Re: moja działka – mój gaz ?

> to cię wywłaszczą i dadzą symboliczne odszkodowanie 😉

Albo i nie dadzą, tylko wyrzucą cię, a odszkodowania nie wypłacą – będziesz się musiał o nie procesować w sądzie przez statystycznie 6 lat (średni czas procesu sądowego w sprawie roszczenia majątkowego to w Polsce 3 lata, a będzie jeszcze apelacja). Wielu wywłaszczonych pod budowę autostrad tak „załatwiono”.

Czy rzad polski ma plan „B”?

Jezeli jednak politycy PiS i PO i rzad maja jednak racje i hydrauliczne szczelinowanie nie jest grozne to wiadomo, wszyscy w Polsce bedziemy zyli dlugo, bogato i szczesliwie przez kilkaset najblizszych lat a przy okazji jeszcze zbawimy europe wysylajac tam nasz gaz i uniezalezniajac europe od Ruskich dostaw gazu, oczywiscie po nizszej ceny od ruskiego gazu zeby kraje europejskie chcialy od nas ten gaz kupowac, mimo ze wydobycie gazu lupkowego jest drozszym procesem.

A teraz dla odmiany zeby rozwiac obawy tych ktorzy obawiaja sie skutkow wydobycia gazu lupkowego chcialbym poprosic zwolennikow wydobycia gazu lupkowego metoda szczelinowania hydraulicznego (fracking), najlepiej kogos z rzadu, o odpowiedzenie na kilka podstawowych pytan:

Jezeli jednak dojdzie do skazenia duzych polaci kraju ( juz nawet nie wspominam o oszpeceniu krajobrazu – duzych polaci Polski poprzez wiercenie nowych szybow co kilkaset metrow,( bo na tym polega wydobycie gazu lupkowego, ze trzeba tak jakby pod ziemia przeorywywac cale polacie kraju) bo wiadomo kogo obchodzi ze teren bedzie paskudnie wygladal, tu chodzi o gas a nie widoki, no nie?) to:

1. Kto bedzie placil za przesiedlenia calych wsi na inne tereny Polski, czy to znowu z budzetu, czyli z kieszeni podatnikow beda szly te pieniadze?

2. Czy Polska ma pieniadze na taka akcje?

3. Czy to jednak ci poszkodowani rolnicy beda musieli na wlasna reka sie o to martwic?

4. Czy rzad i polscy politycy wiedza o tym ze wiekszosc tych firm ktore te wiercenia bedzie przeprowadzac to sa male spolki zagraniczne, ktore nie maja w wiekszosci zadnych wplywow z zadnych dochodow, a jezeli kilka z nich ma to to sa wplywy z innych zrodel ktore w wiekszosci nie pokrywaja kosztow nawet ich dzisiejszej bierzacej dzialalnosci i co jakis czas musza emitowac nowe akcje na pokrycie kosztow bierzacej dzialalnosci? One po prostu oglosza bankructwo i zwina interes i nawet nie bedzie czego licytowac bo ich licencje nie beda mialy zadnej wartosci.

5. Jest tez kilka ( ale to doslownie kilka) duzych firm ,takich jak Exxon, Talisman, Total, ktore mialyby byc moze pieniadze na pokrycie odszkodowan przynajmniej w pewnej czesci, czy sa w umowach jakies mocne zabezpieczenia na ktorych moglby rzad polski sie opierac domagajac sie odszkodowan jak juz wyjdzie prawda na jaw za kilka lub kilkadziesiat lat?

6. Ktore rejony Polski rzad i politycy PiS i PO zakreslily jako tereny na przesiedlenia poszkodowanych?

To sa bardzo powazne pytania i kazdy Polak ma prawo znac na nie odpowiedz, chyba ze o tym nikt nie pomyslal.

Czyzby nie bylo planu B?

Kazdy szanujacy sie i swoich obywateli rzad takie plany powienien miec zebya nie zostawic swoich obywateli na pastwe losu jezeli jednak cos nie wyjdzie.

