Czarni z RPA a polscy biali murzyni

Niech kazdy z nas rozesle emailem linki, informacje na temat filmu Gasland i kanalu KronikaAkaszy1 na youtube po wszystkich znajomych jakich znamy a Ci niech rozesla to po swoich znajomych w szczegolnosci po malych wsiach i miasteczkach gdzie ludzie nic o tym nie wiedza a sa wysylani na pierwsza linie walki przez tych ktorzy na tym zarobia ich kosztem i kosztem Polski.

Nie ma miejsca w USA gdzie ludzie by nie narzekali na wydobywanie gazu lupkowego, tylko ze w tych miejscach gdzie badania byly juz robione i gaz wydobywany jest juz po prostu za pozno, nie doposcmy do tego w Polsce.

Tak wlasnie buduje sie Spoleczenstwo Obywatelskie gdzie kazdy jest odpowiedzialny za swoj kawalek Polski i nie dopuszcza do jego zmarnotrawienia.

1. Francja na poczatku pazdziernika 2011 odebrala koncesje firmom poszukujacym gazu lupkowego

2. Stan New York nie zezwala na poszukiwanie gazu lupkowego na swoim terenie

3. Kanada w stanie Quebec wstrzymala poszukiwania gazu lupkowego na 2 lata po protestach ludnosci, az do dokladnego zbadanie jego wplywu na srodowisko

4. Australia nie zezwala na exploatacje swojego gazu lupkowego

5. RPA wstrzymala wydobycie gazu lupkowego metoda szczelinowania hydraulicznego ( wyglada mi na to ze rzad RPA bardziej troszczy sie o zdrowie swoich murzynow niz rzad polski o zdrowie swoich bialych murzynow)

6. Rzad Irlandi bacznie przyglada sie temu procederowi po skargach I protestach ludnosci

7. Rzad Wielkiej Brytanii wstrzymal prcae nad wydobyciem gazu lupkowego w okolicach Blackpool,po tym jak firma prowadzaca te prace wywolala trzesienia ziemi ktorepouszkodzaly domu w okolicznych miejscowosciach

Gazu lupkowego jest pelno na swiecie, ale nie da sie go wydobyc zeby nie zniszczyc wszystkiego dookola.

Powiedzano mi ze podobno film „GasLand” mozna kupic w Polsce za 28zl, warto w to zainwestowac, i przekazac do obejrzenia innym

Broncie sie ludzie

Skoro rzad nie troszczy sie o zdrowie rolnikow, ich rodzin, dzieci i zwierzat, a co za tym idzie innych obywateli ktorzy pozniej beda jesc owoce, warzywa, mieso wyprodukowane na tych zatrutych ziemiach, to rolnicy musza wziac sprawy w swoje rece i na spolke calymi wsiami wynajmowac prawnikow, obroncow ktorzy zadbaja o ich interesy.

Na spolke, grupowo to nie powinno byc drogo, a na pewno lepiej wydac pare zlotych, niz poznien miec problem na cale zycie.

Przekazcie to po Polsce, po wsiach i miasteczkach, niech sie Ci biedni, niezorientowani ludzi organizuja i bronia

Re:Co więc doradzać gdy -> upośledzona seksua

andrew.wader napisał:

> Ad.2 Wydawało mi sie że P.T. władek6 .. zaproponował właśnie coś bardzo konkret

> ego odnośnie owej odporności .. jakkolwiek jego zapatrywania rodzą wiele pytań

> i wymagają uściśleń .. co próbuję uczynić niżej ..

Zapomnialem Ci podziekowac za to zwrocenie uwagi na moja koncepcje swiadomosci

seksualnej,bo ja o niej tutaj juz dlugo pisze ale nikt jeszcze nie odniosl sie do tego

tak realnie,konkretnie rozumiejac jej znaczenie.Pomijajac to, czy to co robimy tutaj teraz

jest nauka i zostawiajac ocene tego obecnym tu specjalistom od tego, przejdzmy do roboty.

No wiec byc moze ja z lenistwa pisze za szybko i mowie o niektorych rzeczach dosc chaotycznie.

