Dzieci w przedszkolu tak nie fantazjują…

urbanizm napisał:

> Tylko Polacy nie są w stanie zauważyć, że coś jest nie tak w sytuacji, w której

> mieli 2 powodzie tysiąclecia w ciągu 13lat…

Mamy też prymasa tysiąclecia, prezesa tysiąclecia, do tego kilka ulic tysiąclecia, upalne lata tysiąclecia, o zimach nie wspominając. Sądzę, że Polacy(conajmniej niektórzy) po prostu lubią to słowo.

No i nie chodzi o to czy klimat się zmienia czy nie, tylko czy faktycznie powodem jest emisja CO2? Bo klimat 500 lat temu był inny niż 1000lat temu czy 2000 lat temu. Klimat się zmienia ciągle, co dowodzą badana geologiczne. W historii ziemi były okresy gdy cała była pokryta lasami jak i też gdy cała była uschłą pustynią, były okresy olbrzymich temperatur(o wiele wyższych niż teraz) i były epoki lodowcowe. Aktualnie klimat na ziemi ociepla się od kilkunastu tysięcy lat i obserwowane ocieplenia może być po prostu etapem większego procesu. A za 50 lat równie dobrze może zacząć się ochłodzenie klimatu. Wiele badań klimatycznych ma tę wadę, że obejmuje krótki odcinki czasu.

Zresztą zacytuje parę punktów z „Stanowisko Komitetu Nauk Geologicznych Polskiej Akademii Nauk w sprawie zagrożenia globalnym ociepleniem”

„4. Od dwunastu tysiecy lat Ziemia znajduje sie w kolejnej fazie cyklicznego ocieplenia i

jest w pobliżu jego maksymalnego nateżenia. W samym tylko czwartorzedzie, czyli w ciagu

ostatnich 2.5 mln lat, okresy ciepłe wielokrotnie przeplatały sie ze zlodowaceniami, co dobrze już zostało rozpoznane.”

„6. W ciagu ostatnich 400 tysiecy lat – jeszcze bez udziału człowieka – zawartosc CO2 w

powietrzu, jak tego dowodza rdzenie lodowe z Antarktydy, już 4-krotnie była podobna, a nawet

wyższa od wartosci obecnej. Przy końcu ostatniego zlodowacenia(!), w ciągu kilkuset lat, średnioroczna temperatura globu zmieniała się parokrotnie, w sumie wzrosła prawie o 10°C(!!) na półkuli północnej – a wiec były to zmiany nieporównanie bardziej drastyczne niż dziś obserwowane.”

„7. W ubiegłym tysiącleciu, po okresie ciepłym, z końcem XIII wieku, rozpoczął się okres

chłodny trwajacy do połowy XIX w., po czym znów nastało ocieplenie, w którym właśnie żyjemy.Obserwowane dziś zjawiska, w szczególnosci przejsciowy wzrost globalnej temperatury, wynikajaz naturalnego rytmu zmian klimatu.”

„8. Szczegółowy monitoring parametrów klimatycznych prowadzony jest niewiele ponad 200 lat, dotyczy tylko części kontynentów, które stanowią zaledwie 28% globu. Część starszych stacji pomiarowych założonych niegdyś na obrzeżach miast, wskutek postępującej urbanizacji, znalazło się dziś w ich obrębie. Wpływa to, między innymi, na wzrost mierzonych wartości temperatury. Badania ogromnych przestworzy oceanów zostały zapoczątkowane ledwie przed 40 laty. Tak krótkie okresy pomiarowe nie dają pewnych podstaw to tworzenia w pełni wiarygodnych modeli zmian termicznych na powierzchni Ziemi, a ich poprawność jest trudna do weryfikacji. „

link:

www.planetaziemia.pan.pl/GRAF_aktual-2009/11_Stanowisko_KNG.pdf

Rozumiem gdy ekolodzy walczą z głupimi foliowymi opakowaniami na każdy produkt, o recykling i segregacje śmieci, o lasy czy jakieś gatunki zwierząt. Ale na ocieplenie to mamy niewielki wpływ

Re: Autopoprawka

petrucchio napisał:

> > prawdopodobnie 70-100 tys. lat temu…

> No, może trochę wcześniej:

> rel=”nofollow”>www.sciencedirect.com/science/article/pii/S0002929711001649

> (dokładna data jest bez znaczenia dla argumentacji: z przyczyn czysto statystyc

Kiedyś (2008/2009 r.) dość sprawny w datowaniu V.Vizachero datował chromosomalnego Adama na około 144000 lat.

Crucianui et al., inną metodą, na 142000.

