Czarni z RPA a polscy biali murzyni

Niech kazdy z nas rozesle emailem linki, informacje na temat filmu Gasland i kanalu KronikaAkaszy1 na youtube po wszystkich znajomych jakich znamy a Ci niech rozesla to po swoich znajomych w szczegolnosci po malych wsiach i miasteczkach gdzie ludzie nic o tym nie wiedza a sa wysylani na pierwsza linie walki przez tych ktorzy na tym zarobia ich kosztem i kosztem Polski.

Nie ma miejsca w USA gdzie ludzie by nie narzekali na wydobywanie gazu lupkowego, tylko ze w tych miejscach gdzie badania byly juz robione i gaz wydobywany jest juz po prostu za pozno, nie doposcmy do tego w Polsce.

Tak wlasnie buduje sie Spoleczenstwo Obywatelskie gdzie kazdy jest odpowiedzialny za swoj kawalek Polski i nie dopuszcza do jego zmarnotrawienia.

1. Francja na poczatku pazdziernika 2011 odebrala koncesje firmom poszukujacym gazu lupkowego

2. Stan New York nie zezwala na poszukiwanie gazu lupkowego na swoim terenie

3. Kanada w stanie Quebec wstrzymala poszukiwania gazu lupkowego na 2 lata po protestach ludnosci, az do dokladnego zbadanie jego wplywu na srodowisko

4. Australia nie zezwala na exploatacje swojego gazu lupkowego

5. RPA wstrzymala wydobycie gazu lupkowego metoda szczelinowania hydraulicznego ( wyglada mi na to ze rzad RPA bardziej troszczy sie o zdrowie swoich murzynow niz rzad polski o zdrowie swoich bialych murzynow)

6. Rzad Irlandi bacznie przyglada sie temu procederowi po skargach I protestach ludnosci

7. Rzad Wielkiej Brytanii wstrzymal prcae nad wydobyciem gazu lupkowego w okolicach Blackpool,po tym jak firma prowadzaca te prace wywolala trzesienia ziemi ktorepouszkodzaly domu w okolicznych miejscowosciach

Gazu lupkowego jest pelno na swiecie, ale nie da sie go wydobyc zeby nie zniszczyc wszystkiego dookola.

Powiedzano mi ze podobno film „GasLand” mozna kupic w Polsce za 28zl, warto w to zainwestowac, i przekazac do obejrzenia innym

Poprawka do regulaminu.

pomruk napisał:

> Stara zasada, o której pisał już prorok Daniel. Kiedy pisał o pochodzie moca

> rstw światowych. Wystarczyłoby, żeby podczas mitycznych 2 000 000 lat egzystenc

> ji h sapiens, gdzieś w Afryce, czy gdzie indziej powstała jakaś zaawansowana cy

> wilizacja i w kosmos latalibyśmy już „setki tysięcy lat temu”.

> Cywilizacja działa, jak epidemia, więc w krótkim czasie świat byłby jedną wielk

> ą cywilizacją. Dlaczego tak się nie stało mimo sprzyjających warunków?Tego nie

> wie żaden zwolennik neodarwinowskiwego mitu.


>

> Sorry, widzę tutaj starą śpiewkę…

Przepraszam: o jaką „starą śpiewkę” chodzi i co to ma wspólnego z płodnością u pionierek? Trzecikot,albo nie rozumie tematu,albo cierpi na nerwicę natrenctw.

> wiesz o jaką chodzi, gdyż powtarzałeś ją setk..

Konkrety proszę: linki dowody, ponieważ nie mam się przed czym bronić.

Proponuję też zapoznać się z Księgą Daniela. Przepowiedziany przez niego pochód mocarst światowych (Medo-Persja, Grecja (rozpad Mocarstwa Greckiego na cztery królestwa po smierci Aleksandra Wielkiego), Rzymu, to fakt historyczny i to bez znaczenia, czy ktoś uznaje te proroctwa za natchnione przez Boga i spisane przed tym pochodem,czy za spisane po tych pochodach (co jest nonsensem). Ja nawiązałem do tego tekstu, ponieważ każde mocarstwo dysponujace lepsza techniką,a co za tyym idzie siłą militarną szyko jak ta epidemia” zdonywało wpływy na świecie. Owocowało, to tym np. że dawna Greka, czy pózniej łacina były powszechne w tamtejszym świeci, jak współczesny angielski. Ale o tym, to już może coś więcej napisać Piotr Gąsiorowsdki. Jak widzisz nawet powolanie się na Biblię i odpowiednie (bez uprzedzeń0 zrozumienia takiego dania może się przyczynić do wzrostu czyjejś wiedzy.

