> Nie wiem czy takie jest zamierzenie twórców religii chrześcijańskiej .., W każd

> ym razie niezwykły proces .. by zachodził.. miłość erotyczna do postaci abstrak

> cyjnej …

Swiadomosc seksualna nasyca sie wspolzyciem seksualnym a ono jest kontaktem z mysla

posiadajaca atrybuty osoby czyli jest to marzenie.Poped seksualny nie jest do tego potrzebny,

nawet przeszkadza bo pochodzi z zewnatrz czyli jest generowany filzjologia.

Posluchaj modlitw i zobaczysz ile w nich jest zblizenia seksualnego,prawie ze erotyzmu.

Ta granica jest cienka i ja ja wyrozniam przez wlaczenie popedu jako czynnika zupelnie

zewnetrznego bo pochodzacego z osobnego systemu jakim jest bodziec fizjologiczny.

>Niewiem jednak czy religia ta przyczynia sie do intensyfikowania świadomości seksualnej, >skoro w Kazaniu na Górze (wiadomo, kto był autorem …)

No kto byl? Boisz sie napisac to slowo?

Ten znany autor Kazania na Gorze ostrzega.

A przed czym ostrzega? Ostrzega przed pozadaniem a wiec popedem seksualnym.

Teraz jasniej?

Tu z reszta upatruje wzmozona aktywnosc seksualna u ludzi mocno wierzacych (ksiezy,

statystycznie oczywiscie),bo jak balon scisniesz w jednym miejscu to w drugim go wybrzuszy.

> Zaspakajała.. ale pooprzez jakie oddziaływania ? Poprzez umożliwianie odczuć

> erotycznych do Boga ???

Poprzez wspolzycie seksualne z bogiem czyli niefizjologiczny erotyzm.

Dlatego podalem przyklad tych swietych.

> Jeszcze raz podkreślam. Nie jestem przeciwnikiem religii chrześcijańskiej .. a

> le nie można jej przypisywać takich cech jakich nie posiada …

Mnie nie interesuje religia w ogole ale swiadomosc ludzka i jej odpowiedz na nia.

Re:Co więc doradzać gdy -> upośledzona seksualność

Strach zabierać tu głos.. i to z dwóch powodów… (1) Temat może okazac sie

nienaukowy, (2) pojęcie świadomości seksualnej, jak sie okazuje jest jednak niesłychanie kontrowersyjn.

Ad.1 W miejscu w którym pracuje ok. 450 osób rocznie jest odratowanych z próby popełnienia samobójstwa. Większość to oczywiście osoby z zaburzeniami schizoidalnymi lub ciężką depresją uwarunkowaną organicznie .. Duża część to alkoholicy .. Ok. 100 osób/ rok popełniało próbę samobójstwa z powodów (a) znacznych obciążeń, (b) słabej odporności psychicznej

Jak rozumie dyskutujemy tu o tym … o co pytać te osoby .. (jako dociekanie charakteru tych obciążeń i przyczyn upośledzonej odporności ) … i co do nich mówic…

Co prawda nie jest to dyskusja o szybkości wiazki neutrino .. ale wydawało mi sie, że jest to temat naukowy .. zwłaszcza .. że podpowiedż może byc od razu wykorzystana, a więc dyskusja tu .. jest działaniem innowacyjno – naukowym .. „na żywo” ..

Ad.2 Wydawało mi sie że P.T. władek6 .. zaproponował właśnie coś bardzo konkretego odnośnie owej odporności .. jakkolwiek jego zapatrywania rodzą wiele pytań i wymagają uściśleń .. co próbuję uczynić niżej ..

wladek.6 napisał:

> Tylko ze to nie jest wszystko,a wlasciwie nie ma tutaj najwazniejszego,wlasnie

> seksualnego punktu odniesienia czyli swiadomosci seksualnej.

> Dzieki bogu sa w kosciele jeszcze ludzie bogobojni (swieccy,mocno wierzacy) no

> i swieci.

