Re: Nie wątła wizja,wątłe twoje argumenty.

noveyy777 napisał:

> Jak i w przypadku Alekstandra Wielkiego, Platona, czy Napoleona? Każde dowody m

> ożna zakwestiowować w ten sposob i powiedzec,ze to tylko legęda. A wiec ciezar

> dostarczenia dowodu lezy po twojej stronie,bo nie chodzi o krasnoludka,tylko zy

> wego czlowieka, jak Szekspir.

Standard logiczny jest ten sam dla ludzi (żywych lub wymyślonych) i krasnoludków: twierdzisz, że istnieli naprawdę? Pokaż niezależne źródła, na których się opierasz. Gdzie, poza Biblią, jest mowa o Danielu? Może w archiwach babilońskich?

> No i co z tego,ze nie jest-a reszta? Herodot napisal,ze kiedy Aleksander Wielki

> przybyl do Jerozolimy kaplani pokazali mu Ksiege Daniela, gdzie o nim napisano

> i dlatego jej nie zniszcyl, jak innych przyjaciol Persow.

Rewelacja!

Bezczelny nieuku, kiedy Aleksander się urodził, Herodot nie żył już od prawie siedemdziesięciu lat, dlatego wybacz, ale nie uwierzę w powyższe. A może Herodot też był prorokiem i wiedział wszystko o Aleksandrze przed jego urodzeniem? Jeśli tak, to proszę o dokładny cytat z Herodota.



„Dopóki nie skorzystałem z Internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów.” — Stanisław Lem

Nie wątła wizja,wątłe twoje argumenty.

petrucchio napisał:

> (1) Nie muszę dowodzić, że Daniel *nie był* postacią historyczną (a nie czysto

> literacką lub częściowo literacką). Ciężar dowodzenie, że *był*, spoczywa na ty

> m, kto tak twierdzi.

Jak i w przypadku Alekstandra Wielkiego, Platona, czy Napoleona? Każde dowody można zakwestiowować w ten sposob i powiedzec,ze to tylko legęda. A wiec ciezar dostarczenia dowodu lezy po twojej stronie,bo nie chodzi o krasnoludka,tylko zywego czlowieka, jak Szekspir.

> (2) Patrz (1). Co do samego proroctwa, mogło z łatwością powstać lub zostać prz

> eredagowane w czasach hellenistycznych. Rzym nie jest w nim wspomniany — twier

> dzenie, że jest, to rezultat naciąganej interpretacji.

No i co z tego,ze nie jest-a reszta? Herodot napisal,ze kiedy Aleksander Wielki przybyl do Jerozolimy kaplani pokazali mu Ksiege Daniela, gdzie o nim napisano i dlatego jej nie zniszcyl, jak innych przyjaciol Persow. Daniel powoluje sie na Izajasza,ktory zapowiedzial istnienie Cyrusa (z imienia!), poza tym Daniel pisze nostwo o samym Babilonie i jwego wladcach, co potwierdzila archeologia. Wiele bym ci mogł na ten temat napisać,ale po co? Skoro tak mnie traktujesz, wiec po co? Tobie nie zalezy na poznaniu prawdy,lecz na wygraniu dyskusji i zmierzasz do tego celu po trupach,czesto posuwajac sie do granic absurdu. Usiłujesz byc fachowcem w kazdej dziedzinie,a tak sie nie da. Juz ci to wykazalem wiele razy,ostatnio w dyskusjach o hodowli mutacyjnej, wiele razy przylapalem cię na tym,ze usilujesz wkladac w moje usta tez,ktorych nie wypowiedzialem i mnie osmieszac. Wiele razy wykazalem ci ,ze posuwales sie do jawnych oszczerstw i szyderstw pod moim adresem i teraz jeszcze to. Calkowity brak wiedzy na temat kanonu biblijnego, krytyki wyzszej, historycznosi ksioag biblijnych i archeologii biblijnej. Czyli kolejny raz popelniasz blad logiczny,ktory polega na odwoływaniu sie do wlasnego mniemania.

pozdrawiam.