Firmy gazowe maja PR na najwyzszym poziomie

Talisman Energy ma PR na najwyzszym swiatowym poziomie, kazdy zorientowny w tym temacie to bardzo dobrze wie.

W Afryce wszystkie firmy ktore zajmuja sie exploatacja gazy i ropy maja bardzo rozbudowany PR bo wiadomo trzeba posmarowac lokalnej ludnosci zeby sie burzyla, a nawet jak lokalna ludnosc i oficjele cos nie tak zauwaza, to po prostu bedzie im glupio skarzyc sie na Talisman i inne firmy bo przeciez uczestniczyli w przyjeciu, lokalni ludzie dostali pare zlotych za przyzadzenie sledzi i innych lokalnych potraw w remizie strazackiej, zaprzyjaznili sie z wladzami w ternie.

Na tym wlasnie polega PR, zaprzyjaznic sie z lokalnymi zeby lokalni ludzie czuli sie pozniej glopio skarzac sie na wycieki gazu , zatrute wody gruntowe i ogolnie ziemie rolne.

W tych czasach nikt nie atakuje, nie zmusza, nie wjezdza czolgami i na sile zabiera, wszystko jest robione przez zmanipulowny cieply , mily PR.

Ale kiedy sie okaze ze zdegraduja cala okolice, zgadnijcie co zostanie z tego PR?

Nic, wyniosa sie po cichu, a lokalni dzialacze z gminy, czy innych urzedow doradze lokalnym rolnikom zeby wynajmowali sobie prawnika, czyli bedzie firma gazowa z wielomilionowym budzetem na PR, a teraz na prawnikow i prosci ludzie, biedni z groszami za ktore nie maja szans na wygranie spraw w sadzie.

Tak sie dzieje w Stanach, gdzie biedni, prosci ludzie byli mamieni PR-em tetaz zostali sami na lodzie.

Ja nie jestem przeciwko konwencjonalnemu wydobyciu ropy i gazu , ale jestem przeciwko wydobyciu gazu lupkowego.

W Polsce wydobywa sie 30% naszego zapotrzebowania, ale jest to konwencjonalny gaz i ropy, z tym nie ma problemu.

Re: Sensacyjne znalezisko na dnie Wisły

wojtekd38 napisał:



> Hisorycy oceniaja ze potop szwedzki poczynil wieksze straty w kulturze material

> nej Polski niz II Wojna Swiatowa.

A możesz przybliżyć, jacy (którzy) historycy tak ocenili, i w jaki sposób dokonywali wyceny strat?

> Palac Krolewki w Sztokholmie w 80 % pochodzi

> z grabiezy w Polsce a biblioteka krolewska to 100 polskie dziela.

W Pałacu Królewskim najwyraźniej oglądałem tylko pozostałe 20% eksponatów. Z tym, że nie jestem pewien, czy były one szwedzkie, czy też kradzione w innych krajach.

Najbardziej zainteresowała mnie twoja wypowiedź dotycząca biblioteki Kungliga biblioteket.

Powiadasz, że 100% księgozbioru to polskie dzieła…

Trudno podważyć takie zdanie.

Opuściłeś bowiem znak procentu i zawsze możesz utrzymywać, że chodziło ci o 100 dzieł polskich złupionych podczas potopu szwedzkiego. W katalogu Regina odnalazłem około 40 pisanych po polsku woluminów z lat 1000-1700 (przyjąłem, że Szwedzi kradli do końca XVIII wieku). Faktem jest, że ten elektroniczny katalog jest niepełny, ale podana przeze mnie liczba jest porównywalna z liczbą ksiąg pisanych po czesku i po rosyjsku z tego samego okresu. Dla porównania dzieł w języku szwedzkim jest około 6700 z tego okresu.

Księgozbiór KB uległ w 1697 roku zniszczeniu w wyniku pożaru – zachowała się tylko 1/3 księgozbioru (6700 ksiąg i 283 manuskrypty).

Polemizować z twoim stwierdzeniem, że 100% księgozbioru w KB to dzieła polskie, jest również trudno dlatego, iż możesz uważać, ze tylko polskie zabytki piśmiennictwa należą do kategorii „dzieł” (literackich), a reszta to szmira.

