Rozejm

asteroida2 napisał:

> To wyjaśnij proszę wszystkim jakie masz obiekcje, zamiast insynuować jakieś ata

> ki.

Nie mam zamiaru się powtarzać, bo tak mozna w kółko. W to miejsce proponuje zaprzestac robienia rachunku krzywdy i przestac wyciagac stare i nowe brudy.Nie tedy droga. Jezeli to forum ma byc porzadnym miejscem do dyskusji, to nalezy sie szacunek Moderatorom,jak i dyskutantom. Wiec zacznijmy wszystko od nowa. Jezeli chodzi o mnie, to nie ma problemu. Wybaczanie to moj chrzescijanski obowiazek, a nawet rozkosz dla mojego jestestwa.

pozdrawiam.

Mam dowodzić antytezy?

petrucchio napisał:

> noveyy777 napisał:

>

> > Zgadza się. Lecz co ty rozumiesz przez „w prostej lini”?

> Boczna, ślepa linia w tym przypadku. Jak większość linii rodowych w przyrodzie.

A możemy porozmawiać o tej „mniejszości”?

Nieciągłość to

> > Reguła.


>

> Niekoniecznie. Czasem relacje pokrewieństwa bywają silnie potwierdzone, czasem

> nie.



A mogę prosić o te „silne potwierdzenia”?

W tym przypadku zaciemniają je liczne konwergencje, pospolite wśród celuro

> zaurów z powodu zbliżonego trybu życia. To jest właśnie ta „mozaikowość”, zacie

> rająca różnicę między ptakami a ich kuzynami.

A cz istnieją dobre sposoby odrozniania konwergencji od NIEkonwergencji?

> > > aków trzeba by wtedy zaliczyć wszystkie deinonychozaury (jako wtórn

> > Coś takiego. Czyli wszystko,albo nic?

> > Rzeczywiście musi to wszystko mieć mocne podstawy, skoro jeden element

> moze

> > wszystko powywracać do góry nogami;-).


>

> Nie wywrócić do góry nogami, tylko zastąpić strukturę kladów (A (B C)) przez ((

> A B) C) wskutek mało wyrazistej pozycji kladu B (tzn. trudno powiedzieć, czy B

> jest bliżej spokrewniony z A, czy z C). To jest naprawdę drobna korekta, bo pta

> ki właściwe, archeopterygidy i pozostałe deinonychozaury są do siebie bardzo po

> dobne — wszystkie upierzone, dwunożne, często skrzydlate.



Nie dyskutuję z argumentacją typu A,B,C, ponieważ nic mi to nie mowi.

www.nauka.manek.elk.pl/2011/07/11/a-i-b-siadlo-na-trabie/

> > Widzę że ty się przyzwyczaileś do przyzwyczajeń tych innych badaczy? Skro

> ni

> > ezgodę maja tylko „niektórzy” badacze, to musi to być jakaś elitarna mni

> ejszoś

> > ć, skoro jej zdanie jest tak reprezentatywne i tak znaczaco wplywa na blo

> kowani

> > e postepuów naukowych w systematyce filogenetycznej ptactwa;-).

> > The „no true Scotsman” fallacy-Powstaje on zawsze wtedy, gdy

> kto

> > ś twierdzi, że jego argument czy zasada, na jakiej się on opiera, jest pr

> awdziw

> > a, ponieważ ktoś, kto ją wyznaje, jest prawdziwym reprezentantem tej zasa

> dy.

>

> Nic takiego tu nie zachodzi. Hipoteza filogenetyczna nie zależy od tego, jak na

> zwiesz poszczególne klady. Np. Paraves (o ile definicja jest poprawna i stabiln

> a) pozostaną tym, czym są, niezależnie od tego, czy nazwiesz je „ptakami”, „ćpa

> kami” czy „bździągwami”. Nazwy to tylko etykietki używane dla wygody.

