Re:Co więc doradzać gdy -> upośledzona seksua

andrew.wader napisał:

> Ad.2 Wydawało mi sie że P.T. władek6 .. zaproponował właśnie coś bardzo konkret

> ego odnośnie owej odporności .. jakkolwiek jego zapatrywania rodzą wiele pytań

> i wymagają uściśleń .. co próbuję uczynić niżej ..

Zapomnialem Ci podziekowac za to zwrocenie uwagi na moja koncepcje swiadomosci

seksualnej,bo ja o niej tutaj juz dlugo pisze ale nikt jeszcze nie odniosl sie do tego

tak realnie,konkretnie rozumiejac jej znaczenie.Pomijajac to, czy to co robimy tutaj teraz

jest nauka i zostawiajac ocene tego obecnym tu specjalistom od tego, przejdzmy do roboty.

No wiec byc moze ja z lenistwa pisze za szybko i mowie o niektorych rzeczach dosc chaotycznie.

Uwazam ze swiadomosc czlowieka jest systemem biologicznym ktory wymaga odpowiedniej

ze sie tak wyraze „eksploatacji”.I tak sen jest bardzo wazna rzecza w jej funkcjonowaniu.

Brak snu czy niewlasciwy sen (bez wszystkich koniecznych faz) jest przyczyna zaburzen

zdrowia fizycznego o wystepujacy poprzez dluzszy czas i psychicznego.

Tak jest fakt medyczny i sa osrodki lecznia snu (Sleep Disorder Center) gdzie przy pomocy

polisomnograficznego testu dokonuje sie diagnozy zaburzen sennych. To wszystko jest wspolczesna

wiedza i sposobami leczenia na niej opartymi.Wiedza ta nie wychodzi poza libido.

Ja uwazam ze to mogloby byc wszystko jezeli zycie czlowieka nie byloby az tak bardzo

stresowe i swiadomosc ludzka potrzebuje czegos wiecej niz dobry sen ze wzgledu wlasnie

na to ze jej swiadomosc seksualna nie zaspakaja sie we snie calkowicie.

Sa ludzie ktorzy wymagaja wiecej i role snu w zyciu pelni wlasnie religia.Jest to nowe podejscie ktore

wymaga analizy na gruncie wprowdzonego pojecia swiadomosci seksualnej i w analizie

tej musze isc do jakies religii zeby te zjawiska rozwazac.Poszedlem do chrzescijanstwa bo

wydaje mi sie ze jest ono religia ktora wymaga najmniej poprawek aby byc zadawalajaca

dla tej formy terapii.W tym kontekscie pisalem o tych przezyciach ludzi swietych.

Wzialem pod uwage swietych bo tam te przezycia sa najintesywniejsze,no a wlasnie o to chodzi.

Analizujac je moge wiedziec czego potrzeba swiadomosci seksualnej aby pracowala wlasciwie

czyli doznala nasycenia potrzebna jej energia i uzupelnila swe braki powstale z zaburzen

sennych i stresowych. Kiedy swiadomosc seksaulna jest zaspokojona jej wspolpraca z pozostala

swiadomoscia moralna i racjonalna jest wlasciwa i czlowiek jest zdrowym psychicznie.

To moze byc jeden z kierunkow leczenia zaburzen samobojczych i w ogole depresji.

Podkreslam raz jeszcze, ze aby te problemy badac trzeba spojrzec na nie z punktu widzenia

czlowieka wierzacego,tak jak aby zrozumiec pozadanie trzeba sie samemu podniecic.

Ktos kogo nie podnieca jezyk fizyczny nie moze byc fizykiem,itd.

Re:Co więc doradzać gdy -> upośledzona seksualność

Strach zabierać tu głos.. i to z dwóch powodów… (1) Temat może okazac sie

nienaukowy, (2) pojęcie świadomości seksualnej, jak sie okazuje jest jednak niesłychanie kontrowersyjn.

