Re: truizm dnia

kala.fior napisał:

> …religianctwo, jak każdy fanatyzm, pozbawia poczucia humoru …

Bo podczas prania mózgu poczucie humoru spiera się najszybciej. Jak mówił Jorge z Burgos: „Śmiech to znak głupoty. Kto śmieje się, nie wierzy w to, co jest powodem śmiechu, ale też nie czuje do tego czegoś nienawiści. […] Oto czemu Chrystus nie śmiał się. Śmiech jest zarzewiem zwątpienia.” 😀



Ravens can croak and owls can hoot,

Penguins just shriek, but aren’t they cute?

Re: kruki przeciwko zajączkom

stefan4 napisał:

> Kruk jest chroniony…

Kiedy byłem dzieckiem, kruków prawie się nie widywało. Teraz kolonizują obrzeża miast, a kilka par gnieździ się tuż koło mojego domu, z czego bardzo się cieszę, bo akurat lubię kruki.

> Jednak Polska jest prawem lewa. … Tutaj jest narada

> zabójcówz r.2007 na temat, jak ominąć ochronę kruków i postrzelać do nic

> h ,,legalnie”:

Ja właśnie o tej akcji. Pamiętam wywiady w prasie, gdzie członkowie kół łowieckich opowiadali wstrząsające historie o wydziobywaniu żywym zajączkom oczków i roztrzaskiwaniu czaszek (oczywiście przez kruki, nie przez myśliwych). Ochrona ochroną, ale na takie bestialstwo trzeba zareagować.



Ravens can croak and owls can hoot,

Penguins just shriek, but aren’t they cute?

Re: Teodozjusz DobżańskiGenetics and the Origin o

noveyy777 napisał:

> Teodozjusz Dobżański już dawno nie zyje. Teraz jest nowa biologia.

Dobżański, jak dobrze wiesz, był właśnie jednym z ojców tej „nowej biologii”.

> „Różnorodność organiczna jest dającym się zaobserwować faktem, mniej lub

> bardziej znanym każdemu. Postrzegamy ją jako coś niezależnego od nas, zjawisko

> poddane naszemu doświadczeniu, ale niezależne od działania naszego umysłu. Bli

> ższe zapoznanie się z światem ożywionym ujawnia inny fakt, niemal równie uderza

> jący jak sama różnorodność. Jest to nieciągłość zmienności organicznej.”

Rewelacja! Dobżański wiedział o istnieniu różnych gatunków! 😛

> Co do kotów, to kot jest kotem,ale każdy kot jest kotem,lecz nawet koty dzie

> la sie na wyraznie osobne taksony. A jedynym mechanizmem „powstawania gatunkow”

> jest specjacja, ktora z kota NIEkota nie czyni, czy hybrydyzacja, ktora z koni

> a NIEkonia nie czyni;)

I znów to samo — odmowa zrozumienia, że nie ma odgórnych granic na kumulowanie się różnic. Kot to kot na wieki wieków, amen.

> PIELEGNICE SA ZROZNICOWANE ALE TO PIELEGNICE NIE CIERNIKI CZY REKINY.

A dopuszczasz przynajmniej możliwość, że wszystkie pielęgnicowate pochodzą od wspólnego przodka?



Ravens can croak and owls can hoot,

Penguins just shriek, but aren’t they cute?

Re: Ktokolwiek słyszał, czytał ???

pies_na_teorie napisał:

> > Wróćmy jednak do konkretów, co masywne lub promieniste jest o rząd mniejsze od

> > średnicy elektronu w świetle empirii ???

Co do światła empirii, to nic nie wiadomo o tym, żeby elektron miał jakąś strukturę wewnętrzną. Elektron traktuje się jako cząstkę punktową, bez dobrze określonego rozmiaru, a w każdym razie ze znanych oszacowań empirycznych wynika, że promień elektronu jest nie większy niż 10^(-20) cm. Krótko mówiąc, według dzisiejszej wiedzy elektron jest tak mały, jak tylko może być.



Ravens can croak and owls can hoot,

Penguins just shriek, but aren’t they cute?

Moderacja?

Co, u licha, stało się z dwoma wątkami, które były tu jeszcze kilka minut temu? Jeśli interweniował admin lub moderator, to dlaczego dopiero teraz i dlaczego wyciął wątki niewinne, w których nikt nikogo nie obrażał?



Ravens can croak and owls can hoot,

Penguins just shriek, but aren’t they cute?

Re: Kuzyn zdradza archeopteryksa

noveyy777 napisał:

> [b]hoć brzmi to jak herezja, może być prawdą. Na podstawie najnowszych chińskic

> h znalezisk zespół Xing Xu z Chińskiej Akademii Nauk twierdzi na łamach „

> Nature”, że najsłynniejszy z praptaków – archeopteryks – ptak

> iem wcale nie był.

A co to jest „ptak”? Pytam poważnie.



Ravens can croak and owls can hoot,

Penguins just shriek, but aren’t they cute?

Re: Dalej nie rozumiesz.

noveyy777 napisał:

> Nie rozumiesz. Podobieństwa i róznice w „homologicznych genach” tzw. „ortolo

> gach” informują filogenetykow JEDYNIE O STOPNIU TEGO POKREWIENSTWA. Natomisat T

> EMPO MUTACJI skorelowane z danymi paleontologicznymki dopiero pozwala wykalibro

> wać zegar molekularny. Jasno to wyjasnilem odpowiadajac tutaj komus. Zajrzyj do

> tamtego posta (sa tam tez nowe obrazki)

Tempo mutacji pozwala *kalibrować* zegar molekularny? Nie, tempo mutacji właściwie go *definiuje*. Hipoteza zegara molekularnego mówi tyle, że stopień pokrewieństwa (dystans molekularny) jest z grubsza proporcjonalny do czasu, jaki upłynął od ostatniego wspólnego przodka, a tempo gromadzenia się mutacji jest właśnie współczynnikiem proporcjonalności.

W przypadku człowieka i szympansa nie można skorelować zegara z danymi paleontologicznymi, dopóki nie znajdziemy skamieniałości potencjalnego „ostatniego wspólnego przodka” albo przynajmniej zapis kopalny nie stanie się na tyle kompletny, żeby wiek takiego przodka dał się oszacować niezależnie od analiz molekularnych.

Resztę z litości pominę.



Ravens can croak and owls can hoot,

Penguins just shriek, but aren’t they cute?