Czy banie się Boga jest czyms dobrym i właściwym ???

> Swieci sa wzorem nasladowania milosci do bogobojni Poczytaj sobie pisma sw.Teresy od > Dzieciatka > Jezus czy obejrzyj sobie film pt.”Agnes of God” . … Kobiety te, swiete, kochaly boga calkiej realnie, jak mezczyzne.Wspolzyly z nim do tego stopnia ze Agnes uwazala iz dziecko ktore urodzila poczelo sie w niej z boga. Jezyk zas sw.Teresy jest jezykiem milosci bardzo intymnej,to jest rozmowa z ukochanym mezczyzna.

.

> Dlatego,ze tak jak kobiety swiete kochaja boga (bo jak juz o tym mowi

> lem wczesniej ale moze niezbyt jasno) na wskutek coraz to wiekszego zapotrzebowania swiadomosci seksualnej …. Przykazania milosci blizniego jak siebie samego i boga prowadza do tych zachowan a mechanizmem tutaj ktory wyjaniaje jest wlasnie pojecie swiadmosci seksualnej.

Muszę powiedziec, że to mnie zdumiewa że władek 6 sądzi … że wiele kobiet kocha Boga – na podłożu erotycznym. No ale cytując władek6 napisał.: : „Kobiety te, swiete, kochaly boga calkiej realnie, jak mezczyzne.Wspolzyly z nim do tego stopnia ze Agnes uwazala iz dziecko ktore urodzila poczelo sie w niej z Boga”

Nie wiem czy takie jest zamierzenie twórców religii chrześcijańskiej .., W każdym razie niezwykły proces .. by zachodził.. miłość erotyczna do postaci abstrakcyjnej …

> Twalosc religii wynika z tego co mowilem wczesniej a nie ze straszenia (chyba z

> e dzieci), chociaz ten element „ojcowski” (Bog Ojciec) jest dosc wazny.

Oj Jahwe straszy i to bardzo .. Wystarczy przytoczyć przykazanie… 20.4 [ ” Ja jestem Pan, Bóg twój, mocny, zawistny, karzący nieprawość ojców na synach do trzeciego i czwartego pokolenia tych, którzy mnie nienawidzą; 6a czyniący miłosierdzie tysiącom tych, którzy mię miłują i strzegą przykazań moich…”]

> Nie, tak nie mozna robic.Ja jestem niewierzacym ale jestem za religia chrzescijanska jako > najbardziej humanitarna.Uwazam ze powinna byc zawsze dopoki jest czlowiek i tylko ona. > Inne religie to smietnik.> Oprocz swiadomosci seksualnej czlowiek ma zakodowana rowniez swiadomosc moralna …

Ja nie występuję tu przeciwko religii chrześcijańskiej .. Mam jedynie watpliwości czy „inne religie to śmietnik” .. łącznie z buddyzmem, koncepcją reinkarnacji ..

Nie jestem przeciwnikiem religii chrześcijaskiej ! Podkreślam to ! Niewiem jednak czy religia ta przyczynia sie do intensyfikowania świadomości seksualnej, skoro w Kazaniu na Górze (wiadomo, kto był autorem …) mamy taki fragment.:

[ ” Szóste przykazanie

27. Słyszeliście, że powiedziano: Nie cudzołóż!

28. A Ja wam powiadam: Każdy, kto pożądliwie patrzy na kobietę, już się w swoim sercu dopuścił z nią cudzołóstwa.

29. Jeśli więc prawe twoje oko jest ci powodem do grzechu, wyłup je i odrzuć od siebie. Lepiej bowiem jest dla ciebie, gdy zginie jeden z twoich członków, niż żeby całe twoje ciało miało być wrzucone do piekła.

30. I jeśli prawa twoja ręka jest ci powodem do grzechu, odetnij ją i odrzuć od siebie. Lepiej bowiem jest dla ciebie, gdy zginie jeden z twoich członków, niż żeby całe twoje ciało miało iść do piekła.