Kornel



„Kornel: moje podróże”

Re:Co więc doradzać gdy -> upośledzona seksua

andrew.wader napisał:

> Ad.2 Wydawało mi sie że P.T. władek6 .. zaproponował właśnie coś bardzo konkret

> ego odnośnie owej odporności .. jakkolwiek jego zapatrywania rodzą wiele pytań

> i wymagają uściśleń .. co próbuję uczynić niżej ..

Zapomnialem Ci podziekowac za to zwrocenie uwagi na moja koncepcje swiadomosci

seksualnej,bo ja o niej tutaj juz dlugo pisze ale nikt jeszcze nie odniosl sie do tego

tak realnie,konkretnie rozumiejac jej znaczenie.Pomijajac to, czy to co robimy tutaj teraz

jest nauka i zostawiajac ocene tego obecnym tu specjalistom od tego, przejdzmy do roboty.

No wiec byc moze ja z lenistwa pisze za szybko i mowie o niektorych rzeczach dosc chaotycznie.

Uwazam ze swiadomosc czlowieka jest systemem biologicznym ktory wymaga odpowiedniej

ze sie tak wyraze „eksploatacji”.I tak sen jest bardzo wazna rzecza w jej funkcjonowaniu.

Brak snu czy niewlasciwy sen (bez wszystkich koniecznych faz) jest przyczyna zaburzen

zdrowia fizycznego o wystepujacy poprzez dluzszy czas i psychicznego.

Tak jest fakt medyczny i sa osrodki lecznia snu (Sleep Disorder Center) gdzie przy pomocy

polisomnograficznego testu dokonuje sie diagnozy zaburzen sennych. To wszystko jest wspolczesna

wiedza i sposobami leczenia na niej opartymi.Wiedza ta nie wychodzi poza libido.

Ja uwazam ze to mogloby byc wszystko jezeli zycie czlowieka nie byloby az tak bardzo

stresowe i swiadomosc ludzka potrzebuje czegos wiecej niz dobry sen ze wzgledu wlasnie

na to ze jej swiadomosc seksualna nie zaspakaja sie we snie calkowicie.

Sa ludzie ktorzy wymagaja wiecej i role snu w zyciu pelni wlasnie religia.Jest to nowe podejscie ktore

wymaga analizy na gruncie wprowdzonego pojecia swiadomosci seksualnej i w analizie

tej musze isc do jakies religii zeby te zjawiska rozwazac.Poszedlem do chrzescijanstwa bo

wydaje mi sie ze jest ono religia ktora wymaga najmniej poprawek aby byc zadawalajaca

dla tej formy terapii.W tym kontekscie pisalem o tych przezyciach ludzi swietych.

Wzialem pod uwage swietych bo tam te przezycia sa najintesywniejsze,no a wlasnie o to chodzi.

Analizujac je moge wiedziec czego potrzeba swiadomosci seksualnej aby pracowala wlasciwie

czyli doznala nasycenia potrzebna jej energia i uzupelnila swe braki powstale z zaburzen

sennych i stresowych. Kiedy swiadomosc seksaulna jest zaspokojona jej wspolpraca z pozostala

swiadomoscia moralna i racjonalna jest wlasciwa i czlowiek jest zdrowym psychicznie.

To moze byc jeden z kierunkow leczenia zaburzen samobojczych i w ogole depresji.

Podkreslam raz jeszcze, ze aby te problemy badac trzeba spojrzec na nie z punktu widzenia

czlowieka wierzacego,tak jak aby zrozumiec pozadanie trzeba sie samemu podniecic.

Ktos kogo nie podnieca jezyk fizyczny nie moze byc fizykiem,itd.

40%

W umieraniu jest pewnie wiele tematów, które mogłyby być przedmiotem zainteresowania nauki. Ale artykuł, podpisany ,,sand”, żadnego z nich nie prezentuje. Przedstawia tylko agitację za tym, żeby nieuleczalnie chorych informować, że niebawem umrą. Nie kwestionuję zasadności tego pogladu, ale ze sformułowań, zawartych w artykule, on nie wynika. Nie ma też w sobie ani śladu naukowości.