Uwazam ze swiadomosc czlowieka jest systemem biologicznym ktory wymaga odpowiedniej

ze sie tak wyraze „eksploatacji”.I tak sen jest bardzo wazna rzecza w jej funkcjonowaniu.

Brak snu czy niewlasciwy sen (bez wszystkich koniecznych faz) jest przyczyna zaburzen

zdrowia fizycznego o wystepujacy poprzez dluzszy czas i psychicznego.

Tak jest fakt medyczny i sa osrodki lecznia snu (Sleep Disorder Center) gdzie przy pomocy

polisomnograficznego testu dokonuje sie diagnozy zaburzen sennych. To wszystko jest wspolczesna

wiedza i sposobami leczenia na niej opartymi.Wiedza ta nie wychodzi poza libido.

Ja uwazam ze to mogloby byc wszystko jezeli zycie czlowieka nie byloby az tak bardzo

stresowe i swiadomosc ludzka potrzebuje czegos wiecej niz dobry sen ze wzgledu wlasnie

na to ze jej swiadomosc seksualna nie zaspakaja sie we snie calkowicie.

Sa ludzie ktorzy wymagaja wiecej i role snu w zyciu pelni wlasnie religia.Jest to nowe podejscie ktore

wymaga analizy na gruncie wprowdzonego pojecia swiadomosci seksualnej i w analizie

tej musze isc do jakies religii zeby te zjawiska rozwazac.Poszedlem do chrzescijanstwa bo

wydaje mi sie ze jest ono religia ktora wymaga najmniej poprawek aby byc zadawalajaca

dla tej formy terapii.W tym kontekscie pisalem o tych przezyciach ludzi swietych.

Wzialem pod uwage swietych bo tam te przezycia sa najintesywniejsze,no a wlasnie o to chodzi.

Analizujac je moge wiedziec czego potrzeba swiadomosci seksualnej aby pracowala wlasciwie

czyli doznala nasycenia potrzebna jej energia i uzupelnila swe braki powstale z zaburzen

sennych i stresowych. Kiedy swiadomosc seksaulna jest zaspokojona jej wspolpraca z pozostala

swiadomoscia moralna i racjonalna jest wlasciwa i czlowiek jest zdrowym psychicznie.

To moze byc jeden z kierunkow leczenia zaburzen samobojczych i w ogole depresji.

Podkreslam raz jeszcze, ze aby te problemy badac trzeba spojrzec na nie z punktu widzenia

czlowieka wierzacego,tak jak aby zrozumiec pozadanie trzeba sie samemu podniecic.

Ktos kogo nie podnieca jezyk fizyczny nie moze byc fizykiem,itd.

Wraża propaganda pomruka i NBS (Beijing).

maksimum napisał:

> przecietny Chinczyk zyje duzo lepiej niz przecietny Polak mimo

> propagandy pomruka.

Obawiam sie, ze w tej propagandzie nie jestem odosobniony. Także Narodowe Biuro Statystyki w Pekinie przeszło na wraże Chińczykom pozycje, podając zdumiewająco niskie liczby -nawet dla tych lepiej zarabiajacych. Na przykład twierdzi ono, że w „prywatnym sektorze” zarobki średnie wynoszą 266 USD miesięcznie, zaś w „nieprywatnym” (tu włącza zachodnie firmy!) 475 USD. Przypomnę tu, że dane te dotyczą stosunkowo wąskiej grupy zarabiających, tej z „wyzszej półki”, gdyż NBS kontroluje około 15% zarobków w Chinach – głównie tych w ośrodkach przemysłowych i płac urzędniczych. Zaobki osób na prowincji zawierają się często w granicach 70-200 USD, ta druga liczba dotyczy osób pracujących w przemyśle.

china.globaltimes.cn/society/2011-05/651640.html

Polska-17.300 doll. Chiny-14.000. doll.

www.averagesalarysurvey.com/

Z tym ze netto Polak otrzymuje 69% z 17.300 czyli 11.937 doll. rocznie.

