reserved słabnie

sęk w tym ze mogą to całe przereklamowane LLP wykaskować. ludzie z kasą wiedza że res to tylko lepsza chinszyczna i slaby lans. a ludzie bez kasy wola tanszy swetr z lidla albo na wage.

i dlatego kik to niezly strzał na kryzysowe czasy.

poza tym TG to super wybor na poczatek – tam ludzie dobrze znają tanie germanskie marki z autopsji ;D

Amerykanski expert o gazie lupkowym

Amerykański ekspert: wydobycie gazu łupkowego powoduje problemy w USA

PAP 2011-10-06, ostatnia aktualizacja 2011-10-06 08:35:15.0

W USA wypadki przy wydobywaniu gazu łupkowego zdarzają się raz na sto odwiertów, ale gorsze są czynności rutynowe, tj. odzyskiwanie zanieczyszczonej wody – powiedział PAP zajmujący się ekologią prof. Robert W. Howarth z amerykańskiego Cornell University.

Dodał, że poważne wypadki, związane np. z wyciekiem metanu i innych substancji, zdarzają się raz na 1000 odwiertów. „Może to nie wydaje się dużo, ale w Pensylwanii jest sto tysięcy odwiertów, co daje sto poważnych i tysiąc mniejszych wypadków” – wyliczył Howarth. „Ale większym problemem niż wypadki są rutynowe czynności” – zaznaczył.

Chodzi o metodę tzw. szczelinowania hydraulicznego, stosowaną na szeroką skalę w USA, a której stosowania w UE chcą zakazać Zieloni. Polega ona na wpompowaniu pod ciśnieniem w głębokie odwierty dużej ilości wody z niewielką domieszką substancji chemicznych, by rozsadzić skałę łupkową i uwolnić gaz. Metoda ta jest zakazana we Francji, obiekcje wyrażają też Niemcy. Póki co, nie ma innej metody, a Polska może mieć największe złoża gazu łupkowego w Europie, co budzi nadzieje na energetyczną niezależność.

„Wtłacza się w odwiert dużą ilość wody z toksynami, dodatkowo płyn wyciąga ze skały radioaktywne substancje, toksyczne węglowodory i metale, a 20 do 30 procent wpompowanego płynu wraca z powrotem. Jeśli do jednego otworu wlewa się 20 milionów litrów wody, wypływa z powrotem cztery miliony z wieloma szkodliwymi substancjami Powstaje pytanie, co z tym zrobić” – tłumaczył Howarth. Jego zdaniem, nie ma odpowiedzi na to pytanie, bo nie ma jeszcze technologii „recyklingu” zanieczyszczonej wody.

Przytoczył dane z USA, z których wynika, że w 2010 r. odzyskane było tylko ok. 3 proc. wody wlewanej do odwiertów. „Jednej trzeciej wody w ogóle brakuje (w danych), nikt nie wie, co się z nią stało. Podejrzewamy, że została rozwieziona ciężarówkami i zrzucona wzdłuż dróg. Dwie trzecie jest przewożonych do miejskich oczyszczalni ścieków, czyli materiał ten pływa w rzekach i jeziorach, co powoduje wiele problemów. Pensylwania dopiero od czerwca zakazała tego procederu” – podkreślił.

Zauważył, że na ryzyko zanieczyszczenia wody pitnej narażeni są mieszkańcy obszarów wiejskich, czerpiący wodę ze studni. „Zaobserwowaliśmy, że jeśli ktoś mieszka w odległości jednego kilometra od odwiertu, jest bardzo dużo prawdopodobieństwo (75 proc.), że woda pitna będzie zanieczyszczona do takiego stopnia, w którym staje się niebezpieczna” – powiedział profesor. Dodał, że dochodzi do tego ryzyko wynikające z konieczności budowy infrastruktury transportującej gaz.

Jego zdaniem, wbrew powszechnej opinii, gaz łupkowy nie może być – dla krajów takich jak Polska – pomostem między węglem a niskoemisyjnymi źródłami odnawialnymi. Powoduje bowiem – w jego ocenie – zwiększoną emisję metanu (główny składnik gazu ziemnego), który jest dużo bardziej szkodliwy dla klimatu niż CO2.

„Zaraz po szczelinowaniu odwiertu, w pierwszych dwóch tygodniach następuje wypływ zwrotny wtłaczanego płynu, wentylowany jest też w dużych ilościach gaz, by kontrolować ten wypływ i to jest największa różnica między gazem łupkowym i konwencjonalnym” – powiedział profesor. Dodał, że można ograniczyć wyciek, ale amerykańskie firmy tego nie robią, bo jest to bardzo kosztowne. Oszacował, że na drodze od odwiertu do konsumenta wyciek gazu konwencjonalnego wynosi od 1,5 do 6 proc. (głównie na skutek nieszczelnych gazociągów), a w przypadku gazu łupkowego jest to o 1,9 proc. więcej.