31. Powiedziano też: Jeśli kto chce oddalić swoją żonę, niech jej da list rozwodowy.

32. A ja wam powiadam: Każdy, kto oddala swoją żonę – poza wypadkiem nierządu – naraża ją na cudzołóstwo; a kto by oddaloną wziął za żonę, dopuszcza się cudzołóstwa…”]

> nie jest po to aby urzeczywistniala potrzeby swiadomosci seksualnej ale

> aby je zaspakajala,a to jest roznica,wlasnie moralna.

Zaspakajała.. ale pooprzez jakie oddziaływania ? Poprzez umożliwianie odczuć erotycznych do Boga ???

> Zawsze bede bronil religii chrzescijanskiej i mowil o jej mechanizmach aby ludzie niewierzacy i wierzacy byli swiadomi swojej kondycji psychicznej,chocby mnie mieli niewierzacy za to opluc a wierzacy spalic na stosie.

Jeszcze raz podkreślam. Nie jestem przeciwnikiem religii chrześcijańskiej .. ale nie można jej przypisywać takich cech jakich nie posiada …

> Otoz to, jak najbardziej, ale trzeba uwazac bo zabawa z moralnoscia to chyba cos

> bardziej smierdzacego niz „grzebanie w genach”:)

Nie chodzi o „zabawę z moralnością…” .. Ja chciałbym mieć scenariusz takiego mówienia .. do osób z obniżona kondycją psychiczną aby móc realnie, skutecznie ją poprawić ..

~ Andrew Wader

Re:Potrzebny jest „uproszczony” kult Tantryczny

Władek6 napisał.:

[” …Tutaj tak wlasnie jak mowisz swiadomosc seksualna domaga sie „uspokojenia” swej potrzeby ktora jest potrzeba wlasnie bliskosci czyli bezpieczenstwa. Bog spelnia te role. Dzis w dobie internetu latwiej moze sobie mozna to wyobrazic bo ludzie zakochuja sie w sobie nie widzac sie i nie slyszac.:).

Podstawa kazdego aktu swiadomosci seksualnej jest uspokojenie, czyli wyciszenie leku.

Tego leku ktory towarzyszy kazdemu czlowiekowi w jego zyciu a nazywa sie on lekiem egzystencjalnym. Sad tez ludzie wierzacy sa bardziej odporni psychicznie bo maja poziom tego leku obnizony i trudniej jest im zachorowac na jakas chorobe psychiczna.

Dlatego uwazam religie za pozyteczna w zyciu czlowieka i ten co ja odrzuca musi miec inna

forme ktora ja zastapi. Moze nie miec zadnej ale wtedy nie wie po co i na co zyje. ..”]

…..

Wydaje mi się, iż rozumie to co napisałeś. Podejrzewam, iz zakładasz iż legenda chrześcijańska.. niekoniecznie jest trafna od strony metafizycznej i kosmologicznej … ale spełnia taka rolę jak mity greckie dla starożytnych Greków, które opisywały .. żywioły.. siły natury ..

Zapewne dla chrześcijan .. taki ludzki … Bóg .. półczłowiek.. zaspakaja potrzebę .. kogoś .. kto współczuje …wysłuchuje modlitw, prośby o wsparcie, pomoc, który wiele może , który zapewnia nieśmiertelność … i który jest podobny do nas…

Trwałość religi chrzescijanskiej wynika zapewne jednocześnie stąd .. iż postacią .. starszego Boga ( o osobowości Jahwe ) można straszyć.. tak więc konglomerat { składowe Trójcy świętej + Jahwe } .. są uniwersalnym „zbitką użytecznych postaci” … użytecznych z powodów psychologicznych.. mowiąc szumniej …. spirytualnych ..

