Re: Problem moralny – ale samo się nie zrobi

Majka Monacka napisała w poprzednich postach i niniejszym między innymi niniejszym źe.:

[„… Ja rozumiem to w ten sposób, że jeżeli spekulant może poprzez swoje posunięcia aktywnie wpływać na kursy aktywów i wykorzystuje to w celu manipulacji tymi cenami i uzyskiwania korzyści większych, niż reszta podmiotów, to jest to nieuczciwa manipulacja i taka spekulacja jest naganna…”]

[„… co nam dolega i wykryć, co ogranicza ekonomistów i polityków w znalezieniu nowych, skutecznych dróg rozwiązania…”]

[„… Dlaczego te zagadnienia nie są podejmowane przez ekonomistów i polityków? Po pierwsze są, ale przez polityków – populistów. To oni domagają się protekcjonizmu, pohamowania emigracji, ograniczeń dla napływu kapitału itp. …” ]

[„ … Przyszłość należy do ruchów politycznych, partii, które pierwsze zaproponują rozsądny kompromis, proporcje i regulacje w tym zakresie …” ]

[„… Miło mi, że moje uwagi trafiły do Ciebie. Może i inni zauważą, że problem jest moralny i polityczny, a nie ekonomiczny i naukowy. Także dziękuję ..”]

A więc, moim zdaniem jest tak.: Może by znalazły się „ruchu polityczne, partie, które pierwsze zaproponowały by rozsądny kompromis, proporcje i regulacje w tym zakresie ..”,

ale podejrzewam, że jeśli ktoś… jakiś intelektualista … taki Jak Karol Marks – w przeszłości .. nie sformułuje jasno ( .. w punktach.. na trzech stronach maszynopisu ) … co należy zrobić to owe rywalizujące grupy polityków ( populistycznych i pro – rynkowych ) nigdy nie osiągną kompromisu..

Clinton przemawiając do młodych ludzi protestujących na Wall Streat powiedział .: „Musicie sformułować jasne cele .. bo inaczej się to rozmyje…”..

Wprowadzenie zmian rzeczywiście jest i będzie wyzwaniem dla polityków.. Natomiast sprecyzowanie recepty należy do osób które myślą „neutralnie” ( na przykład takich którzy chcieliby hamować przenoszenie produkcji do krajów … biedniejszych, albo do takich którzy chcieliby ograniczyć zadłużanie się obywateli, instytucji i państw..) …

Być może nie potrzebni są tu naukowcy.. Nie się ci ludzie nazywają inaczej .. np. „pracowici intelektualiści” .. Nie obędzie się jednak bez ludzi którzy zaproponują „syntezę przemian” które objęły bu cały konglomerat nieprawidłowości .: rozpasania korporacji, banków, giełdowych spekulantów + decyzje polityków o zadłużaniu się kierowanych przez nich państw , itd.. itd.. Samo się to nie zrobi. ~ Andrew Wader

Jurij Gagarin – to już pół wieku…

Jutro wielka rocznica, pięćdziesieciolecie kosmicznego lotu Jurija Gagarina. Wybiegnę trochę przed orkiestrę 😉 wspominajac to wydarzenie – choć filmy poświęcone tej rocznicy widziałem i w polskiej TV i na Euronews już w sobotę. To były naprawdę czasy szalonego wyścigu – niemal każdy rok przynosił niezwykły przełom w podboju kosmosu. Rok 1957 – pierwsze satelity, 1959 – obrazy niewidocznej z Ziemi strony Księżyca, 1961 – człowiek w Kosmosie, 1965 – obrazy powierzchni Marsa, 1966 – obrazy z powierzchni ksieżyca, 1969 – ludzie chodzący po księzycowej powierzchni… Rywalizacja supermocarstw psopołu z technologią militarną w krótkim czasie doprowadziły do oszołamiających publicność wydarzeń. Rok 1961 był rokiem, gdy wydawało sie, że ZSRR ma druzgocaca przewage nad USA w technice rakietowej. Potem okazało się, że po prostu ZSRR całą produkcje „wojskowych” w zamierzeniu rakiet R-7 skierował na cele propagandy (plus wystrzeliwania satelitów zwiadowczych), w odróżnieniu od USA, które poczatkowo po prostu zignorowały propagandową wymowę załogowych lotów ( „projekt Adam” przedłożony przez von Brauna określono jako „cyrkową sztuczkę” i… wyśmiano).

Oto fotografie z tamtych czasów, niektóre opublikowane po latach…

Młody Gagarin (po lewej), wygłupia sie trochę…

http://ihazabucket.s3.amazonaws.com/wp-content/uploads/2009/02/gagarin01.jpg

Pies Czernuszka – pasażer Sputnika 9, wróciła z kosmosu miesiąc przed Gagarine, ostatecznie utorowała mu drogę…

http://www.sciencephoto.com/images/download_wm_image.html/S620047-Chernushka,_Soviet_space_dog-SPL.jpg?id=836200047

Nast. zdjęcia za chwilę…

I jeszcze dwie poprawki

Czytałam raczej szybko, ale znalazłam jeszcze dwa błędy:

Wielu badaczy, w tym nobliści, uważają, że wyścigu ze światem drobnoustrojów człowiek nie wygra.

Powinno być: wielu… uważa.

Może być wykorzystany do szczytnych celów, np. wyprodukowania szczepionki lub celów przestępczych.

Cele przestępcze są szczytne? Brak przecinka po dopowiedzeniu.