Ad.1 W miejscu w którym pracuje ok. 450 osób rocznie jest odratowanych z próby popełnienia samobójstwa. Większość to oczywiście osoby z zaburzeniami schizoidalnymi lub ciężką depresją uwarunkowaną organicznie .. Duża część to alkoholicy .. Ok. 100 osób/ rok popełniało próbę samobójstwa z powodów (a) znacznych obciążeń, (b) słabej odporności psychicznej

Jak rozumie dyskutujemy tu o tym … o co pytać te osoby .. (jako dociekanie charakteru tych obciążeń i przyczyn upośledzonej odporności ) … i co do nich mówic…

Co prawda nie jest to dyskusja o szybkości wiazki neutrino .. ale wydawało mi sie, że jest to temat naukowy .. zwłaszcza .. że podpowiedż może byc od razu wykorzystana, a więc dyskusja tu .. jest działaniem innowacyjno – naukowym .. „na żywo” ..

Ad.2 Wydawało mi sie że P.T. władek6 .. zaproponował właśnie coś bardzo konkretego odnośnie owej odporności .. jakkolwiek jego zapatrywania rodzą wiele pytań i wymagają uściśleń .. co próbuję uczynić niżej ..

wladek.6 napisał:

> Tylko ze to nie jest wszystko,a wlasciwie nie ma tutaj najwazniejszego,wlasnie

> seksualnego punktu odniesienia czyli swiadomosci seksualnej.

> Dzieki bogu sa w kosciele jeszcze ludzie bogobojni (swieccy,mocno wierzacy) no

> i swieci.

Czy banie się Boga jest czyms dobrym i właściwym ???

> Swieci sa wzorem nasladowania milosci do bogobojni Poczytaj sobie pisma sw.Teresy od > Dzieciatka > Jezus czy obejrzyj sobie film pt.”Agnes of God” . … Kobiety te, swiete, kochaly boga calkiej realnie, jak mezczyzne.Wspolzyly z nim do tego stopnia ze Agnes uwazala iz dziecko ktore urodzila poczelo sie w niej z boga. Jezyk zas sw.Teresy jest jezykiem milosci bardzo intymnej,to jest rozmowa z ukochanym mezczyzna.

.

> Dlatego,ze tak jak kobiety swiete kochaja boga (bo jak juz o tym mowi

> lem wczesniej ale moze niezbyt jasno) na wskutek coraz to wiekszego zapotrzebowania swiadomosci seksualnej …. Przykazania milosci blizniego jak siebie samego i boga prowadza do tych zachowan a mechanizmem tutaj ktory wyjaniaje jest wlasnie pojecie swiadmosci seksualnej.

Muszę powiedziec, że to mnie zdumiewa że władek 6 sądzi … że wiele kobiet kocha Boga – na podłożu erotycznym. No ale cytując władek6 napisał.: : „Kobiety te, swiete, kochaly boga calkiej realnie, jak mezczyzne.Wspolzyly z nim do tego stopnia ze Agnes uwazala iz dziecko ktore urodzila poczelo sie w niej z Boga”

Nie wiem czy takie jest zamierzenie twórców religii chrześcijańskiej .., W każdym razie niezwykły proces .. by zachodził.. miłość erotyczna do postaci abstrakcyjnej …

> Twalosc religii wynika z tego co mowilem wczesniej a nie ze straszenia (chyba z

> e dzieci), chociaz ten element „ojcowski” (Bog Ojciec) jest dosc wazny.

Oj Jahwe straszy i to bardzo .. Wystarczy przytoczyć przykazanie… 20.4 [ ” Ja jestem Pan, Bóg twój, mocny, zawistny, karzący nieprawość ojców na synach do trzeciego i czwartego pokolenia tych, którzy mnie nienawidzą; 6a czyniący miłosierdzie tysiącom tych, którzy mię miłują i strzegą przykazań moich…”]

> Nie, tak nie mozna robic.Ja jestem niewierzacym ale jestem za religia chrzescijanska jako > najbardziej humanitarna.Uwazam ze powinna byc zawsze dopoki jest czlowiek i tylko ona. > Inne religie to smietnik.> Oprocz swiadomosci seksualnej czlowiek ma zakodowana rowniez swiadomosc moralna …

Ja nie występuję tu przeciwko religii chrześcijańskiej .. Mam jedynie watpliwości czy „inne religie to śmietnik” .. łącznie z buddyzmem, koncepcją reinkarnacji ..