No ale wróćmy do związków religijności z seksualnością … Ja spoglądam na religie tak jak Herbert autor powieści „Dune” .. którą poświęcił zagadnieniu implementowania pewnej religii na pewnej planecie..

Zastanawia mnie dlaczego nie ma na naszej planecie …”propozycji teologicznej” .. która by jednak w sposób jasny i zdecydowały łączyła { seksualność z religijnością } .. Czasami próbują to dokonywać niektóre sekty. Są to zazwyczaj próby nieudane. W przeszłości .. w Indiach rozwinięto kult Tantryczny .. który jest jednak teraz .. tu w Europie tylko ciekawostką .. (nawiasem mówiąc jest on zbyt wymagający..)

No właśnie, .. przynajmniej teoretycznie… przynajmniej jako eksperyment intelektualny można by zaproponować { taką metafizykę z taką etyką } – > która uwzględniając potrzeby uwarunkowań kondycji psychicznej ludzi -> potrzeby zdrowia publicznego – lansowałaby powiązanie seksualności – może nie tyle religijnością .. ale zapatrywaniami metafizycznymi, które nadają ludziom sens ..

W punkcie II – chce podnieść potrzebę opracowania skali, która – przez proste pytania – pozwalałaby oszacować nasilenie proponowanej przez Ciebie wartości nazwanej „świadomością seksualną” …

Trzeba będzie zaproponować odpowiednie item’y ~ Andrew Wader

Co wlaściwie negujesz?

petrucchio napisał:

> > Proponuję też zapoznać się z Księgą Daniela. Przepowiedziany przez niego

> pochó

> > d mocarst światowych (Medo-Persja, Grecja (rozpad Mocarstwa Greckiego na

> cztery

> > królestwa po smierci Aleksandra Wielkiego), Rzymu, to fakt historyczny i

> to be

> > z znaczenia, czy ktoś uznaje te proroctwa za natchnione przez Boga i spis

> ane pr

> > zed tym pochodem,czy za spisane po tych pochodach (co jest nonsensem).

>

> 100% religii, 0% nauki.

>

Istnienie w przeszłości imperium Pedo-Perskiego, Imperoim Alekstandra Wielkiego, Imperium Rzymskiego, czy autentyczność Księgi Daniela. Ja nawiązywalem głownie do tego pierwszego. Dobrze by było,żebyś się określił, ponieważ takie jasne wyszczególnienie mogło by być pomocne pomrukowi do napisania poprawki do Regulaminu.

Poza tym, kiedy pisałem o tym,że masz coś na ten temat do powiedzenia, to pisalem o językach greckim i łacińskim.

pozdrawiam.

Dzięki za poglądowy przykład

noveyy777 napisał:

> Proponuję też zapoznać się z Księgą Daniela. Przepowiedziany przez niego pochó

> d mocarst światowych (Medo-Persja, Grecja (rozpad Mocarstwa Greckiego na cztery

> królestwa po smierci Aleksandra Wielkiego), Rzymu, to fakt historyczny i to be

> z znaczenia, czy ktoś uznaje te proroctwa za natchnione przez Boga i spisane pr

> zed tym pochodem,czy za spisane po tych pochodach (co jest nonsensem).

100% religii, 0% nauki.



Penguyn! Penguyn! Looming bright

In the long Antarctic night!

Poprawka do regulaminu.

pomruk napisał:

> Stara zasada, o której pisał już prorok Daniel. Kiedy pisał o pochodzie moca

> rstw światowych. Wystarczyłoby, żeby podczas mitycznych 2 000 000 lat egzystenc

> ji h sapiens, gdzieś w Afryce, czy gdzie indziej powstała jakaś zaawansowana cy

> wilizacja i w kosmos latalibyśmy już „setki tysięcy lat temu”.

> Cywilizacja działa, jak epidemia, więc w krótkim czasie świat byłby jedną wielk

> ą cywilizacją. Dlaczego tak się nie stało mimo sprzyjających warunków?Tego nie

> wie żaden zwolennik neodarwinowskiwego mitu.


