Amerykanski expert o gazie lupkowym

Amerykański ekspert: wydobycie gazu łupkowego powoduje problemy w USA

PAP 2011-10-06, ostatnia aktualizacja 2011-10-06 08:35:15.0

W USA wypadki przy wydobywaniu gazu łupkowego zdarzają się raz na sto odwiertów, ale gorsze są czynności rutynowe, tj. odzyskiwanie zanieczyszczonej wody – powiedział PAP zajmujący się ekologią prof. Robert W. Howarth z amerykańskiego Cornell University.

Dodał, że poważne wypadki, związane np. z wyciekiem metanu i innych substancji, zdarzają się raz na 1000 odwiertów. „Może to nie wydaje się dużo, ale w Pensylwanii jest sto tysięcy odwiertów, co daje sto poważnych i tysiąc mniejszych wypadków” – wyliczył Howarth. „Ale większym problemem niż wypadki są rutynowe czynności” – zaznaczył.

Chodzi o metodę tzw. szczelinowania hydraulicznego, stosowaną na szeroką skalę w USA, a której stosowania w UE chcą zakazać Zieloni. Polega ona na wpompowaniu pod ciśnieniem w głębokie odwierty dużej ilości wody z niewielką domieszką substancji chemicznych, by rozsadzić skałę łupkową i uwolnić gaz. Metoda ta jest zakazana we Francji, obiekcje wyrażają też Niemcy. Póki co, nie ma innej metody, a Polska może mieć największe złoża gazu łupkowego w Europie, co budzi nadzieje na energetyczną niezależność.

„Wtłacza się w odwiert dużą ilość wody z toksynami, dodatkowo płyn wyciąga ze skały radioaktywne substancje, toksyczne węglowodory i metale, a 20 do 30 procent wpompowanego płynu wraca z powrotem. Jeśli do jednego otworu wlewa się 20 milionów litrów wody, wypływa z powrotem cztery miliony z wieloma szkodliwymi substancjami Powstaje pytanie, co z tym zrobić” – tłumaczył Howarth. Jego zdaniem, nie ma odpowiedzi na to pytanie, bo nie ma jeszcze technologii „recyklingu” zanieczyszczonej wody.

Przytoczył dane z USA, z których wynika, że w 2010 r. odzyskane było tylko ok. 3 proc. wody wlewanej do odwiertów. „Jednej trzeciej wody w ogóle brakuje (w danych), nikt nie wie, co się z nią stało. Podejrzewamy, że została rozwieziona ciężarówkami i zrzucona wzdłuż dróg. Dwie trzecie jest przewożonych do miejskich oczyszczalni ścieków, czyli materiał ten pływa w rzekach i jeziorach, co powoduje wiele problemów. Pensylwania dopiero od czerwca zakazała tego procederu” – podkreślił.

Zauważył, że na ryzyko zanieczyszczenia wody pitnej narażeni są mieszkańcy obszarów wiejskich, czerpiący wodę ze studni. „Zaobserwowaliśmy, że jeśli ktoś mieszka w odległości jednego kilometra od odwiertu, jest bardzo dużo prawdopodobieństwo (75 proc.), że woda pitna będzie zanieczyszczona do takiego stopnia, w którym staje się niebezpieczna” – powiedział profesor. Dodał, że dochodzi do tego ryzyko wynikające z konieczności budowy infrastruktury transportującej gaz.

Jego zdaniem, wbrew powszechnej opinii, gaz łupkowy nie może być – dla krajów takich jak Polska – pomostem między węglem a niskoemisyjnymi źródłami odnawialnymi. Powoduje bowiem – w jego ocenie – zwiększoną emisję metanu (główny składnik gazu ziemnego), który jest dużo bardziej szkodliwy dla klimatu niż CO2.