Ale nie o tym mowi mnie zacytowanie,tylko o ELITARNEJ MNIEJSZOSCI, ktorzy ze zwykłego przyzwyczajenia narzucaja swoje zdanie NIEelitarnej większości;-)

>

> > A jak by nie było tych danych molekularnych, to jak bys poustawial kladog

> ram

> > y? Czy blizej posadzil bys na grzedzie te swoje archeopteryxy, czy sokola

> i jas

> > trzebia? Ciekawe co na to „elitarna mniejszosc ornitologicznych terroryst

> ow”

> > 😉

>

> Nie wiem, co masz na myśli, ani kim są elitarni ornitologiczni terroryści.

A ja mam wiedzieć?

>Dany

> ch molekularnych dla archeopteryksa nie ma. Pewnie, że dobrze by było ja mieć,

> ale zawsze pracować można tylko na dostępnych danych i wykorzystywać je jak naj

> lepiej się da.

A jaki jest zakres zaufania dla tych wniosków bez dodatkowych potwierdzen? Taki, jak w przypadku wcześniejszych zalozen ,co do tepa mutacji?;-)

>Skuteczniejsze to w każdym razie niż egzegeza Księgo Rodzaju.



Nerwy puszczają?

> > Którzy naukowcy? Ci od penicyliny i szczepionek? Ci od abiogenezy, czy ci

> od ewolucji

> > ptactwa?

>

> To, co mówię, dotyczy ogólnie ludzi na poważnie i zawodowo zajmujących się nauk

> ą. I od szczepionek, i od archeopteryksów, i od abiogenezy, i od gwiazd, i nawe

> t od języków.

Zła analogia. Sa naukowcy od uprawiania nauki i tacy od bajkopisarstwa. Mnie interesuja efekty,a nie piotrkowe klasyfikacje;-) I archeopteryxowe dowody na słowo honoru, ze tak było

> > Nie szastaj słowem „naukowiec”, ponieważ taka socjotechnika wra

> > zenia nie robi już prawie na nikim, w czasach, gdy „naukowcy” w białych f

> artuch

> > ach nachalnie zapewniaja o dobrej jakości pralek automatycznych…

>

> To jest właśnie żargon agitatora. Co masz do naukowców?

Do naukowców nic ,za to do agitatorów duzo.

>Przecież i ty, i ogólni

> e kreacjoniści

> pasożytujecie na ich wynikach, ich publikacjach. Interpretujecie je po swojemu,

> ale żeby zbadać coś samemu… o, to cięższa sprawa. Winieneś naukowcom trochę

> wdzięczności za to, co im podbierasz.

Całkiem ci nerwy puszczaja. Ja zeruje na odkryciach Monoda,Cricka oraz innych,poniewaz nie wierze w samorzutne powstanie aparatu replikacyjnego DNA. Gościu jeszcze jeden taki numer i dyskutuj sobie z telewizorem,poniewaz ja moge zrozumiec ,ze nerwy puszczaja,a le ty sie robisz pomalu upierdliwy. Zreszta te naiwne docinki sa obliczone na to,zeby wykonczyc adwersarza psychofizycznie..

>

> > Nie szanujesz mego czasu i naduzywasz mej cierpliwosci (przez brak precy

> zji w wypowiedziac

> > h i faktorgaficznego poparcia dla tych wypowiedzi).

>

> Nie chcesz — nie dyskutuj, jeśli twój czas jest tak cenny. Zwracam uwagę, że d

> otąd nie powiedziałeś mi, jak musi wyglądać zwierzę lub jego skamieniałość, żeb

> yś uznał je za „ptaka” …



Wiesz co; dobrze się bawię. Juz nie raz spotkalem podobne „argumenty”,wiec sie przyzwyczailem. Pierwsz z brzegu:


www.nauka.manek.elk.pl/2011/08/01/czy-zwolennicy-ip-maja-obowiazek-dowodzic-antytezy/



„Trzeciak ma poważne problemy z logiką. Dowodzi się bowiem tezy a nie

antytezy. Ciężar dowodu spoczywa na wykazaniu, że życie powstało samoistnie

a nie że NIE mogło tak powstać. Z abiogenezą jest tak jak z krasnoludkami.