W Chinach sa nizsze podatki i Chinczyk otrzymuje az 79% swojej pensji brutto czyli z

14.000 doll 79% czyli netto ma 11.060 doll rocznie.

Biorac pod uwage fakt ze ceny zywnosci czy ubrania w Chinach sa kilka razy nizsze niz w Polsce,przecietny Chinczyk zyje duzo lepiej niz przecietny Polak mimo propagandy pomruka.

Average salary in China.

pomruk napisał:

> Nie, tyle się nie zarabia – ogromna większość tyle nie zarabia. W Pekinie płaca

> minimalna to 140 dolarów miesięcznie.

Pojecia nie masz ile sie zarabia w Chinach i podajesz wyssane z palca dane.

Poszukaj na google „average salary in China” i sie troche oswiecisz.

www.gemini.com.hk/assets/doc/survey_china.pdf

W Pekinie placa minimalna tj 2 doll/godz czyli przy tylko 40 godz tygodniu tj 80 doll/tydz.

Chinczycy zazwyczaj pracuja 60 godz /tyg i wychodzi im srednia 120 doll/tydz. i caly czas podkreslam,ze to jest placa MINIMALNA dla niewyksztalconych.

hua.umf.maine.edu/Chinese/faq/conver.html

Ja wiem,ze ty bys chcial by tam sie zylo gorzej niz w Polsce,ale niestety tak nie jest.

> Jednak to Pekin. Wg badań chińskich, ro

> dzina uboga w Chinach rozporządza dochodem około 80 dolarów miesiecznie

> i – co istotniejsze – nie uległ on zmianie w ostatnich latach.

Tutaj masz o podwyzkach plac:

www.business-in-asia.com/china_wages.html

> Obawiam się, że ktoś tu nie docenia gigantycznego zróżnicowania zarobków w Chinach, >większego niż np. w USA.

Ty jednak nie masz pojecia o tym,ze w Chinach niemal wszystko jest 3-4 razy tansze niz w Polsce i w Chinach za 175 doll miesiecznie mozna niezle zyc,a w Polsce niestety nie.

www.worldsalaries.org/china.shtml

Sa to dane sprzed 6 lat,czyli w tej chwili zarabiaja 2x wiecej,jesli nie 3x wiecej.

Jakbys chcial byc nauczycielem w Chinach to zobacz ile bys zarabial.

www.abroadchina.org/salary.asp

” For example, you can buy a meal here for about RMB 5-10. Ordinary clothes cost between RMB 25-50.”

Obiad w Chinach mozesz zjesc za 1 dolara a ubranie kupic za 4-7 doll.

Oczywiscie obiad kupowany w restauracji na miescie a nie robiony w domu.

Ja w NYC kupuje w chinskiej restauracji obiad za 5 doll. czyli w Warszawie domyslam sie ze musialbym zaplacic 15 zl.

Re: Radioaktywne skażenie nad całą Europą! Naukow

Drogi Bonobo, prosiłem juz kiedyś Ciebie, zeby nie posługiwać się źrodłami które są… zawsze niepewnej jakosci. Owszem, WP podała wiadomosć na pierwszej stronie ale w sekcji „Ciekawostki”, w dziale „niewiarygodne.pl” który obok podaje „10 dowodów na istnienie reinkarnacji”.

Jeśli chodzi o źródła poważniejsze, mozna powołać sie np. na źródełko właściwe, czyli komunikat MAEA

www.iaea.org/newscenter/pressreleases/2011/prn201124.html

Albo komunikaty poważnych agencji np. Reutersa, znajdziesz tam, że dawka promieniowania jest aż 40 000 razy mniejsza niz dawka pochłonięta podczas lotu nad Atlantykiem, są to po prostu ilości śladowe!!!