Nie jestem przeciwnikiem religii chrześcijaskiej ! Podkreślam to ! Niewiem jednak czy religia ta przyczynia sie do intensyfikowania świadomości seksualnej, skoro w Kazaniu na Górze (wiadomo, kto był autorem …) mamy taki fragment.:

[ ” Szóste przykazanie

27. Słyszeliście, że powiedziano: Nie cudzołóż!

28. A Ja wam powiadam: Każdy, kto pożądliwie patrzy na kobietę, już się w swoim sercu dopuścił z nią cudzołóstwa.

29. Jeśli więc prawe twoje oko jest ci powodem do grzechu, wyłup je i odrzuć od siebie. Lepiej bowiem jest dla ciebie, gdy zginie jeden z twoich członków, niż żeby całe twoje ciało miało być wrzucone do piekła.

30. I jeśli prawa twoja ręka jest ci powodem do grzechu, odetnij ją i odrzuć od siebie. Lepiej bowiem jest dla ciebie, gdy zginie jeden z twoich członków, niż żeby całe twoje ciało miało iść do piekła.

31. Powiedziano też: Jeśli kto chce oddalić swoją żonę, niech jej da list rozwodowy.

32. A ja wam powiadam: Każdy, kto oddala swoją żonę – poza wypadkiem nierządu – naraża ją na cudzołóstwo; a kto by oddaloną wziął za żonę, dopuszcza się cudzołóstwa…”]

> nie jest po to aby urzeczywistniala potrzeby swiadomosci seksualnej ale

> aby je zaspakajala,a to jest roznica,wlasnie moralna.

Zaspakajała.. ale pooprzez jakie oddziaływania ? Poprzez umożliwianie odczuć erotycznych do Boga ???

> Zawsze bede bronil religii chrzescijanskiej i mowil o jej mechanizmach aby ludzie niewierzacy i wierzacy byli swiadomi swojej kondycji psychicznej,chocby mnie mieli niewierzacy za to opluc a wierzacy spalic na stosie.

Jeszcze raz podkreślam. Nie jestem przeciwnikiem religii chrześcijańskiej .. ale nie można jej przypisywać takich cech jakich nie posiada …

> Otoz to, jak najbardziej, ale trzeba uwazac bo zabawa z moralnoscia to chyba cos

> bardziej smierdzacego niz „grzebanie w genach”:)

Nie chodzi o „zabawę z moralnością…” .. Ja chciałbym mieć scenariusz takiego mówienia .. do osób z obniżona kondycją psychiczną aby móc realnie, skutecznie ją poprawić ..

~ Andrew Wader

Krótsze życie szybsze rozmnażanie-błedy logiczne.

europitek napisał:

> > To oznacza, że populacja zatrzyma się na początkowej liczebności 100 osób

>

>

> Obaj z Kappą macie rację, jeśli chodzi o zwykłą demografię, ale NAD (Niepodważa

> lny Argument Demograficzny) jest z zakresu „demografii biblijnej”, która nie og

> ranicza długości życia do mizernych kilkudziesięciu lat…..

Czy ja pisałem coś o chronologii biblijnej? Brałem rzetelne i uczciwe założenia odnosząc się do wieku w jakim żyją współcześni ludzie. Jeżeli chces wiek życia pionierów kolonizujących skrócić, to skroć nawet do 40 lat. Wiedz tylko jedno, że skrócenie okresu życia działa „korzystnie” pod wzgledem przyśpieszenia tempa dojrzewania. Dobry przyklad, to współcześni Pigmeje. żyją przeciętnie 40 lat, ale za to dużo szybciej dojrzewają i się rozmnażają. Tak, że chociaż posłużyłeś się najzwyklejszym w swiecie szyderstwem wykazaleś braki w swojej wiedzy i tym samym dopuścileś się trzech rażacych błędów logicznych:

Porównując moją argumentację do biblijnej chronologii:

False analogy

Ten błąd powstaje wtedy, gdy argumentujemy za pomocą analogii, która jest nieadekwatna.

a) Jan jest ssakiem,

b) Azor jest ssakiem,

c) zatem Jan jest Azorem.

