To nie był atak personalny!

pomruk napisał:

> Wystepuje na tym forum pod nickiem i prosił już raz Ciebie, byś przy byle okazj

> i nie wycierał sobie ust jego nazwiskiem.

Postąpił być uczciwie, gdybyś powyższy swój wpis osobiście posadzil na oślej ławce. Nie „wycierałem sobie ust” jego nazwiskiem, mam wrażenie,ze nie rozumiesz znaczenia tej obrazliwej metafory. Powolalem się na niego, jako na autorytret, w zaden sposób nie lamiąc regulaminu,a jego prywatne zyczenia mogą być tylko w tym przypadku prośbami. Z resztą Piotr podpisywał się tutaj rownież z imienia i nazwiska, a nawet zalaczyl swoją fotkę. To samo czynił na pl.sci.biologia, więc nie rób z siebie adwokata bez kwalifikacji. Mam wrazenie,ze tobie i asteroidzie nalezalo by zrobić egzamin ze znajomości Regulaminu tego forum, poniewaz nie mozna rzadzic sprawiedliwie poruszajac się po omacku.

pozdrawiam.

Re: Ktoś Cie wprowadził w błąd!

w111mil:

> – wiecej 70 % powierzchni ziemi pokryte jest wodą.

> – woda dostarczana jest nad ląd za posrednictwem atmosfery

> – im atmosfera cieplejsza tym wiecej moze niesc wody

To prawda. Ale co może skłonić atmosferę do wypuszczenia tej wody na ziemię (podpowiedź: czy jakikolwiek deszcz spadnie bez ochłodzenia powietrza?)? Rośliny nie potrafią pić pary wodnej, muszą dostać płynną wodę przez korzenie. W gorącym klimacie po deszczu więcej wody jest w stanie ,,wypić” Słońce niż rośliny.

w111mil:

> -roslina wysycha bo otwiera aparat szparkowy w celu pobierania CO2;

Niepodlewana roślina nie rozwija się nawet w atmosferze przepełnionej parą wodną (zresztą to zależy od rośliny). W takich warunkach nie traci wody przez aparaty szparkowe, tylko nie może asymilować węgla z atmosfery i wbudowywać go w siebie, bo do fotosyntezy potrzebna jest woda: cząsteczka H2O na cząsteczkę CO2.

w111mil:

> pytanie: jak na wysychanie roslin wplynie podniesienie temp powietrza?

> (podpowiedź: cieplejsze powietrze moze niesc wiecej wody, zasoby wody na

> Ziemi są niewyczerpane)

To ja mam inne pytanie (z podpowiedzią) do Ciebie: dlaczego Sahara jest rozpaloną pustynią, a nie wielkim zielonym pastwiskiem, jakim była w plejstocenie? (podpowiedź: plejstocen był chłodniejszy niż holocen).

– Stefan

Nadużywanie władzy?

asteroida2 napisał:

> Założyłeś od wczoraj 6 nowych wątków. Czy naprawdę masz zamiar zainicjować sześ

> ć osobnych dyskusji?

Tak, ponieważ dotyczą one sześciu rożnych tematów. Tak,ponieważ wieje tutaj nudą. Tak, ponieważ zadalem sobie truchę trudu i prze czesałem sieć w poszukiwaniu ciekawych informacji i doniesień i za to powinienieś mi raczej podziekować zamiast utyskiwać.

>Postaraj się kontynuować dyskusje na już założonych wątkac

> h

Kontynuuję. A po drugie mam prawo zakończyć swoją argumentację w danym watku, kiedy mi się zywnie podoba. Jakiś terror chcesz tutaj wprowadzać? Ty masz pilnować porzadku dyskusji pod kątem przestrzegania jej kultury i nie lamania regulaminu,a nie wprowadzania swoich wyssanych z palca przepisów. I lepiej się uspokojcie z tą nagonką na moją osobę, bo jak będzie trzeba, to napiszę (a nawet pojadę) do samego Michnika. I po co wam ten wstyd?

> i powtrzymać się na jakiś czas przed zakładaniem nowych, ponieważ będzie to p

> rzez moderację traktowane jako spamowanie forum.

Przez Moderacje tak,lecz to jest uzurpatorskie potraktowanie. Uzurpatorskie i stronnicze.

Zamiast tego czerwonego ptaszka, nalezalo cos napisać o praszku archeopteryksie.

pozdrawiam.