www.reuters.com/article/2011/11/11/us-nuclear-iodine-iaea-idUSTRE7AA4U020111111

Zawsze możesz też sprawdzić aktualny poziom promieniowania (w tym jodu-131) na tej stronie:

www.radioaktywnosc.umcs.lublin.pl/?id=0

Co do pochodzenia tych śladowych ilości, sprawa jest zagadkowa. Początkowo podejrzewano awarię w wytwórni radiofarmaceutyków, mówi się też o incydencie w Pakistanie. Pakistan miał pewną awarię, lecz zaprzecza:

ftpapp.app.com.pk/en_/index.php?option=com_content&task=view&id=164195&Itemid=38

Re: Kraje bez długów..Wyzysk.

andrew.wader napisał:

> Ano np. właśnie owe Chiny, … tyle iż w sąsiednim wątku „wyjaśnia się” iż rez

> erwy walutowe powstały przez oszukanie (wyzysk) całych rzesz ludzkich, które ot

> rzymują bardzo niska zapłatę za pracę..

Wyzysk jest wszedzie,bo tam gdzie jest ZYSK jest rowniez WYZYSK.

Chinczycy otrzymuja nizsza place ale i ceny towarow sa tam nizsze.

Wyzysk to jest w Polsce,gdzie zarobki sa jak w Chinach a ceny wyzszy niz w USA.

Demogrfia,Europa i dowodzenie antytezy.

petrucchio napisał:

> To zajrzyj i odpowiedz.

>Jeszcze raz powtaqrzam: twoja broszka. Ty stawiasz tezę, ty dowodzisz.

>Skoro taki z ciebie demograf od „niezbitych metod” i ta

> k świetnie modelujesz dynamikę populacyjną Australii i Nowego Świata (obszarów,

> dla których dane paleodemograficzne są trudne do uzyskania) na podstawie obser

> wacji fusów z kawy …

Nieprawda. Nie ma podstaw,zeby sadzić,ze było inaczej niz zaraz po przybyciu Europejczyków, którzy zastali tam oceany bizonów. A wczesniej było wręcz cudowniej. Istne Eldo Rado.

>(bo do tego się sprowadza ekstrapolacja wątpliwych uogólnień

> Diamonda), to przestań robić uniki i odpowiedz wprost.

Nie są to zadne „watpliwe uogólnienia”, przynajmniej dopóki tego nie dowiedziesz, zamiast na okragło produkować te same ogólniki.

>Pytam o kontynent, któr

> ego historię dobrze znamy, a w szczególności mamy całkowitą pewność, że ludzie

> (niektórzy znani z imienia) żyli tu 2000 lat temu. Dysponujesz twardymi danymi

> i nic nie musisz zgadywać. No, powiedz: co twoje teorie demograficzne przewiduj

> ą w tym przypadku?

Nie: ty napisz najpierw o co ci chodzi i jaka jest istota twojej argumentacji. W ciuciubabke, to się możesz bawić ze swoimi dziećmi:)

pozdrawiam.

Matematyka czyni mistrza

Wyglad na to, ze w dzisiejszych czasach nawet mistrzowie matematyki za prawde uznaja wszystko, byleby tylko wyszlo z ust pani w telewizji.

Nawet twierdzenie, ze jezeli w jedna strone podrozuje sie dluzej z mniejsza predakoscia, a w druga z wieksza predkoscia, to zajmie to wiecej czasu niz podroz w obie strony z jakas posrednia predkoscia. Zwracam uwage, ze dokladnie odtwarzam pierwsza czesc implikacji pani z telewizora. Tymczasem jezeli w jedna strone plynie sie przez Atlantyk kajakiem z mala predkoscia, a w druga leci sie jumbo z duza predkoscia, to podroz wcale nie musie byc dluzsza niz pokonanie tej trasy w obie strony motorwka z predkosica gdzies pomiedzy jumbo a kajakiem.

Ja oczywiscie wiem, ze wniosek p. z tv jest prawidlowa w przypadku tego samego samolotu na tym samym wietrze i bez wiatru, chodzi mi jednak o to, ze uzasadnienie tej odpowiedzi nie jest sluszne.