>

> Sorry, widzę tutaj starą śpiewkę…

Przepraszam: o jaką „starą śpiewkę” chodzi i co to ma wspólnego z płodnością u pionierek? Trzecikot,albo nie rozumie tematu,albo cierpi na nerwicę natrenctw.

> wiesz o jaką chodzi, gdyż powtarzałeś ją setk..

Konkrety proszę: linki dowody, ponieważ nie mam się przed czym bronić.

Proponuję też zapoznać się z Księgą Daniela. Przepowiedziany przez niego pochód mocarst światowych (Medo-Persja, Grecja (rozpad Mocarstwa Greckiego na cztery królestwa po smierci Aleksandra Wielkiego), Rzymu, to fakt historyczny i to bez znaczenia, czy ktoś uznaje te proroctwa za natchnione przez Boga i spisane przed tym pochodem,czy za spisane po tych pochodach (co jest nonsensem). Ja nawiązałem do tego tekstu, ponieważ każde mocarstwo dysponujace lepsza techniką,a co za tyym idzie siłą militarną szyko jak ta epidemia” zdonywało wpływy na świecie. Owocowało, to tym np. że dawna Greka, czy pózniej łacina były powszechne w tamtejszym świeci, jak współczesny angielski. Ale o tym, to już może coś więcej napisać Piotr Gąsiorowsdki. Jak widzisz nawet powolanie się na Biblię i odpowiednie (bez uprzedzeń0 zrozumienia takiego dania może się przyczynić do wzrostu czyjejś wiedzy.

Podtrzymuję tezę o wprowadzenie jasnej ustawy do regulaminy Forum,żeby każdy mógł wiedzieć na czym stoi. Mam zamiar z tym napisać wyżej. Nie mozna stosując same ogólniki typu „ty zawsze, ty setki razy” kneblować dyskutanta, ponieważ to niesprawiedliwe i takie dzialania wynikają z uprzedzeń. Nie pożna wprowadzać do nauki ideologii i nią zwalaczać rzetelną krytykę teorii naukowych, zwlaszcza jeżeli nie ma się wiedzy na wiele podstawowych tematów, ktotre się poddaje dyskusji.

pozdrawiam.

Ospa u Aztekow.

W 1519 Hernán Cortés dobił do brzegu ówczesnego imperium Azteków. Po tym wydarzeniu doszło do jednego z najlepiej znanych zbiegów okoliczności w historii. Aztekowie spodziewali się nadejścia białoskórego boga z blond włosami[potrzebne źródło], Quetzalcoatla. Ponieważ Cortés był białoskóry, został przywitany jako bóg i jako taki próbował sprawować władzę. W 1520 kolejna grupa Hiszpanów przybyła od strony Kuby, dobijając do brzegu w dzisiejszym Meksyku. Wśród nich był afrykański sługa, zakażony VARV (wirusem ospy prawdziwej). Gdy Cortés dowiedział się o tej grupie, wyruszył i pokonał ich. W czasie walki jeden z ludzi Cortésa zakaził się. Kiedy Cortés powrócił do Tenochtitlán, przyniósł chorobę ze sobą.

W niedługim czasie Aztekowie zdali sobie sprawę, że Cortés nie jest bogiem i wzniecili rebelię. Hiszpanie ze względu na dużą przewagę liczebną Azteków zmuszeni byli uciekać. W czasie walki chory na ospę Hiszpan zmarł. Po bitwie Aztekowie przeszukali ciała najeźdźców w poszukiwaniu kosztowności i zostali zainfekowani. Cortés nie powrócił do sierpnia 1521. Tymczasem ospa wyniszczała populację Azteków. Zabiła większość azteckich wojowników, władcę Cuitláhuaca i ponad 75% ludności Meksyku. Hiszpański ksiądz opisał to: „Jako że Indianie nie znali lekarstwa na chorobę, umierali gromadnie, umierali jak pluskwy. Nierzadko zdarzyło się, że każdy z domu umarł i że niemożliwe było zakopać martwe ciała; zawalano ich domy, żeby stały się ich grobowcami”. Żołnierze, którzy jeszcze żyli, byli nadal słabi. Wtedy łatwo pokonano Azteków i dotarto do Tenochtitlán, gdzie Cortés stwierdził, że ospa zabiła więcej Azteków niż armaty. Aztekowie twierdzili, że nie można było przekroczyć ulicy bez stąpania po ciałach ofiar ospy.