Poprawka do regulaminu.

pomruk napisał:

> Stara zasada, o której pisał już prorok Daniel. Kiedy pisał o pochodzie moca

> rstw światowych. Wystarczyłoby, żeby podczas mitycznych 2 000 000 lat egzystenc

> ji h sapiens, gdzieś w Afryce, czy gdzie indziej powstała jakaś zaawansowana cy

> wilizacja i w kosmos latalibyśmy już „setki tysięcy lat temu”.

> Cywilizacja działa, jak epidemia, więc w krótkim czasie świat byłby jedną wielk

> ą cywilizacją. Dlaczego tak się nie stało mimo sprzyjających warunków?Tego nie

> wie żaden zwolennik neodarwinowskiwego mitu.


>

> Sorry, widzę tutaj starą śpiewkę…

Przepraszam: o jaką „starą śpiewkę” chodzi i co to ma wspólnego z płodnością u pionierek? Trzecikot,albo nie rozumie tematu,albo cierpi na nerwicę natrenctw.

> wiesz o jaką chodzi, gdyż powtarzałeś ją setk..

Konkrety proszę: linki dowody, ponieważ nie mam się przed czym bronić.

Proponuję też zapoznać się z Księgą Daniela. Przepowiedziany przez niego pochód mocarst światowych (Medo-Persja, Grecja (rozpad Mocarstwa Greckiego na cztery królestwa po smierci Aleksandra Wielkiego), Rzymu, to fakt historyczny i to bez znaczenia, czy ktoś uznaje te proroctwa za natchnione przez Boga i spisane przed tym pochodem,czy za spisane po tych pochodach (co jest nonsensem). Ja nawiązałem do tego tekstu, ponieważ każde mocarstwo dysponujace lepsza techniką,a co za tyym idzie siłą militarną szyko jak ta epidemia” zdonywało wpływy na świecie. Owocowało, to tym np. że dawna Greka, czy pózniej łacina były powszechne w tamtejszym świeci, jak współczesny angielski. Ale o tym, to już może coś więcej napisać Piotr Gąsiorowsdki. Jak widzisz nawet powolanie się na Biblię i odpowiednie (bez uprzedzeń0 zrozumienia takiego dania może się przyczynić do wzrostu czyjejś wiedzy.

Podtrzymuję tezę o wprowadzenie jasnej ustawy do regulaminy Forum,żeby każdy mógł wiedzieć na czym stoi. Mam zamiar z tym napisać wyżej. Nie mozna stosując same ogólniki typu „ty zawsze, ty setki razy” kneblować dyskutanta, ponieważ to niesprawiedliwe i takie dzialania wynikają z uprzedzeń. Nie pożna wprowadzać do nauki ideologii i nią zwalaczać rzetelną krytykę teorii naukowych, zwlaszcza jeżeli nie ma się wiedzy na wiele podstawowych tematów, ktotre się poddaje dyskusji.

pozdrawiam.

Raising the bar

europitek napisał:

> Czyli konkretnie co mam uzasadnić?

Masz uzasadnić pokazując na jakich konkretnie badaniach i wyliczeniach został oparty cytat z encyklopedii.

> Diamond został przyłapany na ewidentnym błędzie w rozumieniu pojęć używanych w

> demografii, który to błąd doprowadził go do błędnych konkluzji odnośnie wielkoś

> ci przyrostu naturalnego w populacji załozycielskiej. W konsekwencji źle ocenił

> możliwość szybkiego przyrostu populacji Clovisów.

Właśnie tego stwierdzenia nie uzasadnileś:

1)Kto go przylapal.

2)Gdzie konkretnie popelnil bląd i jak to konkretnie uzasadniono (na podstawie wyliczeń i obserwacji).

Jeżeli zastosujesz się do tych wymagań przestaniesz być dogmatyczny, a zaczniesz być merytoryczny. Uparcie powołując się na ten cytat z encyklopedii i usiłując nim obalać tezy Diamonda popełniasz błąd logiczny:

Canceling hypotheses

Ten błąd logiczny powstaje zawsze wtedy, gdy ktoś dla uzasadnienia jakiejś hipotezy tworzy tylko inną hipotezę, zamiast podać jakieś przesłanki dla pierwszej hipotezy (czyli powołuje się na tezę, która sama domaga się uzasadnienia).

W związku z błędem:

Non-support

Błąd ten powstaje zawsze wtedy, gdy ktoś wyciąga jakiś wniosek na podstawie zbyt małej ilości przesłanek lub na podstawie przesłanek, które są dobrane tendencyjnie.