Matematycznie to moze ta pani wypowiedziala nawet prawde, bo implikacja z falszywym poprzednikiem moze byc prawdziwa, ale w zyciu raczej nie zalecalbym

planowania podrozy opierajac sie na podobnych intuicjach. Lepsze byloby juz chyba sfalsyfikowanie twierdzenia przez eksperyment myslowy: wyobrazmy sobie, jak dlugo twarlaby podroz, gdyby wiatr mial predkosc wieksza niz predkosc samolotu.

„wystarczy spojrzeć na to ile ludzie kupują”

asteroida2 napisał:

> Przecież wystarczy spojrzeć na to ile ludzie kupują. W Polsce na niecałe 40 mil

> ionów ludzi jest 23 miliony samochodów. W Chinach na 1,33 miliarda jest 80 mili

> onów samochodów. Czyli na 1000 osób w Polsce masz 575 samochodów, a w Chinach 6

> 0. Czemu ci Chińczycy nie kupują sobie samochodów? Czy religia im zabrania, czy

> może zwyczajnie ich nie stać?

Odpowiedz jest dosc prosta.

1-Chinczycy jezdza nowymi(2-3l) samochodami o cenie np 15 tys doll a przecietny polski samochod ma 15 lat i jest wart 500 doll.

2-Kominikacja publiczna w Chinach jest bardzo dobrze rozwinieta.

Chiny maja wiecej torow kolejowych do tras szybkich i wiecej pociagow na nich kursyjach niz reszta swiata razem wzieta.

> W Polsce na 1000 mieszkańców przypada 1200 telefonów komórkowych, w Chinach 720

To sa statystyki ,ktore z roku na rok sie zmieniaja na korzysc Chin.

> . W Polsce 60% ludzi ma dostęp do Internetu, w Chinach 36%.

Z tym ze w Chinach maja dostep do internetu poprzez polaczenia kablowe a w Polsce poprzez linie telefoniczne.Rozumiesz chyba roznice i szybkosc takiego internetu szerokopasmowego.

> Przecież najgors

> zym rezultatem kryzysu, którego ludzie tak się boją, będzie właśnie dostosowani

> e płac i cen w rozwiniętych krajach do średniej globalnej. To się samo stanie,

> jeśli nie uda się wprowadzić żadnych innych rozwiązań.

Oczywiscie ze sie nie uda zadne inne rozwiazanie,bo to z naczyniami polaczonymi jest jedyne logiczne.

> Czy tobie się wydaje, że ceny w UE są ustalane przez biurokratów? Zacznij coś p

> rodukować i sam ustal cenę. Bo mam wrażenie że zaczynasz wymyślać teorie spiskowe.

Ceny sa uzaleznione od padatkow.Jesli biurokraci ustala wysokie podatki ,to za tym ida wysokie ceny.

Re: „miedzynarodowe umowy” oraz ZZ

> W Chinach NIKT nie pracuje za miske ryzu,bo tam sie zyje lepiej niz w Polsce.

To może być główna przyczyna twoich pomyłek: nie znasz realiów.

Płaca minimalna w Chinach wynosi (po ostatnich podwyżkach) 960 juanów, czyli około 400 złotych.

www.polska-azja.pl/2010/06/05/chiny-placa-minimalna-pojdzie-w-gore/

Płaca minimalna w Polsce wynosi póki co 1317 złotych, a ma być w przyszłym roku 1500 zł.

Jeśli porównujesz płacę średnią to takich różnic nie widzisz, bo bogaci Chińczycy zarabiają o wiele więcej niż bogaci Polacy. Im rzeczywiście żyje się lepiej. Ale koszty pracy najlepiej pokazuje właśnie płaca minimalna. Skoro Polakowi trzeba zapłacić o ponad 200% więcej niż Chińczykowi, to korporacje wolą inwestować w Chinach. Nawet jeśli muszą zatrudnić wiceprezesa z Komunistycznej Partii Chin, to im to się bardziej opłaca.

> Jak zwykle zwiazki zawodowe robia wszystko i wszedzie,zeby upierdlic ludziom zycie.

Czy twoje rozwiązanie polegałoby na tym, żeby przekonać Polaków i Greków że też muszą pracować za 150 dolarów miesięcznie, żeby być konkurencyjni?