„Zaraz po szczelinowaniu odwiertu, w pierwszych dwóch tygodniach następuje wypływ zwrotny wtłaczanego płynu, wentylowany jest też w dużych ilościach gaz, by kontrolować ten wypływ i to jest największa różnica między gazem łupkowym i konwencjonalnym” – powiedział profesor. Dodał, że można ograniczyć wyciek, ale amerykańskie firmy tego nie robią, bo jest to bardzo kosztowne. Oszacował, że na drodze od odwiertu do konsumenta wyciek gazu konwencjonalnego wynosi od 1,5 do 6 proc. (głównie na skutek nieszczelnych gazociągów), a w przypadku gazu łupkowego jest to o 1,9 proc. więcej.

„Wydobywanie gazu ze skał łupkowych jest nowym zjawiskiem, pierwszy raz udało się to w Teksasie 15 lat temu, a na dużą skalę odbywa się zaledwie od 10 lat. Poza Teksasem gaz łupkowy wydobywany jest dopiero od trzech, czterech lat: w Pensylwanii, Colorado, a także na północnym wschodzie oraz na zachodzie USA i w zasadzie nigdzie poza Stanami” – powiedział Howarth, zalecając ostrożność w Europie.

Niedawno inny amerykański profesor Michael Griffin z Carnegie Mellon University powiedział w Brukseli, że wydobycie gazu łupkowego wymaga dodatkowych procesów związanych z kruszeniem skały, ale w skali przemysłowej ryzyko zanieczyszczenia wody jest bardzo małe i można je zminimalizować odpowiednimi przepisami. Inni eksperci z USA przyznają z kolei, że wydobycie gazu łupkowego powoduje większy wyciek metanu niż w przypadku gazu konwencjonalnego, jednak różnica jest niewielka. Polscy europosłowie uważają ekspertyzę, którego współautorem był Howarth, a którą we wtorek przedstawiła komisja ds. środowiska w PE – za stronniczą.

W kwietniu amerykańska Agencja ds. Energii (EIA) poinformowała, że Polska ma 5,3 bln m sześc. możliwego do eksploatacji gazu łupkowego, czyli najwięcej ze wszystkich państw europejskich, w których przeprowadzono badania (raport EIA dotyczył 32 krajów). Ta ilość gazu – podkreśliła Agencja – powinna zaspokoić zapotrzebowanie Polski na gaz przez najbliższe 300 lat.

Z Brukseli Julita Żylińska

40%

W umieraniu jest pewnie wiele tematów, które mogłyby być przedmiotem zainteresowania nauki. Ale artykuł, podpisany ,,sand”, żadnego z nich nie prezentuje. Przedstawia tylko agitację za tym, żeby nieuleczalnie chorych informować, że niebawem umrą. Nie kwestionuję zasadności tego pogladu, ale ze sformułowań, zawartych w artykule, on nie wynika. Nie ma też w sobie ani śladu naukowości.

Nie wiadomo, jakimi metodami badano pacjentów; nie jest jasne, jakie przyjęto kryteria sukcesu; w ogóle nic nie jest jasne.


Cytat


70 proc. poinformowanych zawczasu o sytuacji chorych odeszło w miejscu, które sami wybrali, w porównaniu z jedynie 39 proc. z drugiej grupy

A jakie miejsca do umierania stały do wyboru? Czy telefonowano do zaświatów, żeby się dowiedzieć, w jakim miejscu klient chciał umrzeć; następnie porównywano to miejsce z miejscem jego faktycznej śmierci? I czy 61% drugiej grupy oznajmiło, że chcieli umrzeć gdzie indziej, ale im się nie udało?


Cytat


Także wiele praktycznych rzeczy (np. odpowiednie recepty i leki) można było zawczasu przygotować.

Jakie recepty i leki, niezbędne do umierania, można lepiej przygotować, kiedy umierający jest powiadomiony o czekającej go uroczystości, niż kiedy o niej nie wie?

Być może oryginalny artykuł w The Journal of Clinical Oncology przedstawia sprawę mniej naiwnie (nie zamierzam tego sprawdzać), ale artykuł ,,sand”a w GW prezentuje tylko ploteczkę.

Z podobnej jakości ploteczką, również z powołaniem się na ,,naukę”, spotkałem się kiedyś na Syberii. Otóż przekonywano mnie tam, że naukowcy ustalili, że optymalnym stężeniem alkoholu w wódce jest 40%. Oczywiście nie udało mi się ustalić, jacy naukowcy; i czy brano pod uwagę zdrowie przedmiotu badania, czy jego zadowolenie z życia, czy odporność na mróz; jakie były kryteria sukcesu, jakie metody badawcze… 40% jest optymalne i już, bo tak twierdzi ,,nauka”.