Jeszcze inna metodą i nieco wcześniej, bo w biezącym roku, A. Klyosov na 136000 lat.

A przy pomocy tabeli PCM wszło mi 138000 kat.

W sumie datę 140000 mozna przyjąć za pewną.

Re: Mam 150 braci i wciąż ich przybywa!

W dawnych wiekach dziedzic zapładniał pół wsi bez udziału banku spermy, i jakoś ludzkość ten chów wsobny przeżyła.

A tak na poważnie, to pokusa nadmiernego regulowania funkcjonowania tych banków prowadzi do takich sytuacji, jak w ostatnich latach w Szwecji, gdzie dwie „małżeństwo” lesbijek najpierw skorzystało z banku spermy, a potem pozwało dawcę o alimenty na dziecko, i co więcej, w chorym szwedzkim systemie prawnym, wygrało.

Trzeba wybrać między pełną anonimowością, ze wszystkimi tego konsekwencjami dziś i w przyszłości, a regulowaniem „dawstwa”, po to żeby ograniczyć liczbę przyrodnich braci i sióstr, też że wszsytkimi tego konsekwencjami i dziś, i w przyszłości.

Problem jest tylko taki, że w wielu krajach, w tym zdaje się i w USA, wielu facetów ma z oddawania spermy do banku dodatkowe „kieszonkowe”, i to całkiem niezłe. Więc w sumie chodzi o biznes.

Re: Anatomia ptakow i terapodów.

solozagiel napisał:

> Owszem możemy porozmawiać o tych cechach. W sumie ptactwo mało mnie interesu

> je (jak juz to biologia behawioralna ptactwa). Jednak wiem co nieco o ich anato

> mii (tak z czystej ciekawości poczytalem) i wyjatkowych cechach tej anatomii. J

> ezeli nie będę czegoś wiedział, to się dowiem. A co do naukowców i ich sporów,

> to wolalbym,zeby sam fakt tych sposów nie stanowil argumentów w naszych dyskurs

> ach (rzecz normalna ze uczeni się speiraja,ale ich spory nie sa argumentami,a c

> o najwyzej ostateczne konkluzje.). Wiec pozostanmy przy anatomii (sugerowalem t

> o w pierwszym poscie). Więc co Piotra niepokoi?

Czyli, jak rozumiem, na razie nie wiesz na pewno, czym ptaki różnią się od nieptaków, ale z jakiegoś powodu wydaje ci się, że jest to różnica zasadnicza — ewolucyjnie nieprzekraczalna nieciągłość.

Mnie oczywiście nic nie niepokoi, chciałem ci tylko pokazać, że ostrej granicy między „gadami” a „ptakami” po prostu nie ma — przejście jest gładkie jak pupa niemowlęcia, a „ptak” w potocznym rozumieniu jest określeniem nieformalnym i umownym. To, czy archeopteryks należy do deinonychozaurów, czy do „właściwych” ptaków, nie ma wielkiego znaczenia dla modelu filogenezy ptaków, bo tak czy siak mówimy o bliskich krewnych. Pozycja archeopterygidów jest niestabilna — w analizach kladystycznych raz lądują po jednej, raz po drugiej stronie (w razie czego służę pdf oryginalnego artykułu z Nature o xiaotingii), a deinonychozaury „naziemne” były najprawdopodobnie wtórnie nielotne i wtórnie mięsożerne, więc w zasadzie można by je było włączyć do „ptaków”, czyli po prostu uznać, że klad Paraves = ptaki.

Ale o szczegółach możemy pomówić, jak sobie przypomnisz, co to jest „ptak” 😉



To my, pingwiny!

Petrucchio zwracam honor!

Rzeczywiście; jeżeli samochód jedzie z prędkością 60 km\h.,

to żeby przejechać 360 km. w tym tempie potrzebuje 6 h.

(6000.000 l.).Jeżeli Z tej prędkości ujmiemy dwie trzecie,

to zostanie 20 km\h. Jeżeli cały czas będzie podążał z tą

prędnościa przez 360 km\h, to do celu dojedzie po 18 h.

(18.000.000). Jeszcze dokładnie to sprawdzę, ale już wstępnie

przepraszam i zobowiązuję się poodkręcać wszystko tam,gdzie

wysłałem posty z info o twojej rzekomej porażce. W sumie trochę

się z tym głupio czuję, ale niestety do błędow należy się

przyznawać. Rozliczm innych, więc muszę też wymagać

od siebie. Pocieszam się jednak tą nową wiadomością, ponieważ

tak odległy czas zakładanej dywergencji niesie poważne konsekwencje

dla STE, ponieważ tempo mutacji jest stałe dla wszystkich organizmów.