Nie wiadomo, jakimi metodami badano pacjentów; nie jest jasne, jakie przyjęto kryteria sukcesu; w ogóle nic nie jest jasne.


Cytat


70 proc. poinformowanych zawczasu o sytuacji chorych odeszło w miejscu, które sami wybrali, w porównaniu z jedynie 39 proc. z drugiej grupy

A jakie miejsca do umierania stały do wyboru? Czy telefonowano do zaświatów, żeby się dowiedzieć, w jakim miejscu klient chciał umrzeć; następnie porównywano to miejsce z miejscem jego faktycznej śmierci? I czy 61% drugiej grupy oznajmiło, że chcieli umrzeć gdzie indziej, ale im się nie udało?


Cytat


Także wiele praktycznych rzeczy (np. odpowiednie recepty i leki) można było zawczasu przygotować.

Jakie recepty i leki, niezbędne do umierania, można lepiej przygotować, kiedy umierający jest powiadomiony o czekającej go uroczystości, niż kiedy o niej nie wie?

Być może oryginalny artykuł w The Journal of Clinical Oncology przedstawia sprawę mniej naiwnie (nie zamierzam tego sprawdzać), ale artykuł ,,sand”a w GW prezentuje tylko ploteczkę.

Z podobnej jakości ploteczką, również z powołaniem się na ,,naukę”, spotkałem się kiedyś na Syberii. Otóż przekonywano mnie tam, że naukowcy ustalili, że optymalnym stężeniem alkoholu w wódce jest 40%. Oczywiście nie udało mi się ustalić, jacy naukowcy; i czy brano pod uwagę zdrowie przedmiotu badania, czy jego zadowolenie z życia, czy odporność na mróz; jakie były kryteria sukcesu, jakie metody badawcze… 40% jest optymalne i już, bo tak twierdzi ,,nauka”.

– Stefan

Pytania do moderatorów

Mam pytanie do moderatorów: czy znane wam są fora Społeczeństwo i Gospodarka ? Jeśli nie, to miałbym prośbę, abyście rzucili okiem na wątki tam poruszane.

Pytam o to w kontekście ostatnio częściej pojawiających się na Forum Nauka wątków o tematyce społecznej i dotyczących gospodarki światowej. Czy waszym zdaniem te wątki na FN mają charakter dyskusji naukowej lub dotyczą spraw nauki?

Moim zdaniem musi istnieć jakaś szczególna cecha odróżniająca dyskusje na tamtych linkowanych forach od dyskusji tutaj. Przekonajcie mnie, że się mylę.

Ja rozumiem, że są osoby, które nie lubią zaglądać do sąsiadów. I wolą pisać o tym, co ich interesuje tu, na FN – bo tak im wygodnie, bo tak się przyzwyczaili.Ale może warto im uświadomić (i sobie!), że są wątki nie pasujące do FN.

Zdaję sobie sprawę z tego, że wiele tematów można „unaukowić”. I że czasem trudno po poście otwierającym zorientować się, czy wątek zmierzać będzie w kierunku „naukowym” czy w kierunku „magla”. Apeluję jednak o baczne przyglądanie się inicjowanym wątkom.

Naprawdę jest wiele miejsca w sieci, gdzie można się nagadać o polityce społecznej w Polsce (imigranci) lub o ekonomice Chin. A także o prawie (wątek o żubrach) i religii (IP).

Kornel



„Kornel: moje podróże”

Re: Nie wątła wizja,wątłe twoje argumenty.

noveyy777 napisał:

> Jak i w przypadku Alekstandra Wielkiego, Platona, czy Napoleona? Każde dowody m

> ożna zakwestiowować w ten sposob i powiedzec,ze to tylko legęda. A wiec ciezar

> dostarczenia dowodu lezy po twojej stronie,bo nie chodzi o krasnoludka,tylko zy

> wego czlowieka, jak Szekspir.