„Wydobywanie gazu ze skał łupkowych jest nowym zjawiskiem, pierwszy raz udało się to w Teksasie 15 lat temu, a na dużą skalę odbywa się zaledwie od 10 lat. Poza Teksasem gaz łupkowy wydobywany jest dopiero od trzech, czterech lat: w Pensylwanii, Colorado, a także na północnym wschodzie oraz na zachodzie USA i w zasadzie nigdzie poza Stanami” – powiedział Howarth, zalecając ostrożność w Europie.

Niedawno inny amerykański profesor Michael Griffin z Carnegie Mellon University powiedział w Brukseli, że wydobycie gazu łupkowego wymaga dodatkowych procesów związanych z kruszeniem skały, ale w skali przemysłowej ryzyko zanieczyszczenia wody jest bardzo małe i można je zminimalizować odpowiednimi przepisami. Inni eksperci z USA przyznają z kolei, że wydobycie gazu łupkowego powoduje większy wyciek metanu niż w przypadku gazu konwencjonalnego, jednak różnica jest niewielka. Polscy europosłowie uważają ekspertyzę, którego współautorem był Howarth, a którą we wtorek przedstawiła komisja ds. środowiska w PE – za stronniczą.

W kwietniu amerykańska Agencja ds. Energii (EIA) poinformowała, że Polska ma 5,3 bln m sześc. możliwego do eksploatacji gazu łupkowego, czyli najwięcej ze wszystkich państw europejskich, w których przeprowadzono badania (raport EIA dotyczył 32 krajów). Ta ilość gazu – podkreśliła Agencja – powinna zaspokoić zapotrzebowanie Polski na gaz przez najbliższe 300 lat.

Z Brukseli Julita Żylińska

dobra uwaga

pomysł aby politycy osobiście się zaangażowali udostępniając swoje tereny jest przekonujący. Ostatnio prezenter w telewizji zachorował na białaczkę, a znany był z tego że nie zgadzał się na zakaz sprzedaży warzyw z okolic Fukushimy, i osobiście je konsumował na antenie telewizyjnej. Miał tyle uczciwości że to w co wierzył realizował, sprawdzając na sobie. Może nasi liderzy też pójdą tym śladem i postawią na szali zdrowie swoje, swoich rodzin, oraz społeczności z którą przodkowie się zżyli przez dziesiątki lat, a w razie chorób nie omieszkają przyjść i porozmawiać o tym co myślą. Pamiętajmy także że obecnie mamy suszę, i zabieranie wody z obiegu, a wlewanie zanieczyszczonej, może spowodować naprawdę solidne spustoszenie.

Gaz lupkowy w Kanadzie

W Kanadzie wydobycie gazu łupkowego budzi coraz większe wątpliwości

PAP 2011-10-01, ostatnia aktualizacja 2011-10-01 10:05:14.0

Wydobycie gazu łupkowego w Kanadzie zaczyna budzić coraz więcej pytań. Badany jest możliwy związek stosowanych technologii wydobywczych z trzęsieniami ziemi. W Ontario rośnie strach przed zanieczyszczeniem wody.

W minionym tygodniu telewizja CBC podała, że Oil and Gas Commission, urząd regulujący sprawy energetyki w Kolumbii Brytyjskiej, analizuje dane o ponad 30 trzęsieniach ziemi, które miały miejsce od 2009 roku. Chodzi o wstrząsy w rejonie basenu Horn River, we wschodniej części Kolumbii Brytyjskiej, a więc tam, gdzie wiele firm już eksploatuje gaz łupkowy metodą szczelinowania hydraulicznego.

Oil and Gas Commission na razie nie stwierdza bezpośredniej zależności między szczelinowaniem hydraulicznym a trzęsieniami ziemi, jednak dokładnie przygląda się danym na temat wstrząsów sejsmicznych, zarejestrowanych w okolicach Horn River.

Analizy prowadzone w Kolumbii Brytyjskiej nie są pierwszym przypadkiem sprawdzania możliwych zależności między szczelinowaniem hydraulicznym a trzęsieniami ziemi. Na początku marca w amerykańskim stanie Arkansas władze nakazały firmom wydobywczym zaprzestanie stosowania metody szczelinowania, czyli tłoczenia mieszanki wody z chemikaliami do odwiertów, w związku z tym, że w ciągu poprzedzającego zakaz półrocza stwierdzono setki wstrząsów na terenach eksploatacji.