Podtrzymuję tezę o wprowadzenie jasnej ustawy do regulaminy Forum,żeby każdy mógł wiedzieć na czym stoi. Mam zamiar z tym napisać wyżej. Nie mozna stosując same ogólniki typu „ty zawsze, ty setki razy” kneblować dyskutanta, ponieważ to niesprawiedliwe i takie dzialania wynikają z uprzedzeń. Nie pożna wprowadzać do nauki ideologii i nią zwalaczać rzetelną krytykę teorii naukowych, zwlaszcza jeżeli nie ma się wiedzy na wiele podstawowych tematów, ktotre się poddaje dyskusji.

pozdrawiam.

Re: Pytanie do Moderacji-propzycja.

Temat który poruszyłeś (wyzsza płodnosć) jest niewątpliwie w strefie zainteresowań nauki. Natomiast zdenerwowanie Trzeciegokota wywołały zapewne Twe ostatnie słowa, ukazujace dokąd zmierzasz . Można to wywnioskować z innych dyskusji, choćby tego fragmentu:

Stara zasada, o której pisał już prorok Daniel. Kiedy pisał o pochodzie mocarstw światowych. Wystarczyłoby, żeby podczas mitycznych 2 000 000 lat egzystencji h sapiens, gdzieś w Afryce, czy gdzie indziej powstała jakaś zaawansowana cywilizacja i w kosmos latalibyśmy już „setki tysięcy lat temu”.

Cywilizacja działa, jak epidemia, więc w krótkim czasie świat byłby jedną wielką cywilizacją. Dlaczego tak się nie stało mimo sprzyjających warunków?Tego nie wie żaden zwolennik neodarwinowskiwego mitu.

Sorry, widzę tutaj starą śpiewkę, wiesz o jaką chodzi, gdyż powtarzałeś ją setki razy. Powtarzanie jej przyniosło rezultaty – niechęci do wszystkiego, co trąci wiadomą propagandą. Dosć natarczywą i wywodzącą się z pozanaukowych źródeł, przekonań religijnych właśnie.

Co nie oznacza, że sam poruszony fakt jest natury religijnej.

Wiara w miliony lar barbarzyństwa i braku postępu.

qwardian napisał:

>Rozwój tych italiańskich państw miast był nieprzypadkowy, ale cywilizacj

> a promieniowała na całą Europę, formując z niej epicentrum naszej planety ze st

> olicami w Rzymie, Pradze, czy Wiedniu…

Stara zasada, o której pisał już prorok Daniel. Kiedy pisał o pochodzie mocarstw światowych. Wystarczyłoby, żeby podczas mitycznych 2 000 000 lat egzystencji h sapiens, gdzieś w Afryce, czy gdzie indziej powstała jakaś zaawansowana cywilizacja i w kosmos latalibyśmy już „setki tysięcy lat temu”.

Cywilizacja działa, jak epidemia, więc w krótkim czasie świat byłby jedną wielką cywilizacją. Dlaczego tak się nie stało mimo sprzyjających warunków?Tego nie wie żaden zwolennik neodarwinowskiwego mitu.

Odpowiedzi na zasadzie zapchajdziury.

petrucchio napisał:

Ty chyba nie zrozumiałeś pytania. Pytanie brzmiało: dlaczego h. sapien nie przeludnili Afryki???



> > 1) Dlaczego migracja z Afryki nastapila tak pózno?

> >

> > 2)Dlaczego nastąpila tak wcześnie, ponieważszczątki.h.dmanisi są datowane

> na 1

> > 600 000 lat.