> > Diamond swoje obliczenia wyprowadzał od populacji złożonej ze 100 osób. M

> ogło

> > być na początku 200, 300, 500, 1000 osób, lub 2000 osób.

>

> Zanim zaczniesz składać takie deklaracje, lepiej sprawdź dlaczego Diamond przyj

> ął takie założenie.

Już ci napisałem:dyskusje na forach dyskusyjnych nie polegają na zabawę w ciuciubabkę, tylko na operowaniu argumentami i kontrargumentami. Mam książkę Diamonda i wiem, co on napisale. Jeżeli nie pasuje ci coś w mojej argumentacji, to zbij to konkretnym argumentem, ponieważ ewidennie stosujesz najzwyklejsze w swiecie uniki. Jest to bład retoryczny, ktory jest powiązany z błędem logicznym:

> > Megafauna mogła być trzebiona przez póltora tysiaca lat. 1000 lat, to zał

> ożenie

> > pi razy drzwi.

>

> Jak wyżej, czyli sprawdź dlaczego Diamond przyjął takie założenie (ok. 1000 lat

Widzę nie czynisz postępów, więc zamykam tego posta. Napisz coś poznawczego, to porozmawiamy. Z bledami logicznymi i braniem na przeczekanie nie ma dyskusji.

Innymi słowy nie massz zamiaru dyskutować z tezami, ktore stawiam:

Raising the bar

Błąd ten robi się zawsze, gdy się żąda od swego oponenta coraz mocniejszych dowodów na coś, podnosząc wciąż poprzeczkę i wymagania argumentacyjne, mimo że oponent wciąż dostarcza mu dowodów, których on wcześniej żądał. Wybieg ten jest czystą socjotechniką i ma zniechęcić oponenta od uzasadniania swego stanowiska, ponieważ nikt nie jest w stanie dostarczać dowodów na coś w nieskończoność. Ateiści i racjonaliści bardzo często popełniają ten błąd logiczny w dyskusjach, gdy wciąż wymyślają jakieś preteksty w stosunku do argumentacji oponenta, chociaż wcześniej dostarczył on już dowodu, jakiego od niego żądano. Jeśli kiedykolwiek natrafisz na sytuację, w której sceptyk otrzyma od ciebie argument, jakiego oczekiwał, a mimo to nie uzna go za wystarczający i będzie wymyślał coraz bardziej rygorystyczne warunki dla „być albo nie być” tego argumentu, zastopuj i zwróć mu uwagę na to, że popełnia on błąd logiczny raising the bar. Możesz wtedy wycofać się z dyskusji, bez narażenia się na zarzut nieuzasadnienia swego stanowiska, ponieważ twój oponent popełnił w swej argumentacji błąd logiczny.

pozdrawiam.

gotowanie wody

kochamrydzyka:

> Kiedys w Polsce mialem 1kw grzalke do wody, co pozwalalo mi zagotowac

> pollitrowy kubek wody na herbate w czasie jednej minuty.

Począwszy od jakiej temperatury?

Myślę, że Twoje oszacowanie czasu gotowania nie było dokładne, opierałeś się na ,,czasie odczuwanym” a nie mierzonym; a i półlitrowość tego kubka pewnie nie była doskonała.

W idealnych warunkach, grzejąc bez strat przez minutę mocą 1 kWh, przekażesz wodzie

  1/60 kWh = 0.0167 kWh = 14 360 cal

(por. przelicznik jednostek energii).

Jeśli tej wody jest 500ml, to, każdy mililitr otrzyma

  14 360 cal / 500 = 29.96 cal

Czyli woda zostanie podgrzana o jakieś 30 stopni. Jeśli podgrzewasz od temperatury pokojowej, to potrzeba Ci 80 stopni różnicy temperatur, więc 2m4s grzania. A Twoja obecna grzałka 300-watowa przez minutę zwiększy temperaturę o 9 stopni, więc na zagotowanie pół litra potrzebuje ok. 9 minut.

To wszystko przy założeniu, że nie ma żadnych strat. A teraz sprawdź to w praktyce: starannie odmierz pół litra wody, kubek owiń w poduszkę razem z przykrywką (żeby nic nie parowało na zewnątrz, bo to daje duże straty ciepła) — i sprawdź, czy potrafisz eksperymentalnie pobić teorię.