pl.wikipedia.org/wiki/Ospa_prawdziwa

„Kłopot z ateizmem”, ateizm z kłopotami

„Kłopot z ateizmem”, ateizm z kłopotami

stwarzanie.wordpress.com/2011/11/08/klopot-z-ateizmem-ateizm-z-klopotami/

Kłopot z ateizmem (The Trouble With Heathem) to niezwykle aktualny film dokumentalny, którego autorem jest brytyjski dziennikarz Rod Liddle. Film powstał w 2007 roku, a emitowała go niedawno telewizja PLANETE.

Rod Liddle na przykładzie Wielkiej Brytanii analizuje zjawisko ateizmu, a zwłaszcza tzw. „nowego ateizmu”, niezwykle chwytliwej ideologii, która jest mieszanką darwinizmu i materialistycznej filozofii. Rozmawia o tym zarówno z ateistami (min. z Richardem Dawkinsem i Peterem Atkinsem) oraz uczonymi, którzy ateizm odrzucają. Dociera do źródeł współczesnego ateizmu i wyciąga wnioski, które pewnie nie wszystkim się spodobają .

„Wielka Brytania stała się jednym z najmniej bogobojnych krajów świata.

Z każdym rokiem coraz większa liczba Anglików odrzuca wiarę w Boga na rzecz zrozumienia świata jedynie poprzez naukową obserwację, doświadczenie i bezpośrednie poznanie. W dzisiejszych czasach ateizm staje się coraz bardziej atrakcyjny. Nie zdajemy sobie jednak sprawy z tego, że ateiści mogą być równie nietolerancyjni, jak fanatyczni wyznawcy jakiejkolwiek wiary. Według ostatnich sondaży Wielka Brytania jest dzisiaj jednym najbardziej świeckich krajów na świecie. W 1968 roku około 75% społeczeństwa deklarowało wiarę w Boga, dzisiaj wierzący stanowią mniejszość, sięgającą zaledwie 44%. Brytyjski dziennikarz Rod Liddle twierdzi, że ateizm staje się coraz bardziej dogmatyczny, w czym upodabnia się do religii. W filmie oskarża ateistów o to, że często bywają niedouczeni i nietolerancyjni, szczególnie, jeśli chodzi o nauki religijne. Swoje krytyczne uwagi i antyreligijne hasła budują najczęściej w oparciu o przemoc, wynikającą z fanatyzmu antyreligijnego, a nie z samej religii. Liddle uważa, że bez względu na to, czy jesteśmy wierzący czy niewierzący, powinniśmy uznać pewne zagadnienia, na które nie ma naukowych dowodów. Uzasadnia przy tym, że można jednocześnie wierzyć w Boską kreację i osiągnięcia nauki, zachowując zdrowy balans. Uważa on, że właśnie takie postrzeganie świata jest naturalne dla każdego człowieka.

W dokumencie „Kłopot z ateizmem” znalazły się wywiady ze znanymi naukowcami, w dużej mierze zdeklarowanymi ateistami takimi, jak brytyjscy profesorowie Richard Dawkins i Peter Atkins z Uniwersytetu w Oxfordzie. Liddle rozmawia też z duchownym Kościoła Anglikańskiego, Johnem Polkinghorne, uznanym fizykiem i profesorem Uniwersytetu Cambridge, autorem wielu prac z zakresu nauki i religii. Kolejną rozmówczynią dziennikarza jest Ellen Johnson, wieloletnia szefowa organizacji American Atheists.”