Re: Krytyka wyższa tekstu biblijnego.

noveyy777 napisał:

> petrucchio napisał:

> > A poważnie — 1)neguję historyczność postaci Daniela, 2)aut

> entyczność jego proroctw

> > a i naukowość 3)tego, co wynika z liczenia rogów na głowie bestii

> z czyjejś nawie

> > dzonej wizji.

>

> A można wiedzie dlaczego? Tak w punktach, już ci nawet wszystko podzielilem tem

> atycznie.

(1) Nie muszę dowodzić, że Daniel *nie był* postacią historyczną (a nie czysto literacką lub częściowo literacką). Ciężar dowodzenie, że *był*, spoczywa na tym, kto tak twierdzi.

(2) Patrz (1). Co do samego proroctwa, mogło z łatwością powstać lub zostać przeredagowane w czasach hellenistycznych. Rzym nie jest w nim wspomniany — twierdzenie, że jest, to rezultat naciąganej interpretacji.

(3) Dopasowywanie elementów mętnej wizji do rzeczywistości historycznej jest zabiegiem subiektywnym, dowolnym, impresjonistycznym i na wiele innych sposobów nienaukowym. To samo dotyczy przepowiedni Sybilli i Nostradamusa, wróżenia z Yi-Ching, kart i fusów.



Gaudeamus igitur

Re: Wiara w miliony lar barbarzyństwa i braku pos

noveyy777 napisał:

> Cywilizacja działa, jak epidemia, więc w krótkim czasie świat byłby jedną wielk

> ą cywilizacją. Dlaczego tak się nie stało mimo sprzyjających warunków?Tego nie

> wie żaden zwolennik neodarwinowskiwego mitu.

———-

Zeby cywilizacja zaczela rozwijac sie w tempie przyspieszonym,wszystkie tereny do zaludnienia MUSZA juz byc zaludnione,by ci energiczni i przedsiebiorczy ludzie nie mogli uciekac do jakiejs niezaludnionej Ameryki.

W ciagu 200 lat ze slabo zaludnionej kolonii USA stalo sie super mocarstwem.

en.wikipedia.org/wiki/Demographics_of_the_United_States

Gdy wszystkie kontynenty masz juz zaludnione i globalizacje w fazie rozkwitu(poza EU) to cywilizacja nie moze juz upasc,bo miejsce jednego supermocarstwa jest latwo zajmowane przez drugie.

EU jako super mocarstwo juz sie nie liczy,bo caly XX wiek tym mocarstwem bylo i jest USA.

Za 10-20 lat stana sie nim Chiny.

Tak jak po Starozytnym Rzymie panstwa niemieckie zaczely dominowac w Europie,a po nich USA.

Nowy material 99,99% powietrza, reszta nikel

www.cbsnews.com/2102-205_162-57327672.html?tag=contentMain;contentBody”

Naukowcy z HRL Laboratories and the Composites Center at the University of Southern California opracowali nowy material z niklu w postaci gabki w ktorym 99,99% jest powietrze. Gestosc= 0,9 miligrama na centymetr szescienny nie liczac powietrza w nim zawartego.

Badania byly prowadzone na zlecenie, United States’ Defense Advanced Research Projects Agency (DARPA).

Material scisniety do objetosci 50%, wraca do objetosci 98% po odjeciu nacisku.

Hipoteza, iż koncepcja waluty Euro była błędna ->

W poprzednich postach propagowałem tezę, iż na polu ekonomii eksperymentalne sprawdzanie hipotez badawczych zachodzi .. w makroskali przez wydarzenia socjologiczne, polityczne.. ostatnio geopolityczne.. Tak np. w latach 1917 – 1989 sprawdzano ideę socjalizmu. Okazało się że była to błędna konstrukcja teoretyczna !!! .. jakkolwiek pozostaje do wyjaśnienia co się dzieje.. jak to działa w Chinach… ???