>

> Częściowo sam sobie odpowiadasz. Było kilka migracji z Afryki w różnych czasach

> , również przed pojawieniem się współczesnego typu _H. sapiens_ ok. 200 tys. la

> t temu. Nie były one łatwe, bo w czasie ostatniego zlodowacenia Sahara i Pustyn

> ia Arabska były jeszcze większe i suchsze, niż dziś.

Przecież nie pytałem o to dlaczego BYŁO TAK MALO MIGRACJI. Ty naprawdę nie rozumiesz o co ja ciebie pytam? Czy ty naprawdę uważasz,ze musisz mi te oklepane rzeczy tłumaczyć? Czy możesz produkujesz te teksty na zasadzie zapchajdziury, ponieważ nie potrafisz odpowiedzieć na zadane pytanie?

>Dlaczego dopiero migracja

> pięćdziesiąt kilka tys. lat temu była szczególnie skuteczna? Trudno powiedzieć

> i zapewne nie ma krótkiej odpowiedzi. Zdarzenia historyczne zależą od wielu czy

> nników i nie mają jednej przyczyny.

To jest kolejny unik i w dodatku jałowy poznawczo.

> Może po prostu rozwój człowieka osiągnął wł

> aściwy poziom…

Jak mam to rozumieć?

>może miało to związek z rozwojem języka mówionego — można tylko

> spekulować.

Co masz konkretnie na myśli? Mam rozumieć,że h sapiens (ludzie prawie identyczni anatomicznie, jak ludzie współcześni) „sprzed 200 000 lat” nie potrafili posługiwać się mową? Sugerujesz,że h sapiens (zwany „homo ergaste”r i „h erectus”) Nie potrafili posługiwać się mową?

> > 3) Afryka była przyjazna pasterstwu, rolnictwu itd. Dlaczego nie przeludn

> ili Af

> > ryki?

>

> Mój osobisty pogląd (nie teoria, bo nie jestem specjalistą od tych rzeczy) jest

> taka, że w Afryce subsaharyjskiej postęp kulturowy był stosunkowo wolny, bo by

> ła to kolebka _H. sapiens_ i nasz gatunek był dobrze dostosowany do swojego sta

> rego środowiska, stąd skłonny do konserwatyzmu i trzymania się sprawdzonych str

> ategii przeżycia (może też dlatego megafauna afrykańska, „od zawsze” przystosow

> ana do towarzystwa człowieka, przeżyła holocen bez wielkich strat).

Jaka jest istota uzasadniająca ten wywód? Poza tym stosowali antykoncepcję, żeby nie wybić słoni? Czy może było tam dużo łatwiejszej zdobyczy?

>Motorem pos

> tępu były trudności i wyzwania, na jakie natrafiały populacje migrujące i penet

> rujące nowe środowiska. Tam każda innowacja była silnie premiowana.

Co promowało budowanie piramid w Ameryce i Egipcie (pustynnym Egipcie). Wiesz skąd ma się wywodzić ludność Egipska i że wielu jest zdania,że egipskie budowle powstały wcześniej niż myślanop?

> > 5)Dlaczego w Afryce nie stworzono cywilizacji?

>

> Stworzono. Egipt leży w Afryce. Neolit bardzo wcześnie ogarnął Dolinę Nilu (pra

> wie równie dawno, jak np. w Azji Mniejszej), a później Saharę, Sahel i Afrykę Z

> achodnią (stąd ekspansja ludów Bantu).

No i ja znam te opowieści,ale to nie jest odpowiedz na postawione pytanie. Piotrze teraz się zastanów czego ty tak naprawdę bronisz? A bronisz się przed wyrokiem empirii. Przed argumentem demograficznym, który jest NIEPODWAŻALNY.

pozdrawiam.

Benzyna za złotówkę czyli odkurzamy Nazimka

Uważam, że zbyt łatwo zapominamy o sensacjach 😉

Ponad dwa lata temu omal nie staliśmy się światowymi potentatami w zakresie energii (odnawialnej). Autor procesu technologicznego prof. nadzw. D. Nazimek obiecywał rewolucję w przemyśle energetycznym i benzynę za złotówkę.