.Jednak nie będę starał się samodzielnie liczyć tych konsekwencji.

Ni niestety matma nie jest moją mocną stroną;-)

Jedyne, co mogę policzyć, to w drugą stronę, to znaczy

bez przesuwania punktu startu ewolucji od wspolnego

przodka do 18000.000 l. wstecz. Wychodzi mi kosmiczna

liczba;-).

pozdrawiam.

myślę, że mi zależy

> Czy ty widzisz tylko to, co chcesz widzieć? A co jest napisane w nawiasie (o

> jedną drugą)
. Ile to jest jedna druga z 4 ?

>
. Nawet jeżelibym uzył nieprecyzyjnego języka, to czy z szerokiego konte

> kstu nie wynika, co miam na myśli?
Zchowujesz się tak, jakbyś zlekceważył r

> eceptę, ktora ratuje ci zdrowie, ponieważ lekarz, który ją wypisywal popelnił [

> b]blad stylistyczny.[/b]

Jeżeli twoje obliczenia są prawidłowe to wytłumaczenia domaga się fakt czemu napisałeś o 2 razy wolniejszym tempie w tym zdaniu?

Dodatkowo wyjaśnię to na przykładzie metaforycznej analogii. H.sapiens żyje przeważnie 70 lat. W tym okresie STOPNIOWO się starzeje. Odnieśmy ten przykład do STOPNIOWYCH zmian ewolucyjnych, zachodzących w jakimś odcinku czasu (A->B). Jeżeli w jakiś sposób człowiek zacząłby się starzeć 2 razy wolniej, to po 70 latach zamiast stać nad grobem byłby o połowę młodszy i żeby stać się tak starym, jak zwykle to bywa po 70 latach, musiałby się starzeć jeszcze 35 lat (co w sumie dałoby 105 lat).

Tak samo w tym zdaniu??



Inaczej: jeżeli twierdzimy, że tempo mutacji spadło 2 krotnie, to wówczas dzielimy 4 przez 2, co daje nam 2 i te 2 dodajemy do tych 4. Łukasz Salwiński natomiast pomnożył te 4 przez te 2 i wyszło mu 8 lat wstecz.

Jeżeli samochód jedzie 100 km. na h. i przyśpieszy o połowę, tej prędkości, to będzie jechał 150 km. na h., a nie 200 km. na h. Jeżeli zwolni o połowę tej prędkości, to będzie jechał 50 km. na h. Proste jak metr sznurka.

W zasadzie tempo mutacji spadło 2 krotnie można wiarygodnie zinterpretować np. na następujące sposoby.

a) albo jest mowa, że zaszły dwa oddzielne zdarzenia redukcji tempa, co nie oznacza, że nie zaszły też zdarzenia przyspieszenia tempa.

b) jest mowa 2 razy wolniejszem tępie.

Teraz ja na tej liście nie widzę interpretacji jaka jest potrzebna tobie i to jest głowny problem.

Z intepretacji a) nie można liczyć bez dodatkowych danych ile proces zajmie czasu b) da ci inne wyniki niż wyliczyłeś.

Jeżeli już liczyć czas, to intuitywne wydaje się przyjęcie, że chodzi o interpretację b)



„Ci, którzy sprytnie symulują szaleństwo w zdecydowanej większości są psychopatami, a część z nich faktycznie jest szalona.” – Eugene Bleuler

humor na niedzielę

Dodatkowo wyjaśnię to na przykładzie metaforycznej analogii. H.sapiens żyje przeważnie 70 lat. W tym okresie STOPNIOWO się starzeje. Odnieśmy ten przykład do STOPNIOWYCH zmian ewolucyjnych, zachodzących w jakimś odcinku czasu (A->B). Jeżeli w jakiś sposób człowiek zacząłby się starzeć 2 razy wolniej, to po 70 latach zamiast stać nad grobem byłby o połowę młodszy i żeby stać się tak starym, jak zwykle to bywa po 70 latach, musiałby się starzeć jeszcze 35 lat (co w sumie dałoby 105 lat).

Więc miłe dziecinki uczcie się od noveyy777 na pewno z tych lekcji skorzystacie… Każdy winien wiedzieć, że pomnożyć przez 2 to pomnożyć przez 1,5.

Facepalm



„Ci, którzy sprytnie symulują szaleństwo w zdecydowanej większości są psychopatami, a część z nich faktycznie jest szalona.” – Eugene Bleuler

Antropogeneza w prawdziwym zwierciadle.