W poprzednim poście sformułowałem hipotezę badawczą, że zamysł utworzenia waluty Euro .. zawierał błąd systemowy ..i że wydarzenia ekonomiczno – polityczne wkrótce zweryfikują tą hipotezę.

Artykuł w dzisiejszej Gazecie Wyborczej [ Bardzo słabe twarde jądro – wywiad z Januszem Lewandowskim – rozmawiał Jacek Pawlicki – 2011-11-10 ] dostępny pod

wyborcza.pl/1,76842,10625506,Bardzo_slabe_twarde_jadro.html

zawiera kilka stwierdzeń istotnych dla tego zagadnienie. Mimo iż artykuł jest dostępny on – line, cytuję tu kilka najcelniejszych wypowiedzi.:

[ ” – Cały świat znajduje się jakby we mgle, stając od roku 2008 wobec wyzwania bez precedensu. Stare recepty nie działają. W Unii od dawna spotykały się dwie kultury gospodarcze:

* niemiecka dyscyplina makroekonomicznej, której wyrazem jest niezależny Europejski

Bank Centralny oraz pakt stabilizacji i wzrostu, oraz

* anglosaska liberalizacja tworząca wspólny rynek towarów, usług, kapitału i pracy. „]

[„.. Obecnie wymiar anglosaski, wolnorynkowy, znalazł się w cieniu zagrożeń strefy euro, która odsłoniła wady konstrukcyjne wspólnej waluty, pozbawionej wsparcia we wspólnej polityce budżetowej, bez nadziei na uśrednienie poziomu wydajności i konkurencyjności. ..”]

[„.. Coraz mniej niepokoi mnie wizja Europy dwóch prędkości, jeśli jej „twarde jądro” ma składać się z Grecji i innych krajów. Co to za „twarde jądro”, skoro w nim taka masa kłopotów? Strefa euro na pewno nie jest teraz drogowskazem dla innych uczestników wspólnoty 27 krajów. Maruderzy spoza euro, choćby Szwecja czy Polska, mają się teraz po prostu lepiej…”]

[ ” – Trzeba znaleźć sposób na taką integrację europejską, która odzyska zaufanie ludzi i zespoli narodowe potencjały Europy. Musi być mniej natrętna, eliminując zbędne regulacje, i zarazem twardo bronić istotnych osiągnięć takich jak swobody strefy Schengen. To zresztą robi Polska prezydencja. ..”]

[„.. Bez tego kagańca wspomaganego, mam nadzieję, przez wewnętrzne ustawowe bariery zadłużania kraju nawyk życia ponad stan będzie się odnawiał, bo jest wygodny dla polityków…”]

[ ” .. – Do połowy 2011 r. jako Komisja mówiliśmy językiem, który wielu rzeczy nie nazywał po imieniu. Językiem życzeniowym. W tej chwili nie owijamy niczego w bawełnę – wszystko jest możliwe. Łącznie z wyjściem Grecji z euro. …”]

[” .. Los wspólnej waluty rozstrzyga się w Rzymie i Madrycie, a nie w Atenach…”]

[ ” … Teraz ta dobra passa Polski musi potwierdzić się twardą zapowiedzią uzdrawiania finansów publicznych. ..” … To natychmiast odnotują agencje ratingowe i odpłaci się w postaci niższych kosztów obsługi długu….”]

[” .. Udało nam się przez kryzys przejechać na gapę, między innymi dzięki niesłychanej przedsiębiorczości Polaków, funduszom inwestycyjnym z Brukseli oraz możliwości zarobkowania za granicą. Teraz rząd zapisuje nową kartę, mając lepszą pozycję wyjściową niż większość krajów UE. …”]

Tak więc coraz bardziej staje się jasne, iz to politycy w wielu niby to „mądrych”, zachodnich krajach .. zapożyczali kraje.. aby realizować polityke społeczną, taką aby podobała się wyborcom.. Dochodziło więc do finansowania prób realizacji obietnic wyborczych na kredyt ..