– Stefan

Re: Zdążyć powiedzieć ostatnie „kocham cię”

„Np. w Stanach Zjednoczonych ponad 40 proc. ludzi umiera pod opieką specjalistów z hospicjum. Jednak około połowy tej grupy trafia pod taką opiekę niemal w ostatniej chwili, na mniej niż dwa tygodnie przed śmiercią. To bardzo mało czasu, żeby zapewnić odchodzącemu godne warunki – uważają autorzy raportu.”

To prawda ze duzo osob tak odchodzi ale zeby na 2 tygodnie.

Kolezanka byla prawie 2 miesiace,a znajoma sasiadka jest juz 4 i chyba ja odesla do domu.

Nie zawsze ludzie bedacy pod opieka hospicjum umieraja,ale przewaznie.

Stypendium za pomysł!

Program Stypendium z Wyboru powstał w ramach inicjatywy Fundacji Absolvent.pl. Program jest skierowany do studentów i absolwentów, którzy chcą się rozwijać zawodowo, a których na to nie stać.

Co trzeba zrobić, aby wygrać:

1. Wejść na stronę www.stypendiumzwyboru.pl/

2. Zrobić aplikację w formie filmiku, tekstu lub prezentacji, w której wytłumaczycie dlaczego to wam należy się od 1.000 do 5.000 zł na dowolny cel edukacyjny.

3. Powiedzieć znajomym żeby na Was głosowali .i to tyle.

Co to oznacza? Jeśli studiujesz fotografię możesz ubiegać się np. o aparat, jeśli studiujesz kosmonautykę, kto wie – może Fundacja sfinansuje Cię lot do bazy NASA. W każdym razie to od Ciebie zależy czy weźmiesz udział studencie 🙂

naiwne żarty

c mierzą bez przerwy, coraz dokładniej i w tysiącach eksperymentów.

Sprawdź np. Lunar Laser.

Możesz tu zmierzyć c z dokładnością do kilku m/s…

chyba z 3 m/s (zresztą tam też było c + v, ale ignorowali tradycyjnie).

Albo pomiary Shapiro delay – z Jowisza, Marsa, Wenus…

Pioniery anomalie – przecież ten błąd był na poziomie 1e-8, chyba.

Pomiary GPS – wzrost promienia Ziemi: 2.7 cm/rok

Ucieczka Księżyca 4 cm/rok

Wzrost odległości do Słońca: 8 m/wiek

Jeśli to są zmiany c, no to musiałaby maleć,

a dla neutrin wzrastać, błehehe!

Re: Polski węgorz czyli bezczelność bez granic –

> Dobrym przykładem jest poruszenie kwestii tzw. efektu cieplarnianego i postawy

> mniejszości naukowców (ale mniejszość w skali globalnej to dziesiątki tysięcy ludzi !)

> którzy zgadzając się z obserwowanym od ok. 200 lat ociepleniem klimatu, nie zgadzają

> się z interpretacją tego zjawiska. Próba zamykania im ust i wyszydzania w mediach w

> imię jedynie słusznej i poprawnej politycznie koncepcji nie ma wiele wspólnego z

> naukowym dążeniem do prawdy.

A możesz to samo napisać bez ogólników i insynuacji? O jakich konkretnie hipotezach naukowych piszesz, które to stały się obiektem szyderstw i których dotyczyły „próby zamykania ust”?

Możliwe alternatywne przyczyny ocieplenia, jak np. wzrost aktywności słonecznej, są szczegółowo omawiane w samych raportach IPCC. Z pewnością niektórzy naukowcy mogą się poczuć pominięci i to w paru sytuacjach niebezpodstawnie, ale „próby zamykania ust dziesiątkom tysięcy naukowców” to brzmi jak jakaś paranoja.