Standard logiczny jest ten sam dla ludzi (żywych lub wymyślonych) i krasnoludków: twierdzisz, że istnieli naprawdę? Pokaż niezależne źródła, na których się opierasz. Gdzie, poza Biblią, jest mowa o Danielu? Może w archiwach babilońskich?

> No i co z tego,ze nie jest-a reszta? Herodot napisal,ze kiedy Aleksander Wielki

> przybyl do Jerozolimy kaplani pokazali mu Ksiege Daniela, gdzie o nim napisano

> i dlatego jej nie zniszcyl, jak innych przyjaciol Persow.

Rewelacja!

Bezczelny nieuku, kiedy Aleksander się urodził, Herodot nie żył już od prawie siedemdziesięciu lat, dlatego wybacz, ale nie uwierzę w powyższe. A może Herodot też był prorokiem i wiedział wszystko o Aleksandrze przed jego urodzeniem? Jeśli tak, to proszę o dokładny cytat z Herodota.



„Dopóki nie skorzystałem z Internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów.” — Stanisław Lem

Rozejm

asteroida2 napisał:

> To wyjaśnij proszę wszystkim jakie masz obiekcje, zamiast insynuować jakieś ata

> ki.

Nie mam zamiaru się powtarzać, bo tak mozna w kółko. W to miejsce proponuje zaprzestac robienia rachunku krzywdy i przestac wyciagac stare i nowe brudy.Nie tedy droga. Jezeli to forum ma byc porzadnym miejscem do dyskusji, to nalezy sie szacunek Moderatorom,jak i dyskutantom. Wiec zacznijmy wszystko od nowa. Jezeli chodzi o mnie, to nie ma problemu. Wybaczanie to moj chrzescijanski obowiazek, a nawet rozkosz dla mojego jestestwa.

pozdrawiam.

Re: Krytyka wyższa tekstu biblijnego.

noveyy777 napisał:

> petrucchio napisał:

> > A poważnie — 1)neguję historyczność postaci Daniela, 2)aut

> entyczność jego proroctw

> > a i naukowość 3)tego, co wynika z liczenia rogów na głowie bestii

> z czyjejś nawie

> > dzonej wizji.

>

> A można wiedzie dlaczego? Tak w punktach, już ci nawet wszystko podzielilem tem

> atycznie.

(1) Nie muszę dowodzić, że Daniel *nie był* postacią historyczną (a nie czysto literacką lub częściowo literacką). Ciężar dowodzenie, że *był*, spoczywa na tym, kto tak twierdzi.

(2) Patrz (1). Co do samego proroctwa, mogło z łatwością powstać lub zostać przeredagowane w czasach hellenistycznych. Rzym nie jest w nim wspomniany — twierdzenie, że jest, to rezultat naciąganej interpretacji.

(3) Dopasowywanie elementów mętnej wizji do rzeczywistości historycznej jest zabiegiem subiektywnym, dowolnym, impresjonistycznym i na wiele innych sposobów nienaukowym. To samo dotyczy przepowiedni Sybilli i Nostradamusa, wróżenia z Yi-Ching, kart i fusów.



Gaudeamus igitur

Przeciez poparleś wlaśnie moje tezy! Dodatkowy arg

europitek napisał:

> Takie obniżenie do 1,7% to przeskok do rzędu wielkości przyrostu naturalnego, k

> tóy bywał obserwowany w praktyce, choć w innych warunkach historycznych.

Jakich?

>Przy 1

> ,7% potrzeba byłoby 683 lata na osiagnięcie liczebniści populacji wynoszącej 10

> mln ludzi.

No i OK, teraz zalozmy, że megafauna byla tępiona o 300 lat dłuzej i wszystko się zgadza. A dajmy przy zalozeniu,ze populacja zaczęla sie od większej niż 100 ludzi mozesz jeszcze bardziej obniżać ten procent, no i teraz mozesz dodać jeszcze to optymistyczne zalozenie do tego rachunku:

skroc.pl/fbd3

Jak widać argument demograficzny zyskuje coraz bardziej na sile empirycznej:)

skroc.pl/ef0b

„Kobiety jako pierwsze osiedlające się na jakimś obszarze miały więcej dzieci i wnuków. Do takich wniosków doszli naukowcy z Kanady i Szwajcarii, analizując drzewa genealogiczne francuskich rodzin, które w XVII i XVIII w. zaczęły kolonizować prowincję Quebec.