Mam nadzieję, że się nie rąbnąłem w rachunkach, bo wtedy pobijesz teorię i będzie Wielka Obsuwa…

– Stefan

Re: Projekt „Innowacyjna produkcja paliw sy

Etanol zamiast metanolu? He he, cóż za zmiana! Metanol i etanol, chociaż mają wiele podobnych właściwości, znacznie różnią się,gdy trzeba je wykorzystać do wytwarzania energii. Przykładem niech będzie sytuacja w obszarze elektrokatalitycznego utleniania metanolu i etanolu. Obecnie dysponujemy w miarę sprawnymi elektrodami do spalania metanolu, problem pozostaje opracowanie wydajnej elektrody dla etanolu.

Ale wracając do sztucznej fotosyntezy: przypomnijcie mi, gdzie w procesie Nazimka etanol?

Co do bioetanolu. To ważny temat dla gospodarki gospodarki ziemniaczanego państwa. Zastanawia mnie jakie to paliwo będzie wytwarzane z etanolu. Biorąc pod uwagę cenę spirytusu z „biednych rolniczych gorzelni”, paliwo z dodatkiem bioetanolu jest droższe od benzyny. Wyprowadźcie mnie z błędu, jeśli mam nieaktualne dane 😉

Kornel

„Kornel: moje podróże”

Teza Diamonda jest nie do podważenia.

europitek napisał:

> > Odnioslem się już do tego argumentu, ktory jest naciąganym ogólnikiem,

>
w

> > ięc wypadałoby odnieść się do tego, co napisałem, a nie w kółko wklejać t

> o samo

> > . To jest jałowe stwierdzenie, Diamond posłużył się [b]MATERIALNYMI KONKR

> ETAMI[

> > /b], ktore ja opisałem w zalinkowanym poście i ponadto odwołał się do prz

> ykladó

> > w (tego nie cytowałem) niedawnych kolonizacji wysp.

>

> Będę się odnosił wtedy, kiedy zrozumiesz, że Diamond (w swej niewiedzy lub nadm

> iarze „szczerych chęci”) użył chybionego argumentu demograficznego. Zgadzam się

> z Petrucchio, że użył on metody „arbitralno-rachunkowej”. Jego 3,4% przyrostu

> ludności wychodzi tylko w jednym wariancie czasowym – 1858-1937 (dokładnie jest

> to 3,45%). Mogłoby się wydawać, że trafił w dziesiątkę, ale to nie takie prost

> e.

> Na wyspe powróciło 16 osób, ale w kilka lat póżniej (1864) dojechały kolejne 4

> rodziny z Norfolk i pojawiła się jedna rodzina amerykańska. Ludność Pitcairn sk

> okowo wzrosła do 43 osób na skutek migracji z zewnątrz. Jeśli teraz policzymy w

> spólczynnik przyrostu naturalnego, jak to zrobił Diamond, dla lat 1864-1935, to

> dostaniemy jego wartość równą 2,35%, co odbiega wyraźnie od 3,4%. Poza tym w l

> atach 80. XIX w. miał też miejsce napływ ludzi z zewnątrz (w tym misjonarzy Adw

> entystów Dnia Siódmego), co do ilości których nie mam pewnych danych. Przy tak

> małej populacji osiedlenie się na wyspie nawet kilku-kilkunastu osób dalej znac

> znie obniżyłoby współczynnik liczony „metodą Diamonda”, być może nawet poniżej

> 2% rocznie.

Ale ja ci już przecież napisałem, że można obnizyć nawet o połowę. I nawet wówczas, biorąc pod uwagę najbardziej pesymistyczne założenia, w ciągu 500 lat z populacji złożonej ze 100 osób bedziemy mieli grubo ponad 10 000 000 populację ludzi. A więc mamy jeszcze 500 lat na wybicie megafauny. A przy takim ucztowaniu i łatwej zdobyczy wystarczy 200 lat, żeby wszystko wytępić i jeszcze bardziej się rozmnożyć. Usiłujesz łatać dziury w swojej hipotezie pomijając niewygodne fakty. Tak pomijasz je, ponieważ już o nich do ciebie napisałem. To po pierwsze-a po drugie: mogło być tak, że populacja Nowego Świata zaczęła się od populacji zlozonej nie ze 100 osob, a z 200,300,500 ,a nawet 1000.

> Teraz doszliśmy do sedna sprawy…

Jak widzisz jeszcze nie doszliśmy do konsensusu.

pozdrawiam.