Nie mając argumentow chcialeś mnie iśmieszyć:

Humor or ridicule

Ten błąd powstaje wtedy, gdy ktoś zamiast podjąć polemikę z argumentami oponenta tylko żartuje lub szydzi z niego, aby w ten sposób wynieść się ponad jego racje oraz sprawić wrażenie, że argumentacja oponenta jest śmieszna lub głupia, a zatem pozbawiona znaczenia. Jest to bardzo często spotykane u sceptyków, racjonalistów i ateistów, którzy zamiast podjąć polemikę z argumentacją starają się jedynie ją ośmieszać i zniesławiać, bez podjęcia jakiejkolwiek z nią polemiki.

Nie posiadając wiedzy na temat ludzkiej biologii i behawioru (o ludzkiej zmienności w ramach normy reakcji na środowisko) od usiłujesz bronić pogladu, ktorego tak naprawdę nie potrafisz bronić.

Fantasy projection

Błąd ten popełnia się wtedy, gdy się argumentuje tylko na podstawie własnej wyobraźni, choć nie ma na to poza tym żadnych argumentów.

Zeby podbudować swoją argumentację nieustannie usiłujesz się posiłkować ludzmi, ktorzy tak naprawdę mają na ten temat mniej do powiedzenia niż ty. Np. k_a_p_p_ą (proszę cię!).

Argumentum ad numerum

Ten błąd jest blisko powiązany z błędem z punktu poprzedniego. Popełniamy go wtedy, gdy kogoś przekonujemy, że słuszność jakiegoś poglądu jest wprost proporcjonalna do liczby tych, którzy go popierają.

No i w końcu chyba najpoważniejszy bład. Nieustannie zmieniasz temat dyskusji na tematy poboczne (czasami posuwając się do granic absurdu-jak z tą chronologią biblijną). Przy okazji stosujesz spychologię usuwając na boki lawinę niewygodnych faktów.

Fallacy of exclusion

Ten błąd logiczny powstaje wtedy, gdy ktoś pomija jakąś ważną informację, która podkopuje jego wnioskowanie.

Re: Wiara w miliony lar barbarzyństwa i braku pos

noveyy777 napisał:

> Cywilizacja działa, jak epidemia, więc w krótkim czasie świat byłby jedną wielk

> ą cywilizacją. Dlaczego tak się nie stało mimo sprzyjających warunków?Tego nie

> wie żaden zwolennik neodarwinowskiwego mitu.

———-

Zeby cywilizacja zaczela rozwijac sie w tempie przyspieszonym,wszystkie tereny do zaludnienia MUSZA juz byc zaludnione,by ci energiczni i przedsiebiorczy ludzie nie mogli uciekac do jakiejs niezaludnionej Ameryki.

W ciagu 200 lat ze slabo zaludnionej kolonii USA stalo sie super mocarstwem.

en.wikipedia.org/wiki/Demographics_of_the_United_States

Gdy wszystkie kontynenty masz juz zaludnione i globalizacje w fazie rozkwitu(poza EU) to cywilizacja nie moze juz upasc,bo miejsce jednego supermocarstwa jest latwo zajmowane przez drugie.

EU jako super mocarstwo juz sie nie liczy,bo caly XX wiek tym mocarstwem bylo i jest USA.

Za 10-20 lat stana sie nim Chiny.

Tak jak po Starozytnym Rzymie panstwa niemieckie zaczely dominowac w Europie,a po nich USA.

„głębokiego promieniowania ultrafioletowego”

idea jest oczywiscie bardzo prosta – zredukowac C w dwutlenku węgla. Kłopot polega na tym ze wymaga to energii na wybicie elektronów (w TiO2 ) do pasma przewodnictwa. Energię te dostarczy owo „”głębokie promieniowanie ultrafioletowe”. Będzie go pod dostatkiem gdy zniknie wartstwa ozonowa . Na razie profesor Ozimek używa lamp UVC. Niestety ich efektywność jest taka, ze znacznie więcej zuzywa sie energi na zasilanie lamp niż uzyska ze spalania zredukowanego węgla.

Nowoscią podobno są nano- katalizatory. Z przegladu literatury nt fotochemi polprzewodnikow wynika jednak, iz nie jest to wcale nowość.

Ospa u Aztekow.