Zespół, którego członkiem był m.in. Damian Labuda z Uniwersytetu Montrealskiego, przyjrzał się ponad milionowi osób z fali kolonizacyjnej obejmującej lata 1686-1960. Korzystając z doskonałej dokumentacji regionów Saguenay–Lac-Saint-Jean i Charlevoix, zrekonstruowano przestrzenną dynamikę kolonizacji.



Okazało się, że większość obecnej populacji Saguenay–Lac-Saint-Jean można sprowadzić do przodków, którzy żyli bezpośrednio lub w pobliżu czoła fali imigracji. Przodkowie z czoła fali przyczynili się do obecnej puli genowej w większym stopniu niż osoby z rdzenia fali. Najprawdopodobniej stało się tak w wyniku o 20% wyższej płodności kobiet z czoła fali. Co ważne, pionierki młodziej wychodziły za mąż i czerpały pełnymi garściami z najlepszych miejscowych zasobów
.(…..)”

Więc dlaczego ludzie wciągu 2 000 000 lat swojej egzystencji nie przeludnili naszej planety? Przecież jesteśmy przystosowani do przeludniania. Już „h ergaster” był „sawannianym koszykarzem” (jak go określił Richard Leakey) zdolnym do dalekich wędrówek i przeludniania Ziemi. A człowiek z Dmanisi, taki mały i tak daleko zawędrował! Teraz już wiemy kto pozjadal mamuty w Ameryce.

>To jednak nie koniec problemów..

Przecież póki co nie ma zadnych.

>ponieważ stąd jest jeszcze daleko d

> o „najbardziej pesymistycznych założeń” – te mogą nawet prowadzić do wniosku, ż

> e osiągnięcie takiego stanu populacji nie było możliwe.



Zebyś jeszcze to uzasadnił, ponieważ to kolejny gołosłowny slogan.

> > Usiłujesz łatać dziury w swojej hipotezie pomijając niewygodne fakty.

>

> Niczego nie pomijam, ale na razie koncentruje się wyłącznie na poglądach Diamon

> da i jego błędach.

Narazie ich nie wykazaleś.

>Na inne rzeczy pewnie też przyjdzie czas..

On już dawno nadszedł:).

pozdrawiam.

Nadużywanie władzy?

asteroida2 napisał:

> Założyłeś od wczoraj 6 nowych wątków. Czy naprawdę masz zamiar zainicjować sześ

> ć osobnych dyskusji?

Tak, ponieważ dotyczą one sześciu rożnych tematów. Tak,ponieważ wieje tutaj nudą. Tak, ponieważ zadalem sobie truchę trudu i prze czesałem sieć w poszukiwaniu ciekawych informacji i doniesień i za to powinienieś mi raczej podziekować zamiast utyskiwać.

>Postaraj się kontynuować dyskusje na już założonych wątkac

> h

Kontynuuję. A po drugie mam prawo zakończyć swoją argumentację w danym watku, kiedy mi się zywnie podoba. Jakiś terror chcesz tutaj wprowadzać? Ty masz pilnować porzadku dyskusji pod kątem przestrzegania jej kultury i nie lamania regulaminu,a nie wprowadzania swoich wyssanych z palca przepisów. I lepiej się uspokojcie z tą nagonką na moją osobę, bo jak będzie trzeba, to napiszę (a nawet pojadę) do samego Michnika. I po co wam ten wstyd?

> i powtrzymać się na jakiś czas przed zakładaniem nowych, ponieważ będzie to p

> rzez moderację traktowane jako spamowanie forum.

Przez Moderacje tak,lecz to jest uzurpatorskie potraktowanie. Uzurpatorskie i stronnicze.

Zamiast tego czerwonego ptaszka, nalezalo cos napisać o praszku archeopteryksie.

pozdrawiam.