To na ile dany rząd (kraj) ekstensywnie .. wytwarzał dług .. nie było przez nikogo w tych „mądralińskich Komisjach UE .. kontrolowane ..

Jest to tak samo wielki przekręt ekonomiczno – polityczny .. jak np. to co dzieje się w Chinach, gdzie.. tłamsi się ogodziwe wynagradzania za pracę , aby posiadać .. nadwyżki walutowe .. Okradane jest więc spoleczeństwo Chin .. Jednocześnie stosowane są tam metody z czasów… socjalizmu Gierkowskiego — aby budowac np. statki w stoczniach bez zapotrzebowania uzasadnionego ekonomicznie.. ot tak .. w prezencie dla Związku Radzieckiego ..

Budowania autostrad po którcy hula wiatr, szybkich koleji którymi nikt nie jeżdzi .. i miast w których nikt nie mieszka .. jest odpowiednikiem … wielu inwestycji z czasów PRL ..

Jakkolwiek okazuje się iz zadłużanie Polski przez Gierka, było jednak bardziej rosądne.. niż zadłużanie Grecji i Włoch… Rządy Gierowskie przeznaczały powiem jednak te pieniądze na budowę .. owych nieopłacalnych fabryk samochodów.. stoczni .. które po upadku socjalizmu .. podlegały tzw. prywatyzacji ..

Chyba pomału da się sformułować szkielet nieprawidłowości regulacji ekonomicznych socjalistycznych i kapitalistycznych ~ Andrew Wader

Re: Przeludnienie.

noveyy777 napisał:

> > Mistrzostwo świata w naciąganiu argumentacji 😉

> >

>

> Ciekawe dolaczego? Poza tym zaczynasz atakować personalnie-pamietaj,że mamy mod

> eratora, a nad nim też są jeszcze moderatorzy:).

Nonsens. Zarzut naciągania argumentacji nie jest atakiem personalnym. Spytaj moderatorów.



M[—-]mmm!

Zarazy, jak przeżyć w buszu.

petrucchio napisał:

> noveyy7[i]77 napisał:

>

> > Ciekawe dlaczego dzisiaj nie ma żadnego progu ekologicznego dla eksplozji

> demo

> > graficznej?

>

> Przeludnienie = głód i choroby, między innymi.

>

> > Jedynie działanie silnej selekcji trzymającej populację w ryzach ud

> > owodniono dla niektórych populacji Eskimosów. Już dziesiątki razy prosiłe

> m cię

> > o wymienienie tych czynników selekcyjnych odnośnie australijskiej ludnośc

> i pier

> > wotnej.

>

> To co zwykle: ograniczone zasoby żywności, choroby, trudne warunki życia. Nie p

> rzeżyłbyś tygodnia w australijskim buszu, dysponując takimi środkami, jakie maj

> ą ludy mezolityczne.

Rozważmy więc twoje ogólniki po kolei:

Zarazy:

Działają na krotką metę. Szybko koszą mało nieodpornych, a ci co przeżyją są odporni i szybko nadrabiają braki demograficzne (z górką, ponieważ szybko wypełniają zwolnione nisze ekologiczne bazując na dorobku wymarłych!). Widać to nawet dzisiaj.

Pomory są głownie efektem migracji. Australia była zasiedlana w trzech falach, ale mamy aż kilkadziesiąt tysięcy lat na odbudowę populacji. Brak opieki medycznej rekompensuje mniejsza zapadalność na choroby cywilizacyjne, a więc zysk netto jest był przyzwoity. Czy ty zdajesz sobie sprawę,ze ty, jak i twoi sąsiedzi możecie być nosicielami chorób, które przyczyniały się do pomorów, jakie miały miejsce w niedalekiej przeszłości?

Trudne warunki życia:

Co konkretnie masz na myśli?