Trzeciak pewnie też w nie wierzy, bo nie można udowodnić że ich nie ma. 🙂

K/K nie musi „udowadniać” że abiogenezy nie było. Wystarczy że wykaże błędy

w przedstawianych dowodach na jej istnienie. Tak wiec Trzeciaki, Adamale i

inne Trytole musicie się bardziej przyłożyć, bo K/K was ewidentnie

ośmiesza. „

A wróbel rózni się od sokoła bardzo,bardzo znacznie…..Nie tylko szkieletem,ale i metabolizmem, behawiorem, ukladem trawiennym,wzrokiem, (teleskopowa budowa oka,wroblowe dziala jak szklo powiekszajace). ….A jak ci pokazalem tylko „konwergencie”, to ty mi wyłow sposrod tej „konwergencji” NIEkonwergencję;-).

pozdrawiam.

Ewolucja kontrolowana!

asteroida2 napisał:

> W pracy opublikowanej w 2009 roku autorzy stworzyli w ten sposób 15 miliardów n

> owych szczepów E. coli, wyposażonych w różne kombinacje genów służących do synt

> ezy likopenu. W tani i efektywn

> y sposób udało im się uzyskać lepsze szczepy, niż przez całe lata tradycyjnych

> modyfikacji.

> www.newscientist.com/article/mg21028181.700-evolution-machine-genetic-engineering-on-fast-forward.html?full=true

> Aktualnie autorzy są na etapie komercjalizacji tej technologii. Ale jednocześni

> e snują bardzo ambitne plany naukowe. Zamierzają modyfikować już nie tylko DNA,

> ale sam język, w jakim zapisane są geny. Zaczną od zastąpienia wszystkich wyst

> ąpień jednego wybranego kodonu w komórce innym, kodującym ten sam aminokwas. Ki

> edy to będzie skończone, usuną z maszynerii komórkowej geny umożliwiające trans

> lację tego kodonu. W kolejnych etapach będą zastępować kolejne nadmiarowe kodon

> y innymi, jak również podmieniać maszynerię tłumaczącą już nieużywane kodony na

> inną, używającą innych aminokwasów.

>

> Efektem będzie organizm „niekompatybilny” z resztą życia na Ziemi. Co to daje?

> Po pierwsze bezpieczeństwo zmodyfikowych genetycznie roślin – żadne chwasty nie

> wymienią z nimi genów odporności na herbicydy, bo te geny po prostu nie będą u

> nich działały. Po drugie, całkowitą odporność na istniejące w przyrodzie wirus

> y. Gdy wirus wbuduje swoje DNA do takiej komórki, zostanie ono przetłumaczone n

> a śmieci i żadna nowa kopia wirusa nie powstanie.

>

> Twórcy snują ciekawe wizje, że kiedyś ta technika może być zastosowana też u lu

> dzi.

Trochę namieszałeś z tym stwierdzeniem,ale artykuł kosa! Tytuł trochę nie w kolorki,bo mamy tutaj znowu do czynienia z dzialalnoscia IP. Ale jezeli dotyczyc ma ‚ewolucji kontrolowanej’ ,to OKI DOKI:

www.princeton.edu/main/news/archive/S22/60/95O56/index.xml?section=topstories

DLA NIE-ANGLOJEZYCZNYCH:

apologetyka.com/ptkr/teoria_kontroli

Re: Cała prawda–zagladaj do mnie!