Samoświadomość.

Co to jest CUD? Cud to nieznane zjawisko, zjawisko niewyjaśnione przez naukę.

Cudem jest PRZYCZYNA powstania Wszechświata.

Cudem jest grawitacja.

Cudem jest ludzka SAMOświadomość. Napisałem już na ten temat.

Mózg ludzki to jedyny organ, który próbuje zrozumieć sam siebie i – o ironio! – nie jest w stanie tego zrobić do końca! Bo jak np. objaśnia sobie samoświadomość? Jak to się dzieje, ze nie tylko wiemy, ale jeszcze wiemy, ze wiemy? W jaki sposób zlepki atomów, które są z definicji martwe i tworzące molekuły takie jak białka, kwasy nukleinowe i inne substancje [dopaminę itd.], potrafią kochać, czuć ból, interpretować smaki, dzwięki itd.?

Jeśli człowiek nie potrafi sobie wyobrazić działania obiektu, którego istnienie przypisuje Bogu, to jak może zrozumieć istotę Boga?,To tak jakby pies usiłował zrozumieć umysł Newtona! Teraz warto się zastanowić nad tym, czy jest sens badać i dociekać, co powoduje samoświadomość? Czy raczej nauka powinna zdezerterować i zostawić ten problem dla filozofii i religii [czy poezji]. Przecież te dociekania i tak są skazane na niepowodzenie, ale czy nauka zdezerteruje? Nie, nigdy tego nie zrobi, ponieważ taka dezercja byłaby nienaukowym posunięciem! Dlaczego wiec teiści maja się wycofywać przed próbami zrozumienia istoty bytów transcendentalnych, a właściwie posuwać się do ich negowania? Skoro nie negujemy samoświadomości, dlaczego negować istnienie Boga? Przecież jedno jak i drugie jest niewyjaśnialne [a co za tym idzie z definicji należy do cudów] ;).

A wiesz,że jakby powiększyć jądro atomu do rozmiaru piłki, to elektrony orbitowałyby kilometry od jądra atomowego? Mózg złożony z martwych atomów powiększony do takich rozmiarów, gdzie każde jądro atomowe byłoby wielkości piłki okazuje się być pustką. Każde jądro z każdego atomu tworzącego mózg oddalone byłoby o kilometry od siebie, a w przestrzeniach pomiędzy nimi tylko latające elektrony! Mózg ludzki, to w większości PUSTKA,a jednak jest SAM SIEBIE ŚWIADOMY!

Jeżeli ktoś napije się alkoholu,albo zażyje narkotyk np. heroinę, to ślad działania narkotyku urywa się na receptorze opioidowym. A co dzieje się dalej w plątaninie „kabli”, „drutów” i sprzężeń zwrotnych, pośród wypełnionej martwymi elektronami ogromnej pustce? Co takiego się dzieje,że mózg jest świadom działania narkotyku?

pozdrawiam.

Re: Drugi przydługi wywód, a ja drugi raz zapytam

noveyy777 napisał:

> Pytasz, bo nie zauważyłeś,że z tobą skończyłem

Pytam, bo w poście tytułowym przywołałeś Pana Boga i Przypadkową Selekcję.

Pan Bóg (choć nie wiem czym jest) nie wydaje mi się być prostym dopełnieniem

logicznym czy mnogościowym Przypadkowej Selekcji, zatem żadna argumentacja

przeciwko Przypadkowej Selekcji nie jest argumentacją na rzecz Pana Boga.

A wręcz przeciwnie – skoro Pan Bóg jest uniwersalnym Stwórcą, to po co

tworzył Przypadkową Selekcję na obraz i podobieństwo swoje?

Znasz jakieś sensowne wytłumaczenie?