Sprawa wstrząsów sejsmicznych to niejedyne problemy eksploatacji gazu łupkowego w Kolumbii Brytyjskiej. Wydobycie budzi protesty farmerów, którzy skarżą się na pojawiające się problemy zdrowotne i domagają się wszczęcia rządowego dochodzenia w tej sprawie. Telewizja CBC cytowała osoby, które zaczęły mieć problemy z płucami, ze wzrokiem czy też zatruły się gazem. Farmerzy zwracają uwagę, że nie istnieje żaden system ostrzegania. Wsparcia udzielają im lekarze, którzy podkreślają, że nie da się określić rzeczywistej skali zagrożeń bez sprawdzenia, jak wycieki gazu czy chemikalia używane w procesie wydobycia wpływają na jakość powietrza i wody. Ironia losu sprawia, że w najnowszym raporcie Światowej Organizacji Zdrowia miasta Kolumbii Brytyjskiej zostały zaliczone do na razie najlepszych z 1100 miast na świecie pod względem jakości powietrza.

Szczelinowanie hydrauliczne, czyli wydobywanie m.in. gazu łupkowego za pomocą wpompowywania pod ziemię mieszanki wody, piasku i chemikaliów, która powodując pęknięcia w skałach wypycha gaz do góry, jest obecnie na etapie pierwszych prób w Polsce. Kanada ma dłuższe doświadczenia, które sprawiły m.in., że w prowincji Quebec w marcu br. wprowadzono moratorium na tę metodę wydobycia. W Quebec, zgodnie z zaleceniami raportu, który stał się podstawą decyzji o moratorium, szczelinowanie hydrauliczne wolno stosować tylko do celów badawczych, a nie przemysłowych.

Rządy kanadyjskich prowincji i rząd federalny będą miały coraz więcej trudności w pogodzeniu interesów wielkich firm z opinią publiczną w sprawie gazu łupkowego. W minionym tygodniu Conference Board of Canada w swoim raporcie ocenił, że w ciągu kilku lat wydobycie gazu łupkowego będzie jednym z zaledwie dwóch opłacalnych przedsięwzięć w kanadyjskim przemyśle gazowym.

Z drugiej strony, jak podawał dziennik „Vancouver Sun”, niedawny raport niezależnego Pembina Institute zwracał uwagę na konieczność lepszej współpracy rządu z organizacjami ekologów, ze względu m.in. na ryzyko zatrucia wody. Raport podkreślał, że woda pompowana razem z chemikaliami pod ziemię nie powinna potem trafiać do rzek i jezior.

Tymczasem problem ścieków poprodukcyjnych w rzekach i jeziorach może stać się zagrożeniem osób mieszkających nad jeziorem Ontario. Jezioro jest źródłem wody pitnej dla ok. 9 mln osób, w tym dla 2,5 milionowego Toronto.

Kanadyjskie media podały, że amerykański stan Nowy Jork rozważa możliwość spuszczania oczyszczonych ścieków po szczelinowaniu hydraulicznym do granicznej rzeki Niagara, płynącej od jeziora Erie do jeziora Ontario, skąd trafiłyby właśnie do jeziora Ontario. Amerykanie bronią się, że projekt jest dopiero na etapie wstępnych rozważań. Niemniej ekolodzy oburzają się, że taki pomysł w ogóle powstał. W istocie zagrożenie dotyczy bowiem nie tylko jeziora Ontario, lecz całego systemu Wielkich Jezior.

Z Toronto Anna Lach

Firmy gazowe maja PR na najwyzszym poziomie

Talisman Energy ma PR na najwyzszym swiatowym poziomie, kazdy zorientowny w tym temacie to bardzo dobrze wie.

W Afryce wszystkie firmy ktore zajmuja sie exploatacja gazy i ropy maja bardzo rozbudowany PR bo wiadomo trzeba posmarowac lokalnej ludnosci zeby sie burzyla, a nawet jak lokalna ludnosc i oficjele cos nie tak zauwaza, to po prostu bedzie im glupio skarzyc sie na Talisman i inne firmy bo przeciez uczestniczyli w przyjeciu, lokalni ludzie dostali pare zlotych za przyzadzenie sledzi i innych lokalnych potraw w remizie strazackiej, zaprzyjaznili sie z wladzami w ternie.

Na tym wlasnie polega PR, zaprzyjaznic sie z lokalnymi zeby lokalni ludzie czuli sie pozniej glopio skarzac sie na wycieki gazu , zatrute wody gruntowe i ogolnie ziemie rolne.

W tych czasach nikt nie atakuje, nie zmusza, nie wjezdza czolgami i na sile zabiera, wszystko jest robione przez zmanipulowny cieply , mily PR.

Ale kiedy sie okaze ze zdegraduja cala okolice, zgadnijcie co zostanie z tego PR?

Nic, wyniosa sie po cichu, a lokalni dzialacze z gminy, czy innych urzedow doradze lokalnym rolnikom zeby wynajmowali sobie prawnika, czyli bedzie firma gazowa z wielomilionowym budzetem na PR, a teraz na prawnikow i prosci ludzie, biedni z groszami za ktore nie maja szans na wygranie spraw w sadzie.

Tak sie dzieje w Stanach, gdzie biedni, prosci ludzie byli mamieni PR-em tetaz zostali sami na lodzie.