Archeopteryx dinozaur czy ptak?

archeowiesci.pl/2011/10/28/a-jednak-znalezli-sie-obroncy-ptaka-archeopteryksa/

(…)Paleontolodzy znaleźli również skamieniałości wielu dinozaurów, podobnych do Archeopteryksa. To właśnie zapoczątkowało rozważania, czy był to już praptak, czy też jeszcze dinozaur, które zaowocowały wnioskami, że jednak chyba raczej dinozaur (więcej na ten temat).

Teraz jednak w magazynie Biology Letters ukazała się praca, której dwa Australijczycy uznają, że jednak raczej był to już ptak. Jeden z nich Michael Lee z Uniwersytetu w Adelajdzie przyznaje co prawda, że cechy ptasie i gadzie są rozłożone u Archeopteryksa mniej więcej po równo, ale wskazuje, że te pierwsze są cechami istotniejszymi ewolucyjnie. Inaczej powiedziawszy ich waga jest dużo większa. Należą do nich np. te cechy które ewoluują wolno. I tak np. barwa sierści będzie cechą małą istotną, bo jej zmiana może nastąpić bardzo szybko, a natomiast kręgosłup będzie miał ogromne znaczenie. Są to oczywiście bardzo skrajne przykłady. (….)

Co obaliłoby teorię względności?

robert6_666666 napisał:

> to akurat sie tyczy kazdej teorii naukowej wiec Einstein nie byl specjalnie wsp

> anialomyslny:-)

Rzeczywiście nie był specjalnie wspaniałomyślny, ale z innego powodu: na ogół zjawisko nie bywa sprzeczne z samą teorią, lecz z teorią plus różne dodatkowe założenia. Nawet jednak gdyby było, nie musiałoby to oznaczać jej obalenia, lecz tylko ograniczenie zakresu jej ważności. Np. gdyby się okazało, że neutrina poruszają się szybciej niż światło w próżni, mogłoby okazać się, że zasada względności nie stosuje się do procesów ich przesyłania.

Re:Seksualność świadomości ludzkiej-„w 10-tkę”

Dziękuję za ten rewelacyjny post ! Popieram tą opinię. W głębi duszy.. też tak od dawna sadzę. Wyraziłem podobne zdanie dziesiątki razy – w różnych ( … no rzeczywiście też tylko prywatnych rozmowach ) ..

Chociaż jak się zastanowić sugerowałem to też w tych tekstach, które publikowałem pod używanym tu „pseudonimem..” powiedzmy.. literackim .. Takie przesłanie mają przeciez też dwie moje powieści opublikowane pod tym „nick’ iem”.

No tak – to trzeba mówić jednak głośno i wyrażnie bo to jest ważne nie tylko dla odporności na wydarzenia stresorodne ..

Seksualność świadomości ludzkiej jest też ważna dla kreatywności … efektywności swoich działań.. dostrzegania sensu .. efektywności nauczania.. i uczenia się ..

Więcej jesli ” seksualność świadomości ludzkie” jest niska .. to agresja.. i wojna jest już blisko .. Potwierdzają to choćby..hm .. niektóre działania … niektórych muzułmanów

To należałoby „przebadać”.. właśnie w badaniach ankietowych ..

Jest rzeczywiście problem .. na ile można tą opinię wyrażać w np. tzw. „publikacjach naukowych”.. Istnieje ogromny problem oporu dużej częsci społeczeństwa .. która ma zakodowana wstydliwość a właściwie lęk a nawet strach .. przed poruszaniem tego tematu .. No ale co się dziwić .. iż większość osób o tzw. „kulturze zachodniej ma ów lęk przed seksualnością.. świadomości .. Wystarczy przeczytać .. komentarz do przykazania 6-tego sformułowany przez autora „Kazania na górze”..