Na dopracowanie pewnych niuansów badawczych poprosił o 100 mln złotych.

O ile dobrze pamiętam, nawet jakiś poseł (podpowiedzcie mi, który – niech historia o nim nie zapomni) zaangażował się bardzo. Zdaje się zrobił nawet śliczną stronę www.energyforthefuture.net 😉

Ciekawi mnie, co słychać u pana profesora. Czy powstały jakieś patenty? Jakieś publikacje? Ma jakieś polskie granty w tym temacie? No i czy powstaje ta instalacja w Zakładach Azotowych Kędzierzyn , co to miała być gotowa w lutym 2012?

Zaciekawiony Kornel



„Kornel: moje podróże”

Re: Wielkie miasta w historii.

maksimum napisał:

> 2 tys lat temu w Rzymie mieszkalo 1 mln ludzi,to chyba sobie wyobrazasz jak wys

> oka to musiala byc cywilizacja.

Wysoka, ale bez przesady. Ta liczba spadała systematycznie u schyłku czasów imperialnych — do 500 tys. pod koniec III wieku i do kilkudziesięciu tysięcy w VI wieku. Potem było jeszcze gorzej. W XIV wieku liczbę mieszkańców Rzymu szacuje się na 17 tysięcy (jak dzisiejsza Ustka albo Ząbkowice Śląskie, bez obrazy). Do 200 tysięcy Rzym wrócił dopiero w połowie XIX w.

> W zadnym miescie Inkow czy Aztekow nie mieszkalo tyle w XV wieku czyli 500 lat

> temu.

W Tenochtitlán 200 tys. — dziesięciokrotnie więcej, niż miał w tym samym czasie Rzym, cztery razy tyle, ile miał Konstantynopol tuż przed zdobyciem przed Turków, i niewiele mniej niż w Paryżu 😉



Żołnierze Ksenofonta: — Thalatta! Thalatta! (Morze! Morze!)

Marynarze Kolumba: — ¡Tierra! ¡Tierra! (Ziemia! Ziemia!)

Radioaktywne skażenie nad całą Europą! Naukowcy…

… nie znają źródła wycieku” – podaje właśnie na pierwszej stronie Wirtualna Polska

http://www.wp.pl/i/ivar/C/201111/1321285533.jpg

<<Europejscy specjaliści od atomistyki są poważnie zaniepokojeni. Wszystko z powodu raportu agencji nuklearnej ONZ, który wskazuje na wyższy niż zazwyczaj poziom promieniowania izotopu jodu-131. Niepokojące odczyty pochodziły m. in. z Czech. Promieniowanie jodu-131 najczęściej powstaje w wyniku wybuchu nuklearnego lub awarii elektrowni atomowej (izotop jodu-131 jest używany w procesach technologicznych w elektrowniach jądrowych). Po tym, kiedy około dwa tygodnie temu pierwszy raz udało się zmierzyć podwyższone poziomy promieniowania w Czechach, Międzynarodowa Agencja Energii Atomowej (IAEA) poinformowała, że podobne, podwyższone odczyty, zaobserwowano też „w innych miejscach w całej Europie”. >>

więcej



„Długi czas byłem przekonany, że istotnie bez energii atomowej ludzkość nie da sobie rady, ze względu na wyczerpywanie się zasobów kopalin – dziś różne alternatywne wyliczenia i koncepcje pewnością moją zachwiały.” – Stanisław Lem

95% Włochów opowiedziało się w referendum przeciwko energetyce atomowej

Re: Teoria multiregionalna.

noveyy777 napisał:

> On to rozumie tak: wszystkie populacje ludzi ewoluowały równocześnie na

> różnych kontynentach i wszystkie się składały z ludzi mniej inteligetnych niż

> wspólcześni, i wszystkie te populacje przeksztalciły się w różne rasy ludzi wsp

> ółczesnych.

Dawniejsze cywilizacje byly dosc dobrze izolowane ze wzgledu na rozny wyglad ludzi,np Chinczykow czy Hindusow ze o Afrykanczykach nie wspomne.