W 1519 Hernán Cortés dobił do brzegu ówczesnego imperium Azteków. Po tym wydarzeniu doszło do jednego z najlepiej znanych zbiegów okoliczności w historii. Aztekowie spodziewali się nadejścia białoskórego boga z blond włosami[potrzebne źródło], Quetzalcoatla. Ponieważ Cortés był białoskóry, został przywitany jako bóg i jako taki próbował sprawować władzę. W 1520 kolejna grupa Hiszpanów przybyła od strony Kuby, dobijając do brzegu w dzisiejszym Meksyku. Wśród nich był afrykański sługa, zakażony VARV (wirusem ospy prawdziwej). Gdy Cortés dowiedział się o tej grupie, wyruszył i pokonał ich. W czasie walki jeden z ludzi Cortésa zakaził się. Kiedy Cortés powrócił do Tenochtitlán, przyniósł chorobę ze sobą.

W niedługim czasie Aztekowie zdali sobie sprawę, że Cortés nie jest bogiem i wzniecili rebelię. Hiszpanie ze względu na dużą przewagę liczebną Azteków zmuszeni byli uciekać. W czasie walki chory na ospę Hiszpan zmarł. Po bitwie Aztekowie przeszukali ciała najeźdźców w poszukiwaniu kosztowności i zostali zainfekowani. Cortés nie powrócił do sierpnia 1521. Tymczasem ospa wyniszczała populację Azteków. Zabiła większość azteckich wojowników, władcę Cuitláhuaca i ponad 75% ludności Meksyku. Hiszpański ksiądz opisał to: „Jako że Indianie nie znali lekarstwa na chorobę, umierali gromadnie, umierali jak pluskwy. Nierzadko zdarzyło się, że każdy z domu umarł i że niemożliwe było zakopać martwe ciała; zawalano ich domy, żeby stały się ich grobowcami”. Żołnierze, którzy jeszcze żyli, byli nadal słabi. Wtedy łatwo pokonano Azteków i dotarto do Tenochtitlán, gdzie Cortés stwierdził, że ospa zabiła więcej Azteków niż armaty. Aztekowie twierdzili, że nie można było przekroczyć ulicy bez stąpania po ciałach ofiar ospy.

pl.wikipedia.org/wiki/Ospa_prawdziwa

Re: Naukowcy z UCLA opracowali ‚cyfrowego’ detekt

> Co myślicie o tym pomyśle i czy sądzicie, że osiągnie sukces?

Już osiąga. Podobne programy pomagają już typować niebezpieczne miejsca w Santa Cruz i Nowym Jorku:

singularityhub.com/2011/08/29/pre-cog-is-real-%E2%80%93-new-software-stops-crime-before-it-happens/

Właściwie to nie jest żadna praca detektwyistyczna, tylko element szerszego trendu „zanikania anonimowości”. Kiedyś, gdy ludzie mieszkali w małych społecznościach, każdy z grubsza wiedział czego się spodziewać po własnych sąsiadach. Gdy miasta zaczęły się rozrastać, pojawiła się anonimowość i miejsce dla nowych rodzajów przestępstw. Teraz z roku na rok komputery zbierają i analizują coraz więcej informacji o ludziach, co sprawia że anonimowość stopniowo zanika. Wracamy po prostu do sytuacji, gdy każdy będzie znał każdego.

Argument demograficzny jest niepodważalny!

petrucchio napisał:

> noveyy777 napisał:

>

> > O kurcze, to w takim razie w Ameryce po przybyciu Europejczyków powinno

> być ze sto

> > miloardów ludzi:)

>

> Daj sobie spokój, nie trolluj.

>

Nie możesz się powstrzymać, żeby mnie nie obrazić? Tylko ty masz prawo opisywać swoje poglądy? Jakby ludzie do Nowego Świata przybyli wcześniej i wybili MEGAfaune, to przodkowie dzisiejszych Indian amerykańskich zastaliby tam 50 000.000 populacje ludzi. Co się z nimi stało?Wystarczy policzyć

usenet.gazeta.pl/usenet/0,47943.html?group=pl.sci.biologia&tid=1033754&MID=%3Cj7i13r%24sie%241%40inews.gazeta.pl%3E

(…)Jared Diamond napisał, że najbardziej spektakularnym wydarzeniem jeżeli chodzi

o kolonizację lądów przez naszych przodków było zasiedlenie obu Ameryk.

