Re: „rlnd” – nadajesz się na polityka !

> 1) 20 lat (w stosowanym w Europie kalendarzu gregoriańskim) to dokładnie 7305 d

> ni – chyba że trafimy na zdarzającą się 3 razy na 400 lat sytuację, gdy jest to

> 7304 dni

Sam napisales:

> Pingwin cesarski żyje przeciętnie około 20 lat – to jest 7305 dni.

Tak wiec jest to przeciętnie około 7305 dni

> 2) Skoro twierdzisz, że 84% „Zdycha przecietnie po okolo 7305 dniach.” to znacz

> y że część z nich zdycha wcześniej a druga później (bo przecież nie wszystkie w

> tym samym dniu swojego życia) – zatem ta właśnie część która żyje KRÓCEJ niż 7

> 305 dni powinna być dodana do tych 16% – dalej nie piszę bo będzie jeszcze śmie

> szniej (matematycy, fizycy i inżynierownie wiedzą o co chodzi ).

Napisalem Ci o co mi chodzi. Nie przekrecaj tego.

Istnieje jakas srednia zycia pingwinow (sam ja przytoczyles). Jesli 16% zaobraczkowanych zyje znaczaco krocej niz ta srednia zycia, to moze nie jest to jakis news, ale na pewno nie znaczy to ze 84% zyje znaczaco dluzej.

I o to mi chodzilo.

> 3) rlnd – widzę, że wstydzisz się swojego zawodu

Nie naleze do tych, ktorzy rozpowszechniaja wszystkie informacje o sobie w sieci.

Dla Twoich potrzeb – kopie rowy pod kable.

> iło mi że uważasz mnie za n

> auczyciela akademickiego (nawet tak upierdliwego), co jest dla mnie wielką nobi

> litacją.

To nie chodzi o upierdliwosc, tylko o chec zgnojenia rozmowcy za wszelka cene.

84% zaobrączkowanych żyje tyle samo lub dłużej !!!

Proponuję, by panią Margit Kossobudzką „naznaczyć na całe życie” zakazem pisania gdziekolwiek poza „Pudelkiem”.

Niech mi pani Kossobudzka wyjaśni, jak można twierdzić, że zaobrączkowane pingwiny żyją krócej skoro aż 84% z nich żyje tyle samo lub dłużej niż te niezaobrączkowane ?

Tę samą bzdurę powtarza pani Kossobudzka pisząc, że „39 proc. ‚naznaczonych’ dochowało się mniejszej liczby piskląt.” – z tego wynika, że 61% ‚naznaczonych” ma tyle samo lub więcej piskląt niż te nieoznaczone !!!

Nie spoglądając nawet na oryginalny artykuł w Nature jestem pewien, iż cytowani na opak przez panią Kossobudzką naukowcy wyliczyli, że zaobrączkowane pingwiny żyły średnio 16% krócej i miały średnio 39% mniej piskląt niż te niezaobrączkowane.

Widać, pani Kossobudzkiej jest i tak wszystko jedno a w kolejnym artykule uraczy nas rewelacyjną informacją, że przeciętny Polak ma o połowę mniej jąder w porównaniu z przeciętnym członkiem załogi polskiego okrętu podwodnego a w tytule artukułu wrzuci „Nasi dzielni marynarze mają dwa razy tyle jąder co przeciętny Polak”.

Tak wracając do wypocin pani Kossobudzkiej wspomnę jeszcze zdanie z trzeciego akapitu: „Wszelkie nadajniki, np. maleńkie wszczepiane pod skórę, wymagają od uczonych specjalistycznego sprzętu i często też podejścia blisko do badanej grupy zwierząt. ” – tak jakby obrączki można było zakładać ptakom bez podchodzenia do nich 😉

Kolejny kwiatek: „Jednak nawet jeśli część z ‚martwych’ pingwinów dała nogę z kolonii, nie jest to raczej liczba istotna statystycznie.” – problem w tym, że w opisywanych badaniach jeden pingwin to 2% próby statystycznej (grupa 100 pingwinów podzielona na dwie równe części) – gdyby więc uciekło 8 pingwinów to wspomniane na początku 16% zmieniło by się w wielkie zero – takie samo jak wiedza pani Kossobudzkiej i wartość merytoryczna jej wypocin.