> Tylko on nie bierze pod uwagę, że wszystkie ludzkie populacje do dz

> iś stanowią jeden gatunek i się płodnie krzyżują i są bardzo podobne genetycznie.

To jest tak oczywiste,ze kazdy bierze to pod uwage.

Wiewiorki amerykanskie sa calkiem inne niz europejskie czy azjatyckie.

en.wikipedia.org/wiki/Squirrel

Czy wiewiorki z roznych kontynentow plodnie sie krzyzuja.Zaloze sie ze tak.

Czy maja wspolnego przodka??

Nie bede sie zakladal,bo to nie takie proste.

Zalozmy ze zycie powstalo na dwoch roznych kontynentach w tym samym czasie i bardzo podobnie sie rozwijalo.

Wynikiem tego sa bardzo podobne zwierzeta,choc nie dokladnie takie same.

Zalozmy ze masz 100 podstawowych skaldnikow zycia na ziemii,a wszystkie pozostale skladniki sa tylko pochodnymi tych pierwszych 100 podstawowych.

Zakladajac dalej ze z tych 100 podstawowych skladnikow zaczynasz budowac zycie na roznych kontynentach w tym samym czasie do dojdziesz do bardzo podobnych rezultatow.

www.enchantedlearning.com/subjects/dinosaurs/glossary/Contdrift.shtml

Zycie bylo uksztaltowane na ziemii 200 mln lat temu,gdy wszystkie kontynenty byly bardzo blisko siebie i po ich rozjechaniu sie ksztaltowalo sie dalej niezaleznie.

Wspolni przodkowie wszystkich zwierzat gdzies oczywiscie byli ale calkiem mozliwe ze ten wspolny przodek jest duzo straszy niz myslimy.

> Róznice są ilościowe, z reszta sam znasz wyniki badań genetycznych.

> Świadczy, to o tym,że te populacje pochodzą od niedalekiego wspólnego przodka,

> który należał do tego samego gatunku, co wszystkie wpólczesne populacje i że p

> omiędzy nimi był trwały przepływ genów.

Przeplyw genow dotyczy ostatnich 200 tys lat gdy zaczeto podrozowac na wieksza skale.

> Ponadto nowe badania dowodzą, że bezpośredni przodkowie populacji współczesnych

> ludzi krzyżowali się z ludzmi „archaicznymi”, co z resztą pozostawiło mocny

> ślad w fenotypach klasycznych Aborygenów (jak i kopalnych australoidów).
T

> eorie multiregionalne zakładają podobne scenariusze. Równoczesna ewolucja różny

> ch populacji plus przepływ genów między nimi. Wolpoff widzi to jako nakładanie

> sięna siebie kolistych fal wodnych po wrzuceniu do wody kilku kamieni.

Tak to bylo i tak jest do tej pory.

> On po prostu nie rozumie teorii multiregionalnej, która w wydaniu Wolpof

> fa i Thorna głosiła już od lat, że nie ma potrzeby dzielić ludzkich populacji

> (żywych czy kopalnych) na różnie gatunki. Że takie nazwy jak ” homo erectus” ni

> e mają sensu. Żet o byli h.sapiens tacy sami, jak my i tak samo inteligetni,

> jak my
. Jak to powiedzial Wolpoff:”od początku, gdy ludzie pojawili się na

> ziemi, czyli przeszło 1 000 000 (1 600-1800) lat temu”.

> No i nowe odkrycia pięknie nam tą prawdę potwierdzają:)

W tym samym czasie zyli ludzie na bardzo roznych poziomach rozwoju.

Wykopano czaszke czlowieka sprzed 0,5 mln lat niemal identyczna do wspolczesnego czlowieka.

www.telegraph.co.uk/science/science-news/8775512/Multimillion-year-old-skull-may-hold-key-to-human-origins.html

www.manhattangmat.com/forums/sc-a-one-million-year-old-skull-t6716.html

Skutki epidemii sprzed 170, a demografia Iralandii

petrucchio napisał:

> I to jest przypadek typowy, czy sensacyjny wyjątek od reguły? Jak wiele dzieci

> zaginionych w lesie umarło w ciągu kilku dni?