Początek ekspansji miał mieć rzekomo miejsce około 20 000 lat temu, gdy to

przodkowie Indian najpierw przekroczyli Cieśninę Beringa, następnie 10-12 000

lat temu, na wysokości styku dzisiejszych granic Ameryki Północnej i Kanady

weszli do Nowego Świata i go szybko skolonizowali.

Następnie w przeciągu około 1000 lat mieli oni zasiedlić obie Ameryki i

bezpośrednio przyczynić się do eksterminacji tamtejszej megafauny.

Przed przybyciem człowieka do Nowego Świata żyło tam wiele potężnych zwierząt:

mamuty , mastodonty, glyptodonty, bobry wielkości niedzwiedzia, szablozębne

koty, lwy, gepardy, wielbłądy, konie, ogromne leniwce naziemne i wiele innych

gatunków, których już nie ma na świecie.

Jedna z uznanych teorii zagłady tej megafauny (którą popiera też Jared

Diamond) nosi nazwę „Blitzkriegu” autorstwa geologa Paula Martina.

Uważa się, że pierwsi ludzie, którzy dotarli do obu Ameryk w krótkim czasie

wytępili megafaunę, co zajęło nie więcej niż właśnie 1 000 lat.

Stanowiska archeologiczne informują uczonych, że po około 1000 lat od chwili

kolonizacji obu Ameryk broń kolonizatorów/myśliwych nagle się zmienia na

nieprzystosowaną do łowienia grubego zwierza, a zapis kopalny informuje,że w

tym mniej więcej czasie w Ameryce Północnej wyginęło około 73%, natomiast w

Ameryce Południowej 80% wielkich ssaków!

Wspomniany geolog Paul Martin twierdzi, że przodkowie Indian trafili na istne

Eldorado, gdy przybyli do Ameryki Północnej.

Obfitość niepłochliwych i wielkich zwierząt, które nigdy nie widziały

człowieka, przez co padały łatwym łupem, przyczyniła się do gwałtownego

przyrostu naturalnego populacji kolonizatorów, a w efekcie do jeszcze

większego zapotrzebowania na żywność.

Na pierwszy ogień miały iść właśnie wielkie ssaki, co w połączeniu z

łańcuchową reakcją polegającą na eliminacji całych łańcuchów pokarmowych,

zdaniem Martina, przyczyniło się do ich błyskawicznej w skali geologicznego

czasu zagłady.

Jak każda teoria i tezy Martina zostały poddane ostrej krytyce naukowców,

którzy widzą to wszystko inaczej.

Dla potrzeb mojej argumentacji przejdę do najbardziej istotnych zarzutów.

Krytycy zadawali następujące pytania:

-Czy niewielka gromada kolonizatorów mogła rozmnożyć się wystarczająco szybko,

żeby zaludnić półkulę, na której leża obie Ameryki w ciągu 1000 lat?

-Cy mogli oni rozmnażać się i rozprzestrzeniać wystarczająco szybko aby

pokonać prawie 13 000 kilometrów w czasie 1000 lat?

-Czy tzw. myśliwi z Clovis, którzy mieli dać początek całej populacji Indian

obu Ameryk byli rzeczywiście pierwszymi ludzmi, którzy dotarli do Nowego Świata?

Odnosząc się do dzisiejszych obserwacji Jared Diamond zaczyna uzasadniać

teorię, którą popiera. Twierdzi,że zagęszczenie pośród współczesnych łowców

zbieraczy, nawet na obfitujących w zwierzynę terenach, nie przekracza czterech

osób na dziesięć kilometrów kwadratowych.

Biorąc pod uwagę szacunki mówiące,że cały obszar zdolny do zamieszkania i

polowań w Nowym Świecie w tamtych czasach wynosił jakieś 26 000.000 kilometrów

kwadratowych, uważa się,że mogło tam żyć jakieś 10 000.000 myśliwych po jego

zaludnieniu.

Następnie Jared Diamond powołuje się na współczesne przykłady kolonizowania

nowych obszarów (w książce przytacza te przykłady) i zaznacza, że tempo

wzrostu populacji może osiągać w takich przypadkach 3,4% rocznie, co odpowiada

temu, że każda para pozostawia czworo przeżywających dzieci, a średni czas

pokolenia wynosi 20 lat.