Nie przeżyłbym w australijskim buszu:

Piotrze, to jakiś dziwny argument i nie rozumiem do czego go przyszyć i do czego przyłatać.

-Terytorium Australii nie składa się z samego buszu (pisałem o tym w swoim poście).

-Zesłańcy doskonale dawali sobie w nim radę, a co dopiero TUBYLCY.

No i przeczytaj jeszcze to:

www.papilot.pl/ludzie/6558/Przez-18-lat-zyla-w-dzungli.html

http://papilot2.mykmyk.pl/img/660/0/74860124.jpg

„> Latem 1989 roku ośmioletnia Rachom, córka państwa P’ngieng z kambodżańskiej prowincji Ratanakkiri, wyszła z domu wypasać bydło. Niestety, dziewczynka zgubiła się w jednej z najniebezpieczniejszych dżungli świata i ślad po niej zaginął. Rodzice wielokrotnie próbowali ją odnaleźć, ale po kilku latach stracili nadzieję, że jeszcze kiedykolwiek zobaczą córkę. Jak wielkie było ich zdziwienie, gdy w lutym 2007 roku Rachom pojawiła się na terenach, które zamieszkiwali. Od początku nie mieli żadnych wątpliwości, że ich córka się odnalazła!

Tego pamiętnego dnia w wiosce nastąpiło ogromne poruszenie. Jeden z tubylców przyłapał na kradzieży nikomu nieznaną, brudną, nagą i przygarbioną kobietę, która zachowywała się jak małpa. Poinformowany o zdarzeniu policjant, który przyjechał na miejsce „przestępstwa”, od razu rozpoznał w zbłąkanej dziewczynie swoją córkę Rachom, która już jako dziecko miała na twarzy charakterystyczną bliznę. (…)”

pozdrawiam.

Zrozumieć dlacz. za 2 lata –>kolaps

zbudowanie bomby, zdetonowanie jej nad Libią, a następnie zbudowanie nowej bomby jest ok

zbudowanie budynku, zburzenie go i zbudowanie nowego jest be?

ale zastanówmy się – czym to się różni?? 🙂

mi się bardziej podoba ten numer z budynkami, bo nikt nie musi umierać jak to bywa w przypadku bomby a i od produkcji bomb (które się później utylizuje) tak samo PKB urośnie jak i od produkcji budynków (które sie wyburzy)

ogromną przewagą budynków jest spora szansa że ktoś w nim zamieszka i będzie z tego mieszkania zadowolony, czego się nie da powiedzieć o bombach…

Propozycja

stefan4 napisał:

>

> Jestem raczej przeciwnikiem poprawiania jakości forum przez cerbera, usuwająceg

> o trolli.

Wystarczyłoby tylko przesuwać wszystkie nowe watki N. pod jeden dedykowany Noveyowi kto chce, niech się z nim przepycha. I usuwanie propozycji komercjalnych.

W sumie, zupełne minimum.

Proponuje Pomruka i Stefana na moderatorów !



Wiedza boli, niewiedza również, ale inaczej.

Zrozumieć dlacz. za 2 lata –>kolaps ekonomii Chin

Obecny stan rozważań dotyczących tzw. kryzysu Eurolandu.. a może nawet szerzej kryzysu UE sprowadza się do stwierdzeń.:

1. Może zaplanowane środki zaradcze zapobiegną „krachowi” waluty euro ..

2. Jeśli obmyślone środki zaradcze ( redukcja długu przez banki, dokapitalizowanie banków,

zwiększenie funduszu .. udzielającego pożyczki – EFS ) nie będą wystarczające – to krach

waluty Euro nastąpi …

3. Nie jest tak źle.. gdyż Chiny mając 3 biliony ero nadwyżki walutowej .. uratują Europę…

Tak myslałem do dnia dzisiejszego.. Kupiłem jednak dzisiaj tygodnik „Przekrój ” ( nr 44 z dnia 31. 10.2011) .. i przeczytałem w nim artykuł pt.: „Państwo w środku puste”.. Doznałbym szoku, gdyby nie to, iż od dawna .. wydawało mi się iż ekonomią Chin .. „jest coś nie tak..”