Ja Ciebie oceniłam już dawno,nie myśl że tego nie zrobiłam:)Jesteś 4 na poziomie 2 u Kazimierza Dąbrowskiego w teorii integracji i dezintegracji,w enneagramie jesteś Siódemką,egzostatyk w psychocybernetycznej teorii pana Mariana Mazura,motywacje naukowe dość silne u Kosseckiego i masz poczucie misji jeśli chodzi o naukę.Etyk u Kiekegaarda i brak F-ki,niska skala Mach,brak skłonności do manipulacji,psychoanalitycznie faza genitalna u Freuda,jeszcze mogłabym coś dorzucić tylko boję się co sobie pomyślisz:)Twoją pasją jest biologia a moją psychologia.Uwielbiam psychologię i o niczym innym nie umiem myśleć,gdy nie rozmawiam o psychologii to strata czasu.Chętnie bym przejrzała jakąś książkę Dawkinsa żeby zobaczyć co to za człowiek jest,mogłabym Ci o nim więcej powiedzieć.

czy ty masz inhibitory na mózgu?

ka_p_pa napisał:

> Pisz na temat. Wszelkie dywagacje na temat wyścigu zbrojeń są nie na

> temat
, gdyż mówimy o konkurencji MIĘDZYGATUNKOWEJ. Powtórz, noveyy sobie ki

> lka razy- MIĘDZYGATUNKOWEJ, MIĘDZYGATUNKOWEJ, MIĘDZYGATUNKOWEJ, MIĘDZYGATUNK

> OWEJ
.

> i nie zawracaj dupy truizmami ……

Po takim lopatologicznym wyjasnieniu nawet przeciętny down by temat zrozumiał. Ty go też zrozumiałęś ,lecz nie chcesz przyjąć do wiadomości, przyznać się do wcześniejszej niewiedzy. Chciałeś dowodu ,że dobór płciowy, czy teoria wyścigu zbrojeń opiera sie na konkrurencji–rywalizacji–wspózawodnictwie–i dostałes takie konkretne dowody. Co ci jeszcze nie pasuje? Po prostu przyznaj się do wcześniejszej niewiedzi i ładnie podziękuj za edukacje. Na gorszego sola wychodzisz ,gdy mimo wszelkich znaków na niebie i ziemi w dalszym ciągu idziesz w zaparte:)

Warto rozmawiać? – Pospieszalski 24.11.2010

Czy ktoś oglądał wczorajszy program „Warto rozmawiać”?

Prowadzący reklamował go na jednym z portali tak:

„Dlaczego dziś tak wielu wykształconych i zdawałoby się racjonalnie myślących ludzi, radzi się u wróżek, korzysta z horoskopów stawia kabałę? A skoro wierzą we wróżby i skuteczność tarota dlaczego diabeł to dla nich postać rodem z bajki?

Skąd w Polsce taka popularność amuletów, czakramów, wahadełek, radiestezji, astrologii? Czy zabawa w magię czary i wywoływanie duchów jest całkowicie bezpieczna?

Dlaczego coraz więcej ludzi poszukuje pomocy egzorcystów?

Czytelników portalu wPolityce.pl zachęcam do wpisywania w komentarzach swoich przemyśleń i uwag, zapraszam do dyskusji na te tematy.

Dziś program „Warto Rozmawiać” o godz. 23.04 w TVP1.

Zapraszam

Jan Pospieszalski”

W studio zaproszeni: ksiądz egzorcysta, gość nazwę go eufemistycznie pro-katolik (nazwiska nie pamiętam), po „2-giej” stronie jakiś tarotysta, wróżbita i coś-tam-jeszcze oraz „filozof duchowy”.

No i co? Dyskusja nie dotyczyła tego czy w ogóle istnieje coś takiego jak diabeł, Bóg, duchy, mary i czary, tylko tego czy to Bóg, ewentualnie diabeł je sprawia, czy może jakieś inne zjawy (takie na kształt Samsona Miodka od Sapkowskiego, a z tej 4-ki najbardziej powściągliwe i wyważone poglądy wyrażał… ksiądz-egzorcysta)!

Myślałem, że dzisiaj będzie o tym głośno ale… nic. O co tu chodzi? Telewizja Publiczna karmi nas czymś takim, taką alternatywą? Nikt nie grzmi?!

.



life is just a ride