Wobec takiego tempa przyrostu naturalnego początkowa populacja złożona z 100

łowców zbieraczy, którzy skolonizowali Nowy Świat rozmnażałaby się do liczby

10 000.000 „obywateli” przez 340 lat! A więc łowcy z Clovis mogli z łatwością

rozmnożyć się do liczby 10 000.000 osobników w ciągu 1 000 lat, a nawet do

liczby kilkudziesięciu milionów osobników!

Następnie Jared Diamond odpowiada na kolejne pytanie: Czy przodkowie pionierów

z Edmonton mogli dotrzeć do południowego krańca Ameryki Południowej w ciągu

1000 lat? Odległość w linii prostej wynosi 13 000 kilometrów, więc musieliby

przebywać około 13 kilometrów rocznie, aby przebyć tą odległość w 1000 lat.

Każdy wprawny współczesny łowca mógłby z łatwością pokonać taką odległość

jednego dnia i nie ruszać się z miejsca przez pozostałe 364 dni!

Przy dopasowaniu tych faktów do bardziej współczesnych obserwacji migracji

dziewiętnastowiecznych Zulusów z południowej Afryki, których zasięg osiągał

5000 km. w ciągu 50 lat te szacunki i oparte na nich wnioski,co do założeń,że

przodkowie współczesnych Indian mogli czegoś takiego dokonać są nad wyraz

racjonalne!

Re: Sprawa dla policji i psychiatry

Jeżeli faktycznie były ślady, to nie ma o czym gadać. Ingerencji cudownej nie było:)

Egzorcyści donoszą o wielu przypadkach, gdy z ciała osoby „opętanej” wydobywane były różne dziwne przedmioty. I można dawać temu wiarę lub nie. Ja nie uważam, że za każdym takim przypadkiem stoi oszustwo. Ale nikogo do podzielania mojego zdania zmuszać nie bedę:)



A ja myślę, że całe zło tego świata bierze się z myślenia.

Zwłaszcza w wykonaniu ludzi całkiem ku temu nie mających predyspozycji.

Andrzej Sapkowski

Re: Jakim cudem???

ostrygojadek napisał:

> Jeżeli rząd Chin ma w budżecie 100 dolarów i wyda te 100 dolarów na budowę infr

> astruktury, którą za chwilę wyburzy, to odzyska z tego, powiedzmy, 30 dolarów w

> podatkach. Więc niby jakim cudem ma z tego powstać wzrost gospodarczy? Przecie

> ż to się nie trzyma kupy.

W jaki sposob otrzyma 30 doll w podatkach,skoro rzekomo te domy nie zostaly wykupione?

Podatki mozna uzyskac tylko wtedy,gdy to co wybudowane sie sprzeda.

Jesli sie wybuduje za 100 doll a nastepnie zburzy za kolejne 100 doll to ma sie 200 doll deficytu w budzecie.

Błędnokołowa argumentacja-kult atomowego mózgu.

blero napisał:

> nie ma powodu zakladac, ze zjawiska nieznane stana sie wkrotce znane poniewaz j

> ak dotychczas nie udalo sie to w przypadku zadnego zjawiska. Nie udalo wyjasnic

> sie czym jest materia, energia lub jak i dlaczego powstal wszechswiat.

Żeby Majka mogła zweryfikować rojenia swojego atomowego mózgu musiałaby odwołać się do jego opinii, a więc błędne koło się zamyka. Więc pozostało się majce odwołać do nadziei, ze „wszechmogąca nauka” wszystko kiedyś wyjaśni. Atomowe mózgi dobre na wszystko:)

„Argument to the future”- ‘Błąd ten popełnia się, gdy się twierdzi, że coś w przyszłości uda się wykazać, choć teraz jest to niemożliwe’.

http://i.iplsc.com/-/00008DCAH0JP1YQT-C102.jpg

bioslawek.wordpress.com/

bioslawek.files.wordpress.com/2011/09/na-bezrybiu-i-rak-ryba-kopletne-podwac5bcnie-modeli-abiogenezy-nowoczesnej-formy-samorc3b3dztwa.pdf

bioslawek.files.wordpress.com/2011/09/na-bezrybiu-i-rak-ryba-kopletne-podwac5bcnie-modeli-abiogenezy-nowoczesnej-formy-samorc3b3dztwa1.pdf

pozdrawiam.