Postanowiłem napisać obszerny artykuł podsumuwujacy wiedzę antropologiczną. Obecnie jestem na etapie wertowania literatury i robienia zrozumiałych grafik. Część grafik wrzuciłem na mojego chomika. Artykuł będzie zamieszczony na moim blogu (mozna na niego wejść z chomika). W sumie miałem pisać na blogu o biologii molekularnej, biogenezie,układach nieredukowalnych itd. Ale czuję sie zmuszony poinformować polskie społeczeństwo o aktualnym stanie wiedzy na ten temat. Interesowałem się antropologią fizyczną prawie dziesięć lat, więc mam na ten temat trochę wiedzy na swoim koncie. A ze kocham PRAWDE ,wiec postanowiłem napisać to podsumowanie (uwzględniając takie dziedziny ,jak filogenetyka molekularna i behawioralna).

781f.skroc.pl

skroc.pl/781f

pozdrawiam.

śmierci stop

Młodzi, starsi… śmierć jest najsprawiedliwsza na tym świecie. W sumie datę jej to można poznać na tej stronce h t t p : / / s m i e r c . o r g . Sprawdzona przez jedną osobę [*] którą znałam … Śpieszmy się kochać ludzi… Ale najgorsze jest to, że śmierć żadnego z nas nie ominie. A tak szkoda ych dobrych

Jaka jest pojemność elektryczna nadprzewodnika?

<<Praca prądu elektrycznego w obwodzie prądu stałego jest równa iloczynowi napięcia źródła energii elektrycznej, natężenia prądu przepływającego przez odbiornik oraz czasu przepływu prądu. W przypadku zmian natężenia prądu lub napięcia praca jest sumą prac elementarnych podobnie jak w przypadku zmian siły.>>

Jest jak w tej „Powtórce z fizy„. Elektrony podnoszone są to na lewy to na prawy zacisk nie wykonując w sumie (w nadprzewodniku będącym odpowiednikiem idealnie sztywnego kręgosłupa lub kołka w tamtym wątku) żadnej pracy.

<<W skali makroskopowej, przy przepływie prądu elektrycznego przez rezystor, praca prądu zamieniana jest na ciepło. Przy przepływie prądu przez silnik elektryczny praca prądu zamieniana jest na pracę mechaniczną.>>

Elektrony przepływając przez cienki drut powodują jego nagrzewanie.

Przez silnik – w odwrotnym do prądnicy reżimie pracy – odzyskanie przynajmniej części włożonej w uruchomienie elektronów energii.

Dzieje się tak jednak tylko wtedy, gdy na wyjściu umieścimy odbiornik i to niekoniecznie w układzie zamkniętym (przykładem układu otwartego jest układ w szeregu z kondensatorem).

Gdy nie ma odbiornika, pozostaje praca kondensatora (układu otwartego) proporcjonalna do jego pojemności.

W=UUC/2

Wynika to z tego, że przewód nie jest tu idealnym [nadprzewodnikiem].

Nota bonobo: Niegdyś towarzysz Gierek otwerając nową fabrykę półprzewodników, rozżalonym nieco głosem miał ponoć oświadczyć: „Towarzysze! Jestem przekonany, że wspólnym zwiększonym wysiłkiem wszystkich Polaków uda nam się wkrótce uruchomić w kraju fabrykę pełnych przewodników. Pomożecie!?”

Pojemność drutu doprowadzającego napięcie do żarówki jest znikoma. Zatem wydzialająca się (w takim otwartym układzie) energia jest też niewielka.

Sprawdzenie zrozumienia tego tekstu – odpowiedz sobie rzetelnie na pytanie: Co się dzieje z pojemnością elektryczną nadprzewodnika? Jesteś tego pewien? Nie? Podziel się z nami swymi wątpliwościami…

Jak widać fizyka jest poletkiem ornym uprawianym za pomocą… analogii 😎



95% Włochów opowiedziało się w referendum przeciwko energetyce atomowej

http://corrieredelveneto.corriere.it/Media/foto/2011/06/14/referendum_nucleare_festa--190x130.JPG

MAI=NIGDY

Re: technokracja

Ależ my już mamy technokrację tak naprawdę. Chcemy tego czy nie. Tak naprawdę nasz cywilizacja polega na tym że podzieliliśmy się obowiązkami. Jeden człowiek może mieć tylko wycinek wiedzy. Łączymy się w grupy i tym sposobem łącznie, dzięki współpracy, możemy więcej. Ale pojedynczy osobnik w sumie wie niewiele. Chyba że mówimy o społeczeństwach buszmenów, aborygenów, papuasów….