Re: Skutki epidemii sprzed 170, a demografia Iral

noveyy777 napisał:

> Coś takiego-napisz do ONZ, a może dostanisz Nobla za rozwiązanie kryzysu demogr

> aficznego.

Wątpię. „Naturalnym” rozwiązaniem kryzysu demograficznego jest masowe wymieranie z głodu, zwiększona śmiertelność niemowląt itp. Tyle wiadomo od dawna i nikt za to nie da Nobla. ONZ raczej stara się ograniczyć przyrost zawczasu — sztucznie i w sposób łagodny.

> Jeżeli chcesz tego przyłladu użyć, jako dowodu, to ja poproszę o namiary na

> konkretną literaturę. W tej chwili idę o zakład,że to jest jakiś przykład przei

> naczenia
. Mam ci uwierzyć,że zaraza wywolana 170 lat temu blokowała przez t

> en czas przyrost naturalny w Irlandii?

Tak, i na dodatek była to choroba *kartofli*, nie *ludzi*, niszcząca plony przez zaledwie 5 lat. Weź jakąkolwiek historię Irlandii — to dobrze znana sprawa. Zresztą zajrzyj sobie choćby do Wikipedii:

pl.wikipedia.org/wiki/Wielki_Głód_w_Irlandii_(1845-1849)

en.wikipedia.org/wiki/Great_Famine_(Ireland)

A tu masz wykres „wykładniczego wzrostu ze stałą średnią prędkością”:

en.wikipedia.org/wiki/File:IrelandRepublicPopulation1841.PNG



Może to wszyćko bez te atomy,

Że waryjota… momy.

Google doodle w urodziny Marii Skłodowskiej- Curie

Mam wątpliwość co do urodzin Skłodowskiej: urodziła się w 7 listopada 1867 Warszawie, w Królestwie Kongresowym, gdzie obowiązywał kalendarz juliański (wówczas 12 dni różnicy w stosunku do juliańskiego). Czy przypadkiem nie powinno być tak, jak z listopadowymi obchodami rewolucji październikowej, czyli urodziny Skłodowskiej 19 listopada? Pytam, bo to chyba ważne – mówimy o kobiecie ze świata nauki.

„wystarczy spojrzeć na to ile ludzie kupują”

asteroida2 napisał:

> Przecież wystarczy spojrzeć na to ile ludzie kupują. W Polsce na niecałe 40 mil

> ionów ludzi jest 23 miliony samochodów. W Chinach na 1,33 miliarda jest 80 mili

> onów samochodów. Czyli na 1000 osób w Polsce masz 575 samochodów, a w Chinach 6

> 0. Czemu ci Chińczycy nie kupują sobie samochodów? Czy religia im zabrania, czy

> może zwyczajnie ich nie stać?

Odpowiedz jest dosc prosta.

1-Chinczycy jezdza nowymi(2-3l) samochodami o cenie np 15 tys doll a przecietny polski samochod ma 15 lat i jest wart 500 doll.

2-Kominikacja publiczna w Chinach jest bardzo dobrze rozwinieta.

Chiny maja wiecej torow kolejowych do tras szybkich i wiecej pociagow na nich kursyjach niz reszta swiata razem wzieta.

> W Polsce na 1000 mieszkańców przypada 1200 telefonów komórkowych, w Chinach 720

To sa statystyki ,ktore z roku na rok sie zmieniaja na korzysc Chin.

> . W Polsce 60% ludzi ma dostęp do Internetu, w Chinach 36%.

Z tym ze w Chinach maja dostep do internetu poprzez polaczenia kablowe a w Polsce poprzez linie telefoniczne.Rozumiesz chyba roznice i szybkosc takiego internetu szerokopasmowego.

> Przecież najgors

> zym rezultatem kryzysu, którego ludzie tak się boją, będzie właśnie dostosowani

> e płac i cen w rozwiniętych krajach do średniej globalnej. To się samo stanie,

> jeśli nie uda się wprowadzić żadnych innych rozwiązań.

Oczywiscie ze sie nie uda zadne inne rozwiazanie,bo to z naczyniami polaczonymi jest jedyne logiczne.

> Czy tobie się wydaje, że ceny w UE są ustalane przez biurokratów? Zacznij coś p

> rodukować i sam ustal cenę. Bo mam wrażenie że zaczynasz wymyślać teorie spiskowe.

Ceny sa uzaleznione od padatkow.Jesli biurokraci ustala wysokie podatki ,to za tym ida wysokie ceny.