Było kilka podobnych przypadków. Skoro nawet dziecko potrafi przeżyć w buszu, to tym bardziej dorośli ludzie i to zaprawieni myśliwi nomadzi. Ten przykład podałem ot tak, ponieważ nie musiałem go podawać ze względu na fakt,że twój argument był bezsensowny już u samych podstaw.



> Wykładniczy wzrost populacji ZAWSZE ulega nasyceniu i wyhamowaniu z powodu taki

> ch czy innych ograniczeń.

Coś takiego-napisz do ONZ, a może dostanisz Nobla za rozwiązanie kryzysu demograficznego.

>Katastrofy demograficzne spowodowane przez epidemie l

> ub choćby przejściowy niedostatek żywności mogą mieć bardzo długotrwałe skutki.

Akurat fakty mowią coś węcz przeciwnego. Ty wiesz ile ludzi umiera w Afryce z niedożywienia? Jednak wzrost netto i tak jest ogromny i wystarczy kilka dobrych lat i mamy kolejną katastriofę demograficzną. Ale co ty tam masz do powiedzenia na temat zaraz i epidemii, ponieważ jakoś pominąłeś NAUKOWE argumenty, ktore ja przytoczyłem.

> Irlandia, kraj europejski, ma dziś o dwa miliony mniej mieszkańców, niż miała

> w 1841, przed zarazą ziemniaczaną. To tyle, ile w tamtym czasie umarło z głodu

> lub wyemigrowało (jednych i drugich było około miliona) — a to znaczy, że Irla

> ndia dziś, po 170 latach, dopiero zaczyna odrabiać ówczesną stratę ludności. Pr

> zez ponad wiek jej demografia praktycznie stała w miejscu.

Jeżeli chcesz tego przyłladu użyć, jako dowodu, to ja poproszę o namiary na konkretną literaturę. W tej chwili idę o zakład,że to jest jakiś przykład przeinaczenia. Mam ci uwierzyć,że zaraza wywolana 170 lat temu blokowała przez ten czas przyrost naturalny w Irlandii?

> Powtarzam: dysponując techniką mezolityczną, nie przeżyłbyś w dziewiczym środow

> isku Australii jednego tygodnia…

Mnie nie interesuje twoje POWTARZANIE, ponieważ ty nie jesteś dla mnie żadnym godnym zaufania autorytetem. Mnie interesują KONKRETNE DOWODY NAUKOWE,a nie twoje fantazje!

I jak ze mną dyskutujesz, to cytuj,co piszę.

pozdrawiam.

Pradawne gatunki ssaków odczuły obecność człowieka

www.racjonalista.pl/index.php/s,38/t,39386

Międzynarodowy zespół naukowców, pracujący pod kierunkiem Uniwersytetu w Kopenhadze w Danii sugeruje, że działalność człowieka i zmiana klimatu wprowadziły zamęt w historii genetycznej 6 dużych roślinożerców, potencjalnie doprowadzając w ciągu ostatnich 10.000 lat populacje dużych ssaków do wymarcia lub do stanu bliskiego wymarciu. Odkrycia, opublikowane w czasopiśmie Nature, pomagają zobaczyć prawdopodobny los żyjących gatunków ssaków w obliczu zmagań Ziemi z globalnym ociepleniem.

„Nasze odkrycia kładą ostateczny kres jednoprzyczynowym teoriom wymierania” – wyjaśnia autor naczelny, profesor Eske Willerslev z Centrum Geogenetyki Uniwersytetu w Kopenhadze. „Nasze dane sugerują, że należy zachować ostrożność przy budowaniu uogólnień dotyczących wymierania dawnych i obecnych gatunków. Relatywne oddziaływanie zmian klimatu i ingerencji człowieka na wymieranie gatunków tak naprawdę zależy od gatunku, któremu się przyglądamy.”

Współautorka Beth Shapiro, Adiunkt na Wydziale Biologii Uniwersytetu Stanowego Pensylwanii (Penn) w USA podkreśla, że 6 gatunków – nosorożec wełnisty, mamut wełnisty, dziki koń, renifer, żubr i piżmowół – przeżywało swój rozkwit w plejstocenie (okresie trwającym od około 2 mln do 12.000 lat temu).