No właśnie – czy istnieje chociaż jedna religia, albo jakiś znana koncepcja filozoficzno – etyczna, która lansowała by seksualność świadomości ludzkiej .. Być może z tych powodów .. cały czas zastanawiamy się.. jakie ma szanse na przeżycie .. cywilizacja posadowiona na tej planecie.. ~ Andrew Wader

Re: Właśnie – na czym polega taka konstrukcja

P.T. „maksimum” napisał.:

[” Ja znam osoby z tym zestawem:

>

> > choroba psychiczna – 765 osób

> > nieporozumienia rodzinne – 679 osób

> > przewlekła choroba 304 osoby

> > zawód miłosny 331

> > warunki ekonomiczne 281

> > nagła utrata źródeł utrzymania 104

> > śmierć bliskiej osoby 85

>

> i nawet nie mysla o popelnianiu samobojstwa.

>

> Jest to wiec zdecydowanie kwestia konstrukcji psychicznej i braku odporności na

> trudy życia. ]

Też sadzę, że trzeba odróżniać 1. z jednej strony zachodzące obciążenia ( egzystencjonalne, bytowe, socjalne, kulturowe).. a z drugiej strony 2. odporność psychiczną (co być może można nazywać kondycją psychiczną – hm… jest problem jaki termin jest fachowy).

Ważnym zagadnieniem (teraz dla mnie .. w związku z dokonywanymi pracami) jest właśnie uświadomienie sobie od czego zależy owa „konstrukcja psychiczna”.. która chroni przed działaniami autodestrukcyjnymi.. mimo zaistniałych znacznych obciążeń streso -rodnych..

W niniejszym wątku podnoszono np. rolę religijności .. Zachodzi pytanie czy istnieje „świecki” odpowiednik religijności.. tzn. czy jakiś rodzaj światopoglądu.. albo zestawu poglądów dotyczących sensu własnego życia.. albo sensu świata .. chroni przed popadaniem … w zwątpienie.. i właśnie poczucie bezsensu…

Być może istnieją jednak ważniejsze „faktory”.. jakieś przeświadczenia typu ..”muszę sobie dać radę ” .. jakaś „zborność” w zakresie osobowości .. Nie wiele jednak wyjaśniają takie stwierdzenia jak „silna osobowość” .. Chodzi o to na czym polega silna osobowość.. .Jest potrzebna lista cech składających się na silna osobowość…i opis konstrukcji jak te cechy sa zestawione.. Być może jakaś jest na samym dnie.. i jest najważniejsza…

Jeśli ktoś z Państwa – Szanownych dyskutantów ma na ten temat jakieś zdanie to ..oczekuję na pomysły.. :- ) Zabranie głosu w tej sprawie proszę potraktować jako trud altruistyczny, poniesiony dla dobra społecznego J :- ) albo proszę to potraktować ambicjonalnie… ~ Andrew Wader

Rośliny nie są głupie!

Świadomość roślin nie jest w stanie odbierać świata ze wszystkimi jego niuansami, rejestruje tylko bodźce przyjemne i nie przyjemne. Tak oto roślina reaguje na światło itd. Dzięki ewolucji, poprzez stadia przejściowe jak np. odżywiające się zwierzętami rośliny, stanie się zwierzęciem, a następnie człowiekiem. Kosmologia – nauka duchowa analizuje ewolucję żywych istot od roślin do stadium człowieka. Uchyla także rąbka tajemnicy, jaka czeka nas przyszłość. Rozwój odbywa się pod wpływem prawa przyczynowo-skutkowego, zwanym prawem karmy. Reinkarnacja zapewnia kontynuację rozwoju…. Te tematy oraz wiele innych jak np. odrzucenie dogmatycznych religii, konsekwencje żywienia się mięsem, konsekwencje samobójstwa etc. są przedmiotem analiz kosmologii. Zapraszam do lektury.

Rozwoj roślin, zwierząt i cel ewolucji człowieka….

Re: TiO2

Poszperałem trochę, zaciekawiony. A jednak czarny tlenek tytanu(IV) istnieje i został stworzony właśnie jako fotokatalizator ! Nie przemalowano go (choć były i próby traktowania go barwnikami), ale zniszczono mu troszkę strukturę krystaliczną przez uwodornienie powierzchni nanokryształów, dzięki czemu zaczął pochłaniać mocno światło widzialne w pełnym zakresie (dowód – abstrakt). Zresztą domieszkowany i w inny sposób TiO2 też jest barwny – np. domieszkowany węglem – żółty.