Ja nie jestem przeciwko konwencjonalnemu wydobyciu ropy i gazu , ale jestem przeciwko wydobyciu gazu lupkowego.

W Polsce wydobywa sie 30% naszego zapotrzebowania, ale jest to konwencjonalny gaz i ropy, z tym nie ma problemu.

Ja jestem tylko przeciwko gazowi lupkowemu

a jestem tylko przeciwko hydraulicznemu szczelinowaniu, a w zwiazku z tym przeciwko gazowi lupkowemu i gazowi tzw ciasnemu (tight gas).

Z czegos musimy czerpac energie, nie mozemy po prostu wylaczyc swiatel i przestac zyc, a wiadomo energia odnawialna jest w powijakach.

Ja jestem za exploatacja wegla kamiennego, brunatnego, gazu konwencjonalnego i ropy konwencjonalnej, tez za energia atomowa, to wszystko czlowiek jest w stanie kontrolowac.

W tych powyzszych zrodlach energi skazony jest tylko teren wokol tych kopaln i tyle, w przypadku gazu lupkowego beda skazone cale regiony Polski, jako ze te odwierty i trzeba wiercic co kilkaset metrow, ziemia jest nastepnie skazona przez gaz przedostajacy sie szczelinami i wode wydostajaca sie z szybu na powierzchnie i pod ziemia, nastepnie caly szyb jest rozmontowywany i przenoszony do odwiercenia w nowe miejsce kilkaset metrow dalej, proces jest powtarzany i skutki te same i tak dalej.

Wydobywanie gazu lupkowego to jest jak oranie calych polaci ziemi, ktore juz nie beda nadawaly sie do zycia, ani do uprawy zdrowych warzyw, zboz i owocow.

Kto chcialby z was jesc warzywa radioaktywne, lub z zawartoscia olowiu czy innych chemikalii kilkukrotnie przekraczajace dostepny poziom? Ja na pewno nie. Na export tez tego sie juz nie da sie wyslac jak inne kraje wprowadza zakaz importu warzyw, owocow czy miesa wyprodukowanego na tym skazonym terenie.

Tych skal lupkowych sie nie rozpuszcza, je sie kruszy wybuchami podziemnymi.

Woda z chemikaliami jest wtlaczana po to zeby miala wieksza sliskosc, tak sliskosc.

Woda na powierzchni jest wtlaczane pod bardzo duzym cisnieniem, kiedy przeplywa ta rura w dol ziemi traci swoje cisnienie powoli wiec, po przebyciu dwoch, trzech czy czterech kilometrow w glab ziemi moglaby po prostu wyplywac na drugim koncu pod bardzo slabym cisnieniem, a chodzi o to zeby cisnienie bylo duze i wyplukiwalo tej gaz siedzacy w tych malych szczelinach.

To samo jest ze zwyklym szlaufem ogrodowym , kiedy go podlaczysz do kranu to woda plynie pod duzym cisnieniem do tego szlaufu, ale na drugim koncu wyplywa pod o wiele mniejszym, a jezeli mialbys szlauf odpowiedznio dlugi,to ta sama woda juz na drugi koniec wogole by nie doplynela

Niebezpieczenstwa wydobywania gazu lupkowego

Glownym niebezpieczenstwem jest gaz ktory wydobywa sie poprzez pekniecia w ziemi do wod gruntowych i zanieczyszcza studnie, rzeki, jeziora i powoduje ze nie mozna uprawiac jadalnych warzyw , zboz i owocow na tej skazonej ziemi ( juz nie mowiac o piciu tej skazonej wody)

Nie koncentrujmy sie na razie na duzej ilosci wody i chemikaliach ( tak to tez jest bardzo wazne) ale na gazie ktory po szczelinowanie po prostu wyplywa pod cisnieniem z glebin ziemi gdzie szczelinowanie hydrauliczne bylo robione, tymi peknieciami do powierzchni ziemi, jako ze tylko niewielka czesc z tego uwolnionego gazu firmy gazowe sa w stanie z tej ziemi wydobyc po przeprowadzonym szczelinowaniu ( w zaleznosci od zloz jest to w ganicach od 10% do byc moze 30%).

Ten gaz wydostajac sie z glebin ziemi na powierzchnie przechodzi przez wiele warstw skorupy ziemskiej zabierajac ze soba na powierzchnie wiele inncyh toksyczncyh, promieniotworczyc substancjii chemicznych

Betonowana (jak to mowia firmy gazowe) jest tylko ta czesc odwiertu ktora Idzie pionowo, I wcale nie o ta czesc tu chodzi ( tu jest wyrazny przyklad jak latwo mozna wprowadzac w blad ludzi ktorzy nie maja o tym zielonego pojecia), ta czesc odiertu generalnie jest prawidlowo zabezpieczana I raczej nie mozna sie o nia obawaic choc bywaja czeste wypadki, jako ze geologia skal pod ziemia jest nieprzewidywalna nawet dla wiercacych I czesto zdarzaja sie wypadki nawet przy wierceniu do zloz gazu I ropy konwencjonalnej.