Nie potrafiłem uzgodnić w swoim umyśle .. jak to jest możliwe.. że wszystkie gospodarki zarządzane przez – > { socjalistów, komunistów i post – komunistów } – nie działają poprawnie – z wyjątkiem gospodarki chińskiej …

Nie rozumiałem .. jakim to cudem dyrektywne zarządzanie krajem ( w stylu wziąć za mordę .. i … pracujcie ) daje tak dobre efekty ..

Dla mnie osobiście .. jest trochę dziwne .. że dopiero w/w artykuł Łukasza Wójcika .. otworzył mi oczy ..

Pozwalam sobie zamieścić skan tego artykułu .. zanim Szanowni Państwo nie zakupicie sobie tego numeru owego popularnego tygodnika, który warto kupowac choćby dlatego iż drukuje on felietony Pilcha…

Zakładając, że Szanowni Państwo zdołaliście przeczytać owe niewyrażne „skany” .. proponuję rozważenie następujących dylematów polityczno – ekonomicznych ( zapewne nie są to tematy „naukowe” .. ale są to problemy .. które .. jak się wydaje zwalą się nam na nasze głowy za 2 lata).

Otóż jest ciekawe, czy.:

1. Niepokojąca perspektywa rysującej się globalnej hegemoni chińskiej .. była iluzoryczna .. skoro .. władcy Chin .. realizowali tak potężna manipulację.. i po fazie „sprawdzam” .. nie będą mogli już odgrywać takiej roli .. jaką sobie wyobrażaliśmy ..

2. Czy rzeczywiście jest tak, iż dyrektywne ( a nie rynkowe ) zarządzanie gospodarką

( typu „chińskiego”) może być skuteczne .. gdzieś na świecie .. czy okazuje się iż było to w istocie oszustwo ..

3. Jak zapowiadają się rezultaty próby ” ratowania sytuacji finansowej Europy ” przez pożyczki pozyskiwane z Chin ..

Skany artykułu zamieszczam w P.S. ~ Andrew Wader

P.S. learning.orangespace.pl/Ekonomia-Chin-1.pdf

learning.orangespace.pl/Ekonomia-Chin-2.pdf

Re: Ty nie wiesz o czym piszesz.

noveyy777 napisał:

> petrucchio napisał:

> > To, co powiedziałem. Jest hipotezą, zresztą łatwą do sfalsyfikowania.

>

> Więc proszę ją sfalsyfikować!

Proszę bardzo. Każdy gatunek pierścieniowy natychmiast falsyfikuje „prawo” Lönniga.

> Nieprawda. Co z tego,ze nikt nie podchwycił? Beheego koncepcję tez mało biologó

> w podchwyciło, a jednak jest prawdziwa. Ty cały czas posługujesz się argumen

> tem AD-NUMERUM i AD-PERSONAM,więc jak z tobą można dyskutować o biologii?

A ty potrafisz dyskutować? Czy tylko przyklejać argumentom adwersarza etykietki z podręcznika retoryki dla początkujących? Zauważyłem tylko, że jest to PRYWATNA TERMINOLOGIA Lönniga, nie używana przez nikogo poza nim samym. Dlaczego? Bo trzeba mieć choć odrobiną racji, żeby komukolwiek w świecie naukowym chciało się cytować i rozważać twoje koncepcje. Kontrast między wagą, jaką przywiązujesz do tego „prawa” i jego ZEROWYM oddźwiękiem w biologii jest uderzający.

> Jak się coś poleca, to się to linkuje. Kpw?

A ja specjalnie nie linkuję, żeby ci udowodnić, że sam nie znasz koncepcji, które tak reklamujesz, i że nic konkretnego o nich nie czytałeś.



Może to wszyćko bez te atomy,

Że waryjota… momy.