„W owym czasie miało miejsce wiele klimatycznych zwrotów – wahań między długimi a ciepłymi interwałami zwanymi okresami międzylodowcowymi, kiedy klimat był podobny do panującego obecnie, po których następowały długie, zimne interwały zwane okresami lub epokami lodowcowymi” – wyjaśnia profesor Shapiro. „Chociaż te przystosowane do zimna zwierzęta z pewnością lepiej sobie radziły w czasie zimniejszych okresów lodowcowych, nadal udawało im się znaleźć miejsca, w których klimat był odpowiedni – schronienia – pozwalające przetrwać cieplejsze okresy międzylodowcowe. Następnie, po kulminacji ostatniej epoki lodowcowej około 20.000 lat temu ich dobra passa zaczęła się kończyć. Ale pytanie brzmi, co się zmieniło? Dlaczego zwierzęta nie były już w stanie znaleźć bezpiecznych schronień, gdzie mogłyby przetrwać z nastaniem ciepłego klimatu?”

Aby dotrzeć do sedna, naukowcy skompilowali rozmaite dane w celu przetestowania teorii dotyczących tego jak, kiedy i dlaczego nosorożec wełnisty, mamut wełnisty i dziki koń wymarły po ostatniej epoce lodowcowej oraz powodu przetrwania renifera, żubra i piżmowołu.

„Jednym z wykorzystanych źródeł informacji było DNA samych zwierząt” – wyjaśnia naukowiec z Penn State. „Na podstawie danych genetycznych można oszacować, kiedy i w jakim zakresie populacje były w stanie rozwijać się i maleć wraz ze zmianami klimatu i kurczącymi się siedliskami.”

Zgromadzono również dane klimatyczne z okresów międzylodowcowych i lodowcowych, zwłaszcza temperatury i schematy opadów. Zespół zebrał także dane archeologiczne, aby ocenić zakres, w jakim nasi pierwsi przodkowie mogli wywrzeć wpływ na przetrwanie tych sześciu gatunków.

„Na przykład na stanowiskach, na których kości zwierząt zostały ugotowane lub przetworzone na dzidy, wiemy że żyli ludzie, którzy wykorzystywali je jako zasoby” – wskazuje profesor Shapiro. „Nawet tam, gdzie nie znajdujemy dowodów na wykorzystywanie zwierząt przez ludzi, jeżeli ludzie i zwierzęta żyli w tym samym miejscu i czasie, ludzie mogli mieć pewien wpływ na przetrwanie zwierząt.”

Zespół odkrył, że prócz nosorożca wełnistego, którego obszar występowania nigdy nie nakładał się z siedliskami ludzkimi, pozostałe pięć gatunków pozostawało pod wpływem działalności człowieka, głównie dlatego, że nasi przodkowie nie pozwalali zwierzętom na wyszukiwanie alternatywnych schronień, a to z tego przede wszystkim powodu, że gatunek ludzki zaczął się dynamicznie mnożyć.



Nauka płynie z tego taka, że w czasie ostatniego ocieplenia, kiedy to epoka lodowcowa przeistoczyła się w ciepły interwał, który mamy dzisiaj, coś powstrzymało te zwierzęta przed zrobieniem tego co zwykle, czyli przed poszukiwaniem alternatywnych schronień – gorszych od ideału, ale wystarczająco dobrych skrawków ziemi, by utrzymać masę krytyczną swoich populacji” – mów profesor Shapiro. „To coś, to prawdopodobnie my – ludzie.„(…)”

Nie mam czasu

noveyy777 napisał:

> A gdzie madcio jest?

Nikt nie wie. Zniknął niespodziewanie. Mam nadzieję, że żyje i ma się dobrze. Może miał dosyć — tak jak ja parę lat temu. Ale ja zajrzałem tu i postanowiłem wrócić na pewien czas, więc może i Madciowi kiedyś przyjdzie to do głowy.



Penguyn! Penguyn! Looming bright

In the long Antarctic night!