Problem jest z ta czescia ktora zakreca na duzej glebokosci do pozycji poziomej, jest wiercona jeszcze przez okolo mniej wiecej 1000m w skale lupkowej ( ta czesc nie jest wogole cementowana ) ta czesc odwiertu nastepnie sie rozsadza co powoduje wstrzasy sejsmiczne ( male trzesienia ziemi) ktore tworza szczeliny w ziemi, pekniecia w odleglosci wielu kilometrow od miejsca gdzie ten odwiert sie odbywal azeby ten gaz mogl ze skaly lupkowej zostac uwolniony ( skala lupkowa jest jak pumeks mniej wiecej dla ulatwienia zobrazowania,ten pumeks musi byc rozsadzony zeby z tych malych porow mozna bylo uwolnic gaz ktory oplacaloby sie wydobywac).

Po zrobieniu samego odwiertu, gaz bedzie plynal, czy to bedzie gaz lupkowy czy tzw tight gas (gaz ciasny lub scisniety),ale bedzie to przeplyw w bardzo malych ilosciach, niekomercyjnych ilosciach, bedzie widac ten gaz wypalany ponad szybami wiertniczymi, wiec niezorientowani beda myslec “o wydobywaja gaz”, ale to jest mylace, ten gaz plynie, ale bardzo slabo, przy takim przeplywie wydobycie jest nieoplacalne.

Zeby bylo wydobycie oplacalne trzba to zloze nastepnie szczelinowac hydraulicznie ( rozsadzac pod ziemia skaly lupkowe, nastepnie wtlaczac pod bardzo wysokim cisnieniem miliony litrow wody z chemikaliami, ktore to maja wyplukiwac ten gaz z tych malych rozsadzonych szczelin).

Czesc tego gazu uwolnionego pod ziemia firmy gazowe sa w stanie wydobyc ( to nie jest tak ze ten caly gaz zostanie wyssany spod ziemi, tylko jego jakas tam czesc, byc moze 10% – 30%, w zaleznosci od zloza), pozostala czesc uwolnionego gazu przeciska sie tymi porobionymi przez wybuchy szczelinami do powierzchni ziemi skazajac ziemie I wody gruntowe, studnie, jeziora, rzeki,i tez skazajac glebe z ktorej pozniej beda produkowane przez rolnikow warzywa, owoce, mleko I mieso, co wszyscy bedziemy jesc.

Ten gaz bedzie sie tak saczyl do powierzchni ziemi prze dlugie dziesieciolecia, to nie jest tak ze raz wyplynie I koniec.

Wiec prosze sie nie dziwic ze odwiert jest zrobiony, gaz niby plynie I sie pali, ale tu jeszcze szczelinowanie hydrauliczne nie bylo przeprowadzone, I w tym wypadku raczej zagrozenia nie bedzie.

To jest wlasnie jedna z czesci PR firm gazowych, teraz moga mowic: “zobaczcie wywiercilismy odwiert, gaz plynie ( niby ze jest wydobywany) a skazenia przeciez nie ma, wiec o co bylo tyle krzyku”.

Takie badanie odwiertu (po jego wywierceniu) I jego ewentualnej oplacalnosci ogolnie zajmuje ,to zalezy od firmy jak szybko je przeanalizuje,moze byc kilka tygodni,moze byc kilka miesiecy,przez ten caly czas ten gaz bedzie sobie plynal, bedzie widoczne wypalanie, wiec niby wszystko jest bezpiecznie, po pewnym czasie kiedy dane z odwiertu zostana przeanalizowane, lub kiedy juz panika okolicznych mieszkancow I miediow minie, wtedy zacznie sie glowna czesc operacji czyli szczelinowanie hydrauliczne I wtedy wlasnie woda zostanie przez ten gaz wypychany spod ziemi zatruta,juz nawet nie mowie o mozliwosci zatrucia ta woda zmieszana z chemikaliami, bo nad tym mozna zapanowac, ale to jest bardzo drogie I generalnie nieoplacalne,ale na pokaz przez kilka miesiecy firmy gazowe beda to robily zeby pokazac ekologom, okolicznym mieszkancom ze wydobycie odbywa sie niby od kilku miesiecy I jest bezpieczne.

Pozniej natomiast kiedy zacznie sie szczelinowanie hydrauliczne I woda zostanie zatruta,wtedy te firmy gazowe beda mowic tak: “ no jak to wydobywamy tu gaz od tylu miesiecy, przeciez sami wiecie ze nic sie nie dzialo, byly kontrole, z gminy, ekologow, mieszkancow, I nic zlego sie nie dzialo, woda nie byla przez nas zatruta,a ze teraz stala sie zatruta to przeciez nie nasza wina”.

Firmy gazowe maja w tym temacie doswiadczenie, geologow ktorzy sie na procederze znaja I robili to w wielu miejscach na swiecie, oni wiedza jak postepowac, natomiast lokalna ludnosc nie ma zielonego pojecia o temacie, dziennikarze ktorzy badaja sprawe tez nie wiedza jak ten proceder sie odbywa, to samo ekolodzy, wszyscy mysla ze jak do tej pory bylo wszystko w porzadku to tak juz zawsze bedzie.

Plus oczywiscie firmy gazowe w ramach pozytywnego PR wybuduja lub zremontuja jakas lokalna droge, zafunduja sztandar lokalnej strazy pozarnej, kupia jedzenie od lokalnych sprzedawcow, lub restauracji, dadza jakas prace bezrobotnym,tak zeby ludzie czuli sie glupia pozniej im wypominajac ze woda jest skazona, to jest wszystko ukierunkowane na uzaleznianie lokalnych ludzi od siebie.

Dlatego co powinien zrobic rzad polski to po prostu zdelegalizowac hydrauliczne szczelinowanie (jak to zrobil rzad francuski – widocznie byl lepiej poinformowany na temat tej metody) I wtedy niech te wszystkie firmy ktore poszukuja gazu lub ropy niech szukaja sobie tego gazu I ropy I go wydobywaja,tylko nie metoda szczelinowania hydraulicznego (fracking) bo ta metoda jest tu problemem, nie gaz czy ropa.

Po ogloszeniu tej decyzji przez rzad francuski, Total – najwieksza narodowa firma francuska ktora miala ten gaz wydobywac, jej dyrektor powiedzial ze na dzien dzisiejszy nie ma innej metody wydobycia gazu lupkowego.

To samo dotyczy sie gazu ciasnego (tight gas) ktory jest poszukiwany przez firme Aurelian Oil and Gas w okolicach Poznania w tej chwili.

Kiedy wysyla sie dziennikarzy na kontrole lub na zbadanie sytuacji,ci dziennikarze musze wiedziec o co maja pytac I na czym ten preceder polega, inaczej takie artykuly sa po prostu mylace I szkodliwe dla ludzi, bo jeszcze bardziej sieja zmieszanie.

Dziennikarze sa nieprzygotowani do materialu ktory maja relacjonowac,natomiast firmy gazowe sa I wiedza w jaki sposob przekonywac wszystkich dookola.

Tak zawsze bylo I bedzie ze ludzi nie znajacych tematu zawsze bedzie mozna latwo przekonac do swoich nawet mylacych racji.

Firmy gazowe bardzo dobrze o tym wiedza, tu sie licza ich zyski,nie dobro I zdrowie polskiej ludnosci.

Niestety wszystkie materialy sa w jezyku angielskim I zeby sie z nimi zapoznac trzeba znac ten temat I jezyk techniczny, a w Polsce ci dziennikarze ktorzy robie te reportarze lub pisza na ten temat artykuly nie maja tak naprawde pojecia o co tu tak naprawde chodzi.

Taki dziennikarz jezeli juz nawet zna troche jezyk angielski to tylko byc moze cos prostego przeczytac, obejrzec byc moze jakis film po angielsku I to pewnie tylko kiedy wolno I wyraznie mowia,najlepiej z polskimi napisami dla pewnosci ze sie dobrze roumie, a gaz lupkowy to jest temat techniczy wymagajacy wiedzy w tym zakresie I znajomosci technicznego jezyka angielskiego

azeby sie z tym tema

Politycy polscy powinni dac przyklad

Dlaczego polscy polityce nie kwapia sie do udostepniania swojej ziemi pod wiercenia i szczelinowanie hydrauliczne.

Mamy przeciez w rzadzie PSL w ktorych szeregach jest tylu rolnikow nawet sam prezes Pawlak jest chyba ciagle rolnikiem, na pewno niektorych z nich gospodarstwa leza na terenach lupkonosnych, wiec moze oni w ramach przekonania spoleczenstwa do tego gazu lupkowego udostepnili by swoje ziemie pod hydrauliczne szczelinowanie?

Inni poslowie i senatorowie tez mieszkaja w domach na przedmiesciach byc moze malych miejscowosciach czy wsiach (pan Sikorski z tego co wiem ma jakis dworek na wsi) wiec oni powini w ramach akcji informacyjnej pozwolic zeby firmy gazowe wiercily i szczelinowaly na ich terenie,w poblizu ich domow, a pozniej pokazywali w telewizji jak to super sie taka wode ze studni pobliskiej pije, jakos nie slyszalem o takiej akcji, byc moze warto byloby polskich poslow i senatorow do tego namowic?

Podejrzewam ze nie zgodziliby sie ani poslowie ani firmy gazowe , firmy gazowe wiedzialyby ze to bylby koniec ich marzen o gazie lupkowym w Polsce.

Mozna wiercic u glupich zwyklych rolnikow ktorzy o niczym nie maja pojecia , ale nie na terenie, ziemi ludzi ktorzy sa troche zorientowani, a tym bardziej jak maja wplyw na polityke panstwa, takich omija sie z daleka.

Zaloze sie ze firmy gazowe maja na swoich planach zakreslone miejsca ktore nalezy omijac szerokim lukiem, bo moze sie to zle skonczyc dla ich dzialalnosci w Polsce

ps. Cygnus X-1 w nowym świetle

pomruk napisał:

>

> W przypadku Mgławicy Kraba natomiast źródło rentgenowskie znajduje się w gęstej

> mgławicy utworzonej podczas eksplozji supernowej. Wyrzucane przeź źrodło jety

> oddziaływują silnie i z gęstą materią i z zewnętrznym polem magnetycznym, które

> we wnętrzu Kraba jest dość silne. Wszystko to daje dość spektakularne efekty,

> szybko zmienne na dodatek (widać zmiany już w odstępie kilkudniowym!).

> Pulsar Kraba nie ma kilku lat św. średnicy, to mgławica wewnątrz której leży, m

> a 11lat św. średnicy.

> Skale zdjęć są całkowicie różne:

> chandra.harvard.edu/photo/2009/cygx1/cygx1_scale.jpg

> chandra.harvard.edu/photo/2002/0052/CrabMovie_scale.jpg

No dobrze ale te minuty? czy sekundy? łuku, bo nie jestem w tym biegły, to ile to jest w latach świetlnych? Mgławica Kraba to chyba 6 minut = 1/5 średnicy Księżyca, gdyby to było w świetle widzialnym jedno i drugie powinno być widoczne gołym okiem, a na pewno przez lornetkę (rentgenowską ;).

http://chandra.harvard.edu/photo/2009/cygx1/cygx1_scale.jpg

http://chandra.harvard.edu/photo/2002/0052/CrabMovie_scale.jpg

Polski paradoks.

„Paradoks polega na intuicyjnym przypisywaniu państwu cech racjonalnie myślącej osoby.

Państwo nie jest monolitycznym tworem i nie ma jednoznacznie zdefiniowanych celów. Prawo jest ustalane przez parlament, który nie posługuje się w tym celu żadną spójną wizją przyszłości. Ponieważ głównym celem posłów jest wygrywanie wyborów i zapewnienie sobie dostatniego życia, tworzą oni ustawy dostosowane do aktualnych nastrojów społecznych i do aktualnych życzeń swoich sponsorów.”

———

No wlasnie,jak to sie dzieje,ze Polska bedac w NATO i EU ledwo ledwo sie rozwija przy sporej pomocy EU,a takie Chiny ktore nie sa w EU,nie maja i nie bede mialy euro sa na podobnym poziomie rozwoju i rozwijaja sie 10% rocznie?

Przeciez Chinom NIKT nie pomagal,ani USA ani Niemcy ani inny kraj EU,ze o Indiach nie wspomne.

Sprawa lezy w mentalnosci ludzi.

Polak to jest taki ulomny czlowiek,ktory nawet jak skonczy studia w przyspieszonym tempie i znajdzie sie w Sejmie to sprzeda wszystkich i wszystko za niezla lapowka ze swoja rodzona matka wlacznie.

W Chinach jest za to kara smierci,a w Polsce jak sie dowiedza,to pogroza palcem i sprawa bedzie zamieciona pod dywan.

Wezmy dla przykladu takiego przecietnego Polaka Jak Stefan Kowalski czy Pomruk Wielki,to oni beda sie specjalizowac w tym jak wykonczyc najlepszych i promowac najslabszych ,bo wtedy sami lepiej wypadaja na tle ogolu.

To cos jak z zyczeniem Polaka do zlotej rybki:”Chce zeby sasiadowi krowa zdechla.”

W Polsce nie ma czegos takiego by brac przyklad z lepszych,ze to jest mocno ugruntowana tradycja by najlepszych wykanczac.

Re: Sensacyjne znalezisko na dnie Wisły

wojtekd38 napisał:



> Hisorycy oceniaja ze potop szwedzki poczynil wieksze straty w kulturze material

> nej Polski niz II Wojna Swiatowa.

A możesz przybliżyć, jacy (którzy) historycy tak ocenili, i w jaki sposób dokonywali wyceny strat?

> Palac Krolewki w Sztokholmie w 80 % pochodzi

> z grabiezy w Polsce a biblioteka krolewska to 100 polskie dziela.

W Pałacu Królewskim najwyraźniej oglądałem tylko pozostałe 20% eksponatów. Z tym, że nie jestem pewien, czy były one szwedzkie, czy też kradzione w innych krajach.

Najbardziej zainteresowała mnie twoja wypowiedź dotycząca biblioteki Kungliga biblioteket.

Powiadasz, że 100% księgozbioru to polskie dzieła…

Trudno podważyć takie zdanie.

Opuściłeś bowiem znak procentu i zawsze możesz utrzymywać, że chodziło ci o 100 dzieł polskich złupionych podczas potopu szwedzkiego. W katalogu Regina odnalazłem około 40 pisanych po polsku woluminów z lat 1000-1700 (przyjąłem, że Szwedzi kradli do końca XVIII wieku). Faktem jest, że ten elektroniczny katalog jest niepełny, ale podana przeze mnie liczba jest porównywalna z liczbą ksiąg pisanych po czesku i po rosyjsku z tego samego okresu. Dla porównania dzieł w języku szwedzkim jest około 6700 z tego okresu.

Księgozbiór KB uległ w 1697 roku zniszczeniu w wyniku pożaru – zachowała się tylko 1/3 księgozbioru (6700 ksiąg i 283 manuskrypty).

Polemizować z twoim stwierdzeniem, że 100% księgozbioru w KB to dzieła polskie, jest również trudno dlatego, iż możesz uważać, ze tylko polskie zabytki piśmiennictwa należą do kategorii „dzieł” (literackich), a reszta to szmira.

Kornel



„Kornel: moje podróże”

Re:Co więc doradzać gdy -> upośledzona seksua

andrew.wader napisał:

> Ad.2 Wydawało mi sie że P.T. władek6 .. zaproponował właśnie coś bardzo konkret

> ego odnośnie owej odporności .. jakkolwiek jego zapatrywania rodzą wiele pytań

> i wymagają uściśleń .. co próbuję uczynić niżej ..

Zapomnialem Ci podziekowac za to zwrocenie uwagi na moja koncepcje swiadomosci

seksualnej,bo ja o niej tutaj juz dlugo pisze ale nikt jeszcze nie odniosl sie do tego

tak realnie,konkretnie rozumiejac jej znaczenie.Pomijajac to, czy to co robimy tutaj teraz

jest nauka i zostawiajac ocene tego obecnym tu specjalistom od tego, przejdzmy do roboty.

No wiec byc moze ja z lenistwa pisze za szybko i mowie o niektorych rzeczach dosc chaotycznie.

Uwazam ze swiadomosc czlowieka jest systemem biologicznym ktory wymaga odpowiedniej

ze sie tak wyraze „eksploatacji”.I tak sen jest bardzo wazna rzecza w jej funkcjonowaniu.

Brak snu czy niewlasciwy sen (bez wszystkich koniecznych faz) jest przyczyna zaburzen

zdrowia fizycznego o wystepujacy poprzez dluzszy czas i psychicznego.

Tak jest fakt medyczny i sa osrodki lecznia snu (Sleep Disorder Center) gdzie przy pomocy

polisomnograficznego testu dokonuje sie diagnozy zaburzen sennych. To wszystko jest wspolczesna

wiedza i sposobami leczenia na niej opartymi.Wiedza ta nie wychodzi poza libido.

Ja uwazam ze to mogloby byc wszystko jezeli zycie czlowieka nie byloby az tak bardzo

stresowe i swiadomosc ludzka potrzebuje czegos wiecej niz dobry sen ze wzgledu wlasnie

na to ze jej swiadomosc seksualna nie zaspakaja sie we snie calkowicie.

Sa ludzie ktorzy wymagaja wiecej i role snu w zyciu pelni wlasnie religia.Jest to nowe podejscie ktore

wymaga analizy na gruncie wprowdzonego pojecia swiadomosci seksualnej i w analizie

tej musze isc do jakies religii zeby te zjawiska rozwazac.Poszedlem do chrzescijanstwa bo

wydaje mi sie ze jest ono religia ktora wymaga najmniej poprawek aby byc zadawalajaca

dla tej formy terapii.W tym kontekscie pisalem o tych przezyciach ludzi swietych.

Wzialem pod uwage swietych bo tam te przezycia sa najintesywniejsze,no a wlasnie o to chodzi.

Analizujac je moge wiedziec czego potrzeba swiadomosci seksualnej aby pracowala wlasciwie

czyli doznala nasycenia potrzebna jej energia i uzupelnila swe braki powstale z zaburzen

sennych i stresowych. Kiedy swiadomosc seksaulna jest zaspokojona jej wspolpraca z pozostala

swiadomoscia moralna i racjonalna jest wlasciwa i czlowiek jest zdrowym psychicznie.

To moze byc jeden z kierunkow leczenia zaburzen samobojczych i w ogole depresji.

Podkreslam raz jeszcze, ze aby te problemy badac trzeba spojrzec na nie z punktu widzenia

czlowieka wierzacego,tak jak aby zrozumiec pozadanie trzeba sie samemu podniecic.

Ktos kogo nie podnieca jezyk fizyczny nie